stat

Żeglarze w Nowej Zelandii zdobyli dwie kwalifikacje olimpijskie Tokio 2020

7 grudnia 2019, 9:00
jag.
aktualizacja:8:55 (8 grudnia 2019)
Najnowszy artukuł na ten temat

Natalia Partyka awansowała na igrzyska olimpijskie. Tenisistki stołowe w Tokio 2020

Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Kinga Łoboda zajęły 12., a Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński (wszyscy AZS AWFiS Gdańsk) uplasowali się na 10. miejscu w mistrzostwach świata w klasach - odpowiednio 49erFX i 49er. Oznacza to, że obie trójmiejskie załogi zdobyły kwalifikacje dla Polski do startu w żeglarskich regatach podczas igrzysk olimpijskich Tokio 2020.



Aktualizacja, godz. 8:55
Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński dwa ostatnie wyścigi finałowe kończyli na 20. i 15. miejscu, ale utrzymali 10. lokatę w klasyfikacji generalnej. To oznaczało, że już przed wyścigiem medalowym, w którym startowało już tylko 10 najlepszych załóg, zapewnili kwalifikacje dla Polski do startu w klasie 49er na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020.

W Auckland takie nominacje czekały dla czterech nacji, który jej jeszcze nie miały, i biało-czerwoni uplasowali się właśnie na 4. miejscu w relacji państw. Lepsi od nich byli tylko: Hiszpanie, Austriacy i Holendrzy, a w pokonanym polu pozostali m.in. zawsze bardzo mocni w żeglarstwie: Australijczycy i Amerykanie.

Druga polska załoga w tych regatach - Dominik Buksak (AZS AWFiS) i Szymon Wierzbicki (AZS Poznań) uplasowała się na 25. miejscu.



Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda w klasie 49erFX zakończyły starty w Nowej Zelandii 25. i 16. miejscem w wyścigach medalowych, a w klasyfikacji generalnej zdobyły 12. lokatę. Też mogły się cieszyć z nominacji olimpijskiej dla Polski, gdyż w tej konkurencji czekała ona aż dla sześciu nacji.

Biało-czerwone w rankingu do igrzysk Tokio 2020 zajęły 4. miejsce za: Niemcami, Argentyną i USA, ale lepsze były m.in. od mocnych federacji europejskich w tej dyscyplinie: Hiszpanii, Francji i Włoch. To najlepszy wynik Polek w historii startów w mistrzostwach świata w tej klasie.

O tym kto pojedzie na igrzyska do Tokio 2020 zdecyduje PZŻ w przyszłym roku. Załogi, które zdobyły kwalifikacje, są jednak murowanymi faworytami, gdyż tylko one zdobywały punkty w krajowym rankingu tych klas. Dla Przybytka i Kołodzińskiego byłby to trzeci start olimpijski, a dla Melzackiej i Łobody debiut w igrzyskach.

- Plan minimum, czyli kwalifikacje - został zrealizowany. Najbardziej jestem zadowolony z żeglowania naszej załogi w klasie 49erFX. Ola z Kingą walczyły równorzędnie z bardziej od siebie doświadczonymi i utytułowanymi zawodniczkami na świecie. Drzemie w nich ogromny potencjał, mają dużą wolę wygrywania, są świetnie trenowane, przed nimi duża przyszłość. To diamenty, które trzeba ostrożnie oszlifować. Jeśli chodzi o start męskich załóg to Dominik z Szymonem po świetnym początku nie poradzili sobie z presją. Łukasz z Pawłem też nie pokazali do końca tego co naprawdę potrafią. Mamy więc sporo pracy do wykonania, głównie w sferze mentalnej, bo przecież na igrzyskach presja będzie dużo większa - ocenia Karol Jabłoński, trener-koordynator Polskiego Związku Żeglarskiego.



W Auckland w Nowej Zelandii dobiegają końca mistrzostwa świata w trzech klasach: 49er, 49erFX i Nacra 17. To zarazem druga szansa na zdobycia prawa startu w igrzyskach olimpijskich Tokio 2020. Przed rokiem w duński Aarhus biało-czerwonym w tej samej rangi imprezie, w tych specjalnościach nie udało się zdobyć nominacji. Tym razem rywalizują tylko w dwóch pierwszych i są na dobrej drodze, aby w niedzielę były powody do zadowolenia.

Trójmiejscy żeglarze w mistrzostwach świata 2018 - wyniki



Wśród pań w klasie 49erFX Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Kinga Łoboda (AZS AWFiS Gdańsk) plasują się na 10. miejscu. By zdobyć kwalifikacje olimpijską dla kraju, w gronie państw, które jeszcze jej nie miały, nie mogą zająć gorszej pozycji niż szósta.

