Zdunek Wybrzeże Gdańsk chce zmienić tor. Poprosi miasto o nawierzchnię

24 października 2020, 12:30
Rafał Sumowski

Zdunek Wybrzeże Gdańsk

Zdunek Wybrzeże Gdańsk chce uzupełnić nawierzchnię żużlowego toru na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego. Potrzeba kilkuset ton granitu i kilkudziesięciu ton glinki. - To konieczność, bo aktualna nawierzchnia jest już tak zużyta, że przypomina mąkę. Kurzy się i ciężko się z nią pracuje - mówi menedżer drużyny Eryk Jóźwiak. Klub zamierza zwrócić się z wnioskiem o sfinansowanie inwestycji do miasta, które jest właścicielem stadionu. Koszt samego materiału może wynieść od kilkudziesięciu do 100 tys. zł.



Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Jakie transfery żużlowców? Lista kandydatów



O potrzebie zmian na gdańskim torze żużlowym już w 2017 roku mówił ówczesny trener Zdunek Wybrzeża Mirosław Kowalik. Szkoleniowiec chciał zmienić jego geometrię na bardziej owalną. Skończyło się na pobożnych życzeniach, ale ostatnie sezony pokazały, że zmiany są potrzebne.

- Mamy problemy z naszym torem. Nie sprzyja nam. Nawierzchnia nie była wymieniana od wielu lat. Nie mamy atutu, przeciwnicy jadą u nas równie dobrze jak u siebie - mówi prezes Tadeusz Zdunek.

Eryk Jóźwiak poprowadzi Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Były mechanik menedżerem



Temat prac nad torem powrócił wraz z objęciem roli menedżera drużyny przez Eryka Jóźwiaka, który chce dosypania nawierzchni. Ta jest obecnie na tyle wytarta, że średnica jej ziarenek zamiast preferowanych 2-5 mm, wynosi obecnie nie więcej niż 2 mm.

- To była pierwsza rzecz, którą się zajęliśmy po stworzeniu listy zawodników, których chciałbym w zespole. Ostatnie prace na tym torze związane z dosypaniem nawierzchni były prowadzone w 2012 roku. Ta nawierzchnia jest już tak zużyta, że przypomina mąkę. Po dwóch wyścigach w powietrzu unosi się pył. Uzupełnienie jest konieczne, mamy już w tej kwestii wszelkie wytyczne od Polskiego Związku Motorowego. Plan zakłada dosypanie nawierzchni oraz większe nachylenie łuków z podniesieniem band. Chcielibyśmy zrobić to jeszcze w listopadzie - wyjaśnia Jóźwiak.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Piotr Szymko toromistrzem i trenerem młodych żużlowców



Wybrzeże zakłada dosypanie maksymalnie stu ton nawierzchni wedle proporcji: 90 proc. granitu, 10 proc. glinki, która stanowi spoiwo.

Koszt samego materiału z transportem wynosi przy stu tonach ok. 100 tys. zł. Jeszcze w poniedziałek klub zamierza zwrócić się o sfinansowanie inwestycji do miasta, które jest właścicielem stadionu.

Jaka przyszłość stadionu żużlowego? Gdańsk wygrał proces z GKS Wybrzeże



Wykonanie tych prac pozwoliłoby gdańskim żużlowcom z nieco większym spokojem oczekiwać na dalsze losy stadionu - jego modernizacji lub sprzedaży terenu przez miasto i budowy nowego obiektu.

- Przebudowa będzie wymagała większej pracy, ale znaleźć lokalizację na nowy obiekt też jest trudno. Jest propozycja w Borkowie przy centrum sportów motorowych, ale tam jest problem z protestami okolicznych mieszkańców. Mówiło się o perspektywie 4-5 lat, ale zobaczymy. Pandemia zmienia wiele planów - wyjaśnia prezes Zdunek.