stat

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk. Jarosław Kubicki: Trzeba uciekać ze ścisku

6 marca 2020, 19:15
Jacek Główczyński

Lechia Gdańsk

- W środku tabeli robi się ścisk. Trzeba z niego uciekać i punktować w każdym meczu. Teraz mamy maraton spotkań i szybko wszystko się dzieje - ocenia Jarosław Kubicki. Pomocnik Lechii Gdańsk wraca do formy po 3-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. W sobotę, 6 marca o godzinie 17:30 czeka go wyjazdowe starcie z klubem, w którym się wychował - Zagłębiem Lubin.



Relacja LIVE


Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Zagłębie Lubin 4:4 LECHIA Gdańsk
7 marca 2020, godz. 17:30

Tak typowano 305 typowań

30% Zagłębie Lubin
30% REMIS
40% LECHIA Gdańsk


Jacek Główczyński: Czy 1,5 roku w Gdańsku sprawiło, że podchodzi pan do meczów z Zagłębiem Lubin jak do spotkań z każdym innym klubem?

Jarosław Kubicki: W tym czasie dużo zmieniło się też w Zagłębiu. Z większością piłkarzy, z którymi grałem w Lubinie, nadal trzymam kontakt. Wiem, co po nich spodziewać się na boisku. Jednak jak ostatnio patrzyłem na skład Zagłębia, to z moich czasów została już tylko połowa składu. Zresztą teraz wszystkie spotkania są ważne. W środku tabeli robi się ścisk. Trzeba z niego uciekać i punktować w każdym meczu.

UEFA zaniepokojona stanem finansów Lechii Gdańsk. Rafał Wolski odszedł z winy klubu



Będzie czas, aby odwiedził pan w Lubinie stare kąty, spotkał się z rodziną czy znajomymi?

Nie. Teraz mamy maraton spotkań i szybko wszystko się dzieje. Nie ma czasu na nic innego niż tylko pobyt w hotelu i jak najlepsze przygotowanie do meczu. Jedynie co mogę, to zadzwonić do bliskich, ale to też mogę zrobić z każdego innego miejsca. Natomiast znajomi i rodzina będą na stadionie. Wiem, że będą mnie dopingować i chcą, abym wygrał.

Przeciwko Legii zagrał pan pierwszy raz w podstawowym składzie od 23 listopada. Rehabilitacja po kontuzji miała tak długo trwać, czy coś się przedłużyło?

Właściwie wyszło tak, jak miało być. Lekarz od razu mówił o 3 miesiącach przerwy i tyle wyszło z małym hakiem. Gdy drużyna jechała do Poznania, to ja wchodziłem w trening na pełnych obrotach.

Ile potrzebuje pan czasu, aby osiągnąć najwyższą formę?

Mam nadzieję, że jak najmniej. Przede wszystkim chciałbym wrócić do formy fizycznej sprzed kontuzji. Brakuje też oczywiście ogrania, czy wyczucia przestrzeni. Jestem zły na siebie, że w pierwszej połowie meczu z Legią nie strzelałem, a chciałem dograć do boku. To wynikało właśnie z tego, że nie czułem odległości. Obawiałem się, że nie zdążę ze strzałem, że mnie zablokują...

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:2 - relacja, video, galeria, foto, możliwość oceniania piłkarzy i trenera



Jarosław Kubicki

Jarosław Kubicki

Dane:

ur.:
1995-08-07
wzrost.:
179
waga.:
69
Ocena z sezonu:
3.56 (3674 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



W Kielcach wszedł pan w końcówce i pomógł Lechii wygrać, zaliczając asystę. Czy na mecz z Legią były założenia, że gra pan na tyle, na ile wystarczy sił?

W Kielcach zagrałem łącznie 16 minut, z Legią blisko godzinę. Przede wszystkim cieszę się, że łapie te minuty, bo tylko przez udział w meczach najszybciej mogę dojść do pełnej formy. Trenerzy dbają o to i było założenie, że zaczynam w "11", ale zdejmą mnie, gdy nie będę miał siły, czy gdy zobaczą, że odstaję od innych. Myślę, że dobrą decyzję podjęli.

Gdzie sufit, a gdzie podłoga dla Lechii wiosną 2020?



Dawno już nie widzieliśmy meczu, w którym Lechia grała aż tak defensywnie, by nie powiedzieć bojaźliwie. Czy to Legia was aż tak zdominowała, czy takie były założenia taktyczne?

Na pewno lepiej mieliśmy wychodzić spod pressingu, rozgrywać piłkę i fajnie wychodzić z kontrami. Legia blisko podchodziła, aby od razu nas "kasować", ale właściwie aż do straty bramki, realizowaliśmy plan. Potem on się posypał, bo musieliśmy więcej atakować. Szkoda, że nie powalczyliśmy o coś więcej. Myślę, że w następnym meczu będziemy dążyć, aby więcej grać piłką.

Wielu typowało pana do gry przeciwko Legii na pozycji nr 6 i zakładało przesunięcie do obrony Kristersa Tobersa. Czy docelowo ma pan pozostać na "8"?

Trenerzy tak to wymyślili. "Tobi" wygląda dobrze na "6", gdyż nie tylko zbiera piłki, ale i od razu zagrywa je do przodu. Nie było zatem, po co zmieniać. Natomiast Rafał Kobryń fajnie grał na środku obrony przez większość sparingów, wie jak w tej roli się zachowywać. A ja, gdy będę w pełni sprawności fizycznej, to najlepiej czuję się na "8". Na tej pozycji mam więcej ruchu, gdyż mogę schodzić po piłkę, jak również grać wyżej, pod napastnikiem i tam już odbierać piłki. Wachlarz możliwości i zachowań jest zatem większy niż na "6".

Co najmniej do końca sezonu bez kibiców Lechii Gdańsk na wyjazdach - szczegóły