Pierwsza selekcja nastąpiła po ośmiu wyścigach eliminacyjnych. Z 61 załóg do rundy finałowej awansowało 25 najlepszych duetów. Jednocześnie liczba państw pretendentów do startu w Tokio spadła do 9. Polki po eliminacjach plasowały się na 17. miejscu.

Mistrzostwa Europy 2019 - relacja i wyniki reprezentacji Polski



W sześciu wyścigach finałowych ich starty nadal przypominały rollercoaster, gdyż czterokrotnie finiszowały w pierwszej "5", ale dwukrotnie też zajmowały przedostatnie miejsca (24). W ostatnim sobotnim wyścigu Polki osiągnęły metę na drugiej pozycji, co w generalnej klasyfikacji dało im 10. lokatę.

W relacji państw Polska jest obecnie czwarta (4. miejsce najlepszej załogi Niemiec, 5. Argentyna, 8. USA). ale musi liczyć się z atakiem jeszcze pięciu nacji, z których trzy są bardzo blisko (12. Hiszpania, 13. Singapur, 14. Francja, 18. Szwecja, 21. Włochy).

W niedzielę odbędą się jeszcze dwa starty finałowe z udziałem 25 załóg, a potem już tylko czołowa "10" weźmie udział w wyścigu medalowym, punktowanym podwójnie.

Zawodniczki na razie walczą o nominacje dla kraju, a nie imienną. Ostateczne decyzje co do startu w Tokio 2020 Polski Związek Żeglarski będzie podejmować w przyszłym roku. Z racji tego, że Melzacka i Łoboda to jedyna polska załoga liczącą się na międzynarodowej arenie, oficjalne powołanie na igrzyska dla trójmiejskich żeglarek powinno być jedynie formalnością.



Jeszcze większa konkurencja o nominacje olimpijskie jest w klasie 49er, gdyż zdobędą ją tylko cztery państwa. Polska do rywalizacji wystawiła dwa duety. Bardzo dobrze rozpoczęli Dominik Buksak (AZS AWFiS) i Szymon Wierzbicki (AZS Poznań), którzy po pierwszym dniu plasowali się na 4. miejscu, ale obecnie nadzieje na wyjazd biało-czerwonych do Tokio związane są z Łukaszem Przybytkiem i Pawłem Kołodzińskim (obaj AZS AWFiS).

Akademicka załoga, która już dwukrotnie startowała na igrzyskach, przed ostatnim dniem regat awansowała na 10. miejsce i nw razie jest w gronie państw zdobywających kwalifikacje. Wyżej plasują się tylko: Hiszpania (4. miejsce), Austria (6) i Holandia (8). Nasi reprezentanci muszą uważać na atak Australii (obecje 12) i Amerykanów, których dwa duety są na 14. i 15. pozycji. Większe straty ma już Irlandia, ostatni z krajów, które są w finale, a jeszcze nie zdobyły nominacji olimpijskiej.

Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński na 3. miejscu w regatach przedolimpijskich - relacja



W czołówce jeszcze wiele może się wydarzyć. W niedzielę 25 najlepszych z 88 startujących załóg popłynie najpierw w dwóch ostatnich wyścigach finałowych, a potem już tylko czołowa "10" weźmie udział w wyścigu medalowym, punktowanym podwójnie.

Optymizmem napawa fakt, że Przybytek z Kołodzińskim z dnia na dzień żeglują coraz lepiej. Po eliminacjach byli na 19. miejscu, po pierwszym dniu finałów na 15., a po drugim przeskoczyli na 10. lokatę, a w jednym z wyścigów wpłynęli na mecie jako trzeci.

Natomiast odwrotna tendencja jest w żeglowaniu drugiej polskiej załogi. Buksak z Wierzbickim obsuwali się w klasyfikacji. Obecnie plasują się na 25. miejscu.

Zasady kwalifikacji krajowych w żeglarstwie - igrzyska olimpijskie Tokio 2020



Liczy się każda pozycja, gdyż załogi rywalizują także o punkty w krajowych kwalifikacjach. W Auckland punktowane będą lokaty w najlepszej "20". Gdy Polska wywalczy w tej klasie nominacje, PZŻ przed ostateczną decyzją kto pojedzie do Tokio, brać będzie pod uwagę właśnie ten ranking.

Na razie 10 punktów mają Łukasz i Paweł za 6. miejsce w tegorocznych mistrzostwach Europy. W mistrzostwach świata 2018 nikt nie punktował, gdyż Przybytek i Kołodziński zajęli 22., a Buksak i Wierzbicki 23. lokatę.

Przypomnijmy, że wcześniej polscy żeglarze zapewnili sobie prawo startu na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020 w czterech konkurencjach: żeńskiej i męskiej klasie RS:X, Laserze Radialu oraz żeńskiej klasie 470.

jag.