Zadecydował początek drugiej połowy

17 stycznia 2010 (artykuł sprzed 12 lat)
Krzysztof Klinkosz

Walczące o jak najwyższą lokatę przed play-off szczypiornistki Vistalu Łączpolu Gdynia pokonały w niedzielę Ruch Chorzów 27:20 (13:11). Po w miarę wyrównanej pierwszej połowie podopieczne Jerzego Cieplińskiego uciekły rywalkom na początku drugiej odsłony i uzyskaną przewagę kontrolowały do ostatniego gwizdka.


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka ręczna - PGNiG Superliga kobiet
VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia 27:20 Ruch Chorzów
17 stycznia 2010, godz. 17:30

Tak typowano 235 typowań

94% VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia
0% REMIS
6% Ruch Chorzów


VISTAL ŁĄCZPOL: Mikszto, Brzezińska - Stachowska 9, Sulżycka 4, Kulwińska 4, Koniuszaniec 4, Szwed 2, Kotowa 2, Białek 1, Jędrzejczyk 1, Głowińska 0, Taczyńska 0, Szott 0, Lipska 0.

RUCH: Wasiuk, Wąż - Szyszkiewicz 4, Rzeszutek 3, Lipko 3, Brymerska 3, Radoszewska 2, Pawlik 2, Dybul 2, Sęktas 1, Lanuszny 0, Sucheta 0.

VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia


Wynik spotkania w Gdyni otworzyła Patrycja Kulwińska po bardzo dobrym podaniu Moniki Stachowskiej. Za chwilę jednak chorzowianki wyrównały i taki scenariusz utrzymywał się już praktycznie do końca pierwszej połowy.

Na początku meczu gospodynie zbyt często gubiły piłkę co dawało chorzowiankom okazje do skontrowania. W dodatku gdynianki przegrywały pojedynki z rutynowaną bramkarką Ruchu, Krystyną Wasiuk. W pierwszych 30 minutach gdynianki wykorzystały jedynie dwa z sześciu karnych!

W 6. minucie meczu, przy stanie 3:3, na parkiet weszła Ałła Kotowa, dla której był to debiut w gdyńskich barwach w spotkaniu ligowym. Momentami Ruch obejmował jednobramkowe prowadzenie (4:3, 5:4 czy 6:5 w 16 min.). Gospodynie rzuciły wówczas trzy bramki z rzędu, objęły prowadzenie 8:6, ale szybko je... straciły.

W tym okresie gry szczególnie dawała się we znaki gdyńskiemu zespołowi Kamila Rzeszutek, której niesygnalizowane rzuty z biodra z drugiej linii najczęściej lądowały w siatce bramki Patrycji Mikszto, wychowanki właśnie klubu z Chorzowa.

W 21 minucie na parkiecie pojawiła się w gdyńskiej ekipie Urszula Lipska. Jej ligowy debiut w Łączpolu, a zarazem pierwszy mecz w polskiej ekstraklasie po ponad trzyletnie przerwie był nieco gorszy od debiutu Rosjanki.

Ruch doprowadził do remisu 8:8, później było jeszcze 10:10. Gdynianki w końcówce wyszły na prowadzenie 11:10. Kiedy wreszcie gospodynie przełamały się w rzutach karnych, dwunastą bramkę dołożyła Stachowska, a wynik do przerwy na 13:11 efektowną akcją, równo z syreną ustaliła Karolina Sulżycka.

Po przerwie już od pierwszych minut zaatakowały gdynianki, które grały pewnie i dokładnie, na efekty nie trzeba było czekać długo i przewaga Vistalu Łączpolu bardzo szybko rosła. W 36 minucie po samotnej, szybkiej, solowej kontrze Karoliny Szwed było już 18:12 dla gospodyń.

Ruch nie miał koncepcji na przeciwstawienie się rozpędzonemu Łączpolowi, Ślązaczki próbowały odrabiać straty indywidualnymi akcjami ale w ten sposób nic nie mogły zdziałać.

