''Żółto-niebiescy'' jadą do Wrocławia.

9 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 19 lat)

Arka Gdynia

Z następnym debiutantem, Dariuszem Zawadzkim, piłkarze Arki wyjeżdżają do Wrocławia. Przed południem odbędą jeszcze trening i wsiądą do autokaru. Niestety, nie wsiądzie doń Karol Piątek. - Jestem gotowy do grania, mam w sobie masę energii, bo przecież przez 10 dni zaliczyłem tylko 45 minut w sparingu z kadrą U-17. A jednak z wiadomych powodów grać nie mogę - żalił się mistrz Europy, który mógłby nawet mieć miejsce w podstawowej "jedenastce". - Trener Gierszewski sprawdzał mnie ostatnio na prawej pomocy...

Pewnie nie bez przyczyny, gdyż ponownie do ataku ma być przesunięty Kalkowski, zaś drugi z bocznych pomocników, Radoń, rozczarował w potyczce ze Szczakowianką. Nie on jeden. Trener gdynian postanowił zaostrzyć tempo i od tego tygodnia zespół ćwiczy we wtorki dwa razy. Jednak nie wszyscy, ponieważ Radoń, Ulanowski i Stanik normalnie pracują (od września tę grupę powiększą nauczyciele, czyli Rybkiewicz, Stencel i Witt). To jednak nie koniec, bo i w czwartki - kiedy już przywykną do nowych obciążeń - arkowcy mają spotykać się dwukrotnie. Szkopuł w tym, iż szefowie GOSiR proponują drugoligowcom główną płytę tylko w środy i piątki, czyli dni odnowy biologicznej i rozruchu. Jakoś trzeba to będzie zgrać. Przecież miasto chce II ligi.

W trakcie przerwy letniej sobotni rywale gdynian doznali poważnych strat: Gortowski, Sztylka i Grabowski przeprowadzili się do sąsiada zza miedzy (za tego ostatniego Śląsk dał młodego Aleksandra), Huebscher i Wójcik trafili do Lecha, Lizak wrócił do Lubina, nie ma już też Tęsiorowskiego. To siedmiu podstawowych dotąd graczy, którzy zdobyli razem 31 z 48 goli strzelonych przez Polar w edycji 2000/01! Sam Gortowski, król strzelców, zaliczył w 36 występach 16 trafień. Bywa, że zdecydowanie mniej drastyczna kuracja odchudzająca, jest fatalna w skutkach, a tymczasem zespół Ryszarda Urbanka przedwczoraj pokonał 2:1 Fameg w IV rundzie Pucharu Ligi.

Koledzy po fachu z Wrocławia twierdzą jednak uparcie, że prędzej czy później ten klub zakładowy upadnie i nie uratuje go nawet 800 tys. zł od Śląska. Dowodem 1 punkt i 1 gol po 3 kolejkach. W tabeli wiosny Polar zajął dopiero 16. miejsce i w pewnym momencie był nawet zagrożony spadkiem. W poprzednim sezonie należał poza tym do outsiderów pod względem zdobyczy na własnym boisku (7 zwycięstw w 19 grach). Żeby jednak arkowcy nie wyluzowali się za bardzo trzeba wiedzieć, że wraca do Polaru Marcin Narwojsz. Wyceniony na 500 tys. 25-letni napastnik spędził wiosnę w I-ligowym Zagłębiu, którego jednak nie stać na sfinalizowanie transferu. Jest też bardzo prawdopodobne, że naprzeciw "żółto-niebieskich" może stanąć 30-letni Radosław Jasiński, czwarty snajper ekstraklasy w sezonie 1997/98 (13 trafień), ale ostatnio znajdujący się na cenzurowanym (niewypał w Radzionkowie).

star.

II LIGA.
4. KOLEJKA: Polar - Arka Gdynia (sobota 11.00, w poprzednim sezonie nie grali), Orlen - Zagłębie (-), Polkowice - Ruch (-), Lech - Hetman (0:0 i 0:3), Odra - Ceramika (2:1 i 0:1), Bełchatów - Łódzki KS (1:2 i 0:0), Świt - Łęczna (2:1 i 0:1), Tłoki - Włókniarz (2:2 i 0:3), Myszków - Hutnik (-), Szczakowianka - Jagiellonia (-).

Przed następnym spotkaniem w Gdyni (18 bm., z Jagiellonią) będziemy mieć niespodziankę. Błyskawiczny konkurs i do wygrania karnety na rundę jesienną. W poniedziałek kibice Arki nie mogą zapomnieć o "Głosie Sportowym".