stat

Wyznanie kapitana żużlowców Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Mikkel Bech: Głęboka dziura

8 października 2019, 15:45
Rafał Sumowski

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

- Kibice nie widzą wszystkiego, ale wpadłem w psychiczny dołek, głęboką dziurę, z której wyszedłem dzięki pracy z trenerem mentalnym. Zapomnijmy o poprzednim sezonie. Teraz muszę wiele zmienić - wyznaje Mikkel Bech. Kapitan Zdunek Wybrzeża Gdańsk, przed którym czwarty sezon w klubie, nie zamierza rezygnować z walki o ekstraligę. - Wiem, że Apator Toruń buduje potężny zespół, ale to na papierze. Rzeczywistość w żużlu potrafi zaskakiwać, o czym sami się przekonaliśmy - dodaje Duńczyk.



Mikkel Bech to pierwszy - obok Kacpra Gomólskiego - żużlowiec, który przedłużył kontrakt ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Duńczyka czeka czwarty sezon w Gdańsku, gdzie trafił pod koniec rozgrywek w 2017 roku. Zawodnik został kapitanem drużyny i szybko zachwycił kibiców, zdobywając m.in. tytuł Ligowcem Roku 2018. Jednak o ostatnim sezonie chce jak najszybciej zapomnieć.

Kacper Gomólski: Mam wiele do udowodnienia



Wybrzeże nie awansowało nawet do play-off, a średnia biegowa Becha w Nice 1. Lidze Żużlowej wyniosła 1,966. Była dopiero 16. wynikiem wśród sklasyfikowanych (3. w zespole po Jacobie Thorssellu i Krystianie Pieszczku). Mimo tego, w Gdańsku szybko zdecydowali o tym, że zatrzymają Duńczyka.

- Współpraca z Wybrzeżem układa się dobrze i wiem, że to dla mnie dobra decyzja. Wystarczyło jedno spotkanie i szybko ustaliliśmy warunki nowego kontraktu. Zero zawahania z mojej strony. To był dla mnie trudny sezon, zapomnijmy o nim. Zaczęło się od tego, że nie awansowałem do cyklu SEC, czyli mistrzostw Europy, na czym bardzo mi zależało. Zaliczyłem wypadek, który wybił mnie z rytmu. Nie znalazłem się w kadrze Danii, w Szwecji nie jeździłem tyle, na ile liczyłem. Kibice nie widzą wszystkiego, ale wpadłem w psychiczny dołek, głęboką dziurę, z której wyszedłem dzięki pracy z trenerem mentalnym - zdradza Mikkel.

Finał Złotego Kasku w Gdańsku 11 października



Mikkel Bech

Mikkel Bech

Dane:

ur.:
1994-08-31
wzrost.:
187
waga.:
70
Ocena z sezonu:
3.76 (902 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Duńczyk zapewnia, że zrobi wszystko, aby w przyszłym roku być mocniejszym. Deklaruje, że zrobi wszystko, aby tym razem Wybrzeże nie kończyło sezonu już po rundzie zasadniczej.

- Teraz muszę wiele zmienić. Przygotowania do nowego sezonu zacząłem tak naprawdę miesiąc temu. Zmieniam mechaników, robię gruntowny przegląd sprzętu, bo w tym roku przekombinowaliśmy z kilkoma rzeczami. Muszę mieć bardziej klarowny ogląd na to wszystko. Będę potrzebował też więcej ścigania, brakowało mi tego, aby być "w gazie", zwłaszcza w Szwecji. Muszę mieć więcej startów i równą formę. Właśnie jej brakowało nam w minionym sezonie. Mieliśmy skład na play-off, ale tylko Krystian Pieszczek jechał stabilnie na wysokim poziomie - mówi Bech.
Mikkel, który pozostanie w Gdańsku w roli kapitana, zamierza z Wybrzeżem walczyć nie tylko o play-off, ale i o powrót do ekstraligi, w której klub po raz ostatni startował w 2014 roku. To będzie jednak niezwykle ciężkie zadania, bo na potęgę zbroi się Apator Toruń, spadkowicz z elity, który zamierza wrócić do niej jak najszybciej.

Bartosz Zmarzlik mistrzem świata na żużlu



Torunianie zatrzymali Chrisa Holdera i jego brata Jacka Holdera. Choć okno transferowe zaczyna się dopiero w listopadzie, już ogłosili powrót Adriana Miedzińskiego i pozyskanie Wiktora Kułakowa oraz "zawodnika z Orła Łódź" - w domyśle Tobiasza Musielaka.

- Liga już w tym sezonie byłą ciężka, a może być jeszcze trudniej. Toruń ostro wchodzi do gry. Wiem, że Apator buduje potężny zespół, ale to na papierze. Rzeczywistość w żużlu potrafi zaskakiwać, o czym sami się przekonaliśmy. Nie możemy nastawiać się negatywnie. Wiem, że nasz zarząd zamierza wzmocnić zespół i mam nadzieję, że kibice zostaną przy nas, a my wreszcie odwdzięczymy się dobrym wynikiem -kończy Mikkel.