W 50 minucie gdynianki prowadziły już 24:17, wówczas na parkiet wyszła Dominika Brzezińska i był to trzeci ligowy debiut w gdyńskich barwach w niedzielę. Tymczasem zapowiadana nowa rozgrywająca z Mołdawiii Michaela Aleksa ma pojawić się w Gdyni w nadchodzącym tygodniu.

Chorzowianki odrobiły kilkadziesiąt sekund później dwie bramki ale niedokładność w kontratakach sprawiała, że zespół z Ruchu poza zbliżeniem się na 5 bramek (24:19 w 55 min.) więcej krzywdy gdyniankom nie zrobił.

Gospodynie odzyskały 7-bramkową przewagę i taką też różnicą zakończyło się całe spotkanie. To ważne, gdyż tym samym uzyskały korzystniejszy bilans bezpośrednich meczów z chorzowiankami, a ten element może ważyć na koniec sezonu zasadniczego.

Tabela po 15 kolejkach

Piłka ręczna - PGNiG Superliga kobiet

1 SPR Lublin 15 15 0 0 506:326 30
2 Zagłębie Lubin 15 14 0 1 486:354 28
3 MKS Piotrcovia 15 11 1 3 430:345 23
4 Zgoda Ruda Śląska 15 10 0 5 427:395 20
5 VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA 15 9 0 6 461:372 18
6 Ruch Chorzów 15 8 1 6 376:402 17
7 Start Elbląg 15 6 0 9 418:440 12
8 Politechnika Koszalin 15 6 0 9 409:414 12
9 AZS AWF Wrocław 15 4 0 11 361:430 8
10 SPR Olkusz 15 2 0 13 291:414 4
11 KPR Jelenia Góra 15 2 0 13 378:509 4
12 KSS Kielce 15 2 0 13 347:489 4

Tabela wprowadzona: 2010-01-17
terminarz i tabela ligowa »



Pozostałe wyniki 15 kolejki rozgrywek ekstraklasy piłkarek ręcznych: Zagłębie Lubin - KPR Jelenia Góra 33:24 (17:13), KSS Kielce - Piotrcovia 16:29 (9:12), Zgoda Ruda Śląska - Politechnika Koszalińska 28:24 (11:15), SPR Olkusz - Start Elbląg 28:31 (13:16), SPR Lublin - AZS AWF Wrocław 37:20 (20:12).

Opinie (60) 3 zablokowane

  • GDYNIA STOLICA SPORTU NA KASZUBACH

    • 5 4

  • handball (9)

    bardzo fajny mecz, chcociaz troche chaosu było. brawo dla calego zespołu , a w szczególnosci dla Stachy i Pati.
    wracam przed tv bo polstasport pokazuje niezapomniany połfinał M 2007 Polska Dania z 2 dogrywkami.

    • 7 5

    • Fajny... (8)

      Wiesz, widziałem już dużo lepsze mecze naszych dziewczyn. Dzis rządził chaos, poziom meczu baaardzo słaby. Nie za bardzo rozumiem, na czym polega "myśl szkoleniowa" naszego trenera, bo taką ilością strat,

      Wiesz, widziałem już dużo lepsze mecze naszych dziewczyn. Dzis rządził chaos, poziom meczu baaardzo słaby. Nie za bardzo rozumiem, na czym polega "myśl szkoleniowa" naszego trenera, bo taką ilością strat, nieprzemyślanych zgrań to można parę meczy obdzielić!

      Najlepsza Kulwicka, niezłe Stachowska i okresami Mikszto i Koniuszaniec. Mam nadzieję, że Kotova poprawi skuteczność, powinna być dużym wzmocnieniem.

      Pozdrowienia dla kibiców!

      • 10 7

      • :] (2)

        Nasz trener nie posiada myśli szkoleniowej, wszystkie zagrania to w zasadzie tylko i wyłączenie zasługa dziewczyn.

        • 11 10

        • (1)

          A skąd to wiesz? Jesteś na treningach? Obecna zawodniczka? Była zawodniczka? Jesteś jasnowidzem? Ekspertem? Liczysz na pozycję trenera? Znasz wszystkie zagrywki i ustalenia? Nie można jednoznacznie stwierdzić, że za wszystkie błędy winny jest trener a za wszystkie bramki odpowiadają zawodniczki i odwrotnie. Złoty środek jest tu kluczowy.

          • 9 6

          • Zdanie nie eksperta

            Wiesz, to trener odpowiada za przygotowanie i szkolenie zespołu, podobnie jak kierownik czy dyrektor firmy. To on ustala taktykę i dobiera sobie odpowiednie do niej wykonwaczynie. Nie powiesz mi chyba, że Pan Ciepliński

            Wiesz, to trener odpowiada za przygotowanie i szkolenie zespołu, podobnie jak kierownik czy dyrektor firmy. To on ustala taktykę i dobiera sobie odpowiednie do niej wykonwaczynie. Nie powiesz mi chyba, że Pan Ciepliński nie miał tu nic do powiedzenia?

            Żeby było jasne - daleki jestem od zarzucania braków warsztatowych wyżej wymienionemu Panu. Z jasnej przyczyny - on się na tym zna i na pewno jest ekspertem, ja nie. Ja tylko, z perspektywy trybun, widzę, że nie do końca jego praca się przekłada na jakość gry, jakby brakowało tam jakieś "chemii". Tylko tyle. I nie jest to pierwszy mecz, w którym to widać.

            Acha, na marginesie. Kobiecym szczypiorniakiem interesuję się od dawna, kibicowałem jeszcze piłkarkom ręcznym Bałtyku, daaawno temu...

            • 5 2

      • (3)

        Zgadzam się dziewczyny dzieki tylko swojej pracy robia jakiekolwiek wyniki bo ten "doktorek" nie potrafi zespolem pokierowac!! Kotova w obornie na pewno sie przyda!! Co do ataku to jeszcze nie czas by tyle grac!!

        Zgadzam się dziewczyny dzieki tylko swojej pracy robia jakiekolwiek wyniki bo ten "doktorek" nie potrafi zespolem pokierowac!! Kotova w obornie na pewno sie przyda!! Co do ataku to jeszcze nie czas by tyle grac!! Zgadzam sie z przedmowca co do wyroznien dla Stachowskiej i Kulwinskiej, swoje olsnienia mialy Koniuszaniec, Mikszto i Sulzycka bym jeszcze dodal. Pozostale w bardzo slabej formie!! MOze za ciezkie treningi ?? bo tylko te Gdanszczanki jakos to wytrzymuja i graja na jakims poziomie, a reszta juz pada!!

        • 6 10

        • a ile czasu dajesz Kotovej??? (2)

          bo trenuje - z przerwą świateczno-noworoczną - od miesiąca

          • 4 4

          • przecież przyjechała prosto na lublin jak mówili w wywiadach (1)

            a wcześniej tydzień testów, z czego chyba dwa dni zespół był bez niej na wyjeździe.

            • 6 2

            • no własnie "jak mówili w wywiadach" a fakty sa troszeczke inne

              ogólnie nie podoba mi się. zgranie ok - trzeba czasu, ale jeśli sie biegnie do kiontry i gubi piłkę (wkozłowuje w siebie) czy nie rzuca karnych (i dobitek) to chyba jest już coś nie halo

              • 6 4

      • "naszych dziewczyn"???

        bo chyba nie Twoich jeśli nie wiesz jak się nazywają :/

        • 2 3

  • (2)

    niezly mecz... chociaż szkoda tewj całej masy zmarnowanch karnych...
    na poczatku Koniuszaniec bardzo slabiutko, ale potem sie na szczescie rozkrecila...
    a Kotova jaks taka nie teges w ataku... jedynie dobrze umiala wywalczyc karne i kilka ladnych blokow miala. Po za tym druzyna calkiem niezle

    • 7 4

    • (1)

      Co do Kotowej to zgadzam się. Lepiej gra w obronie niż w ataku.

      • 5 2

      • trzeba dać jej czasu na zgranie się, przecież jest 4 dni dopiero w Polsce

        obrona wychodziintuicyjnie,atak zaś to już składanka zespołu
        a i trema pewnie była na debiucie

        • 6 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.