stat

Damian Zbozień o koszulce Arki Gdynia i Legii Warszawa oraz wojnie z Wisłą Kraków

5 listopada 2019, 19:15
Jacek Główczyński

Arka Gdynia

- Inną presję na arbitrze robi koszulka Legii Warszawa, a inną Arki Gdynia. I to jest przykre. Gdy my podbiegamy do sędziego, jesteśmy straszeni żółtą kartką, jak jeszcze słowo powiemy. Dziwi mnie też, że sędziowie nie korzystają z VAR. Nie wiem, czy boją się brać odpowiedzialności na siebie, bo gdy pójdą do monitora, to muszą podjąć decyzję? Ale to już historia. Już nic nie zmienimy. Teraz najważniejsze jest spotkanie w Krakowie, bo to będzie wojna tak dla nas, jak i dla Wisły. Jedna drużyna się pogrzebie - mówi Damian Zbozień, prawy obrońca żółto-niebieskich, który w latach 2007-11 był piłkarzem stołecznego klubu.



Kto jednoczy kibiców Lechii Gdańsk i Arki Gdynia? - ankieta



Jacek Główczyński: Czy zbyt małej presji nie wywieraliście na arbitrze przy kontrowersyjnych sytuacjach w meczu z Legią Warszawa? W 30. minucie Andre Martins praktycznie nie odstępował sędziego aż ten poszedł sprawdzić faul Nando na monitorze. Czy piłkarze Arki w podobnych sytuacjach nie za szybko odpuszczali?

Damian Zbozień: Mówiliśmy właśnie o tym w szatni, że my może też tę presję powinniśmy wywierać. Tylko mi się wydaje, że inną presję na arbitrze robi koszulka Legii Warszawa, a inną Arki Gdynia. I to jest przykre. Gdy my podbiegamy do sędziego, jesteśmy straszeni żółtą kartką, jak jeszcze słowo powiemy. A jak zawodnik Legii podchodził do sędziego, widziałem inną reakcję. Ale co z tym zrobić, skoro Legia to wielki klub, polski potentat i tak to jest. Dziwi mnie też, że sędziowie nie korzystają z VAR. Nie wiem, czy boją się brać odpowiedzialności na siebie, bo gdy pójdą do monitora, to muszą podjąć decyzję? Ale to ich praca, z której są rozliczani. Gdyby te karne były podyktowane, to można byłoby powiedzieć, że nasza walka i determinacja zostały nagrodzone.



Gdy po czerwonej kartce całą drużyną broniliście się w okolicach własnej "16", Legia nie potrafiła dobrać się Arce do skóry. Dlaczego skoro tak dobrze wam wychodził bardzo niski pressing, zdecydowaliście się przerwać akcję pod linią środkową, bo wówczas dostaliście gola?

Ciężko powiedzieć. Trener nam mówił, że jak będziemy się cały czas się bronić, to w końcu Legia strzeli, bo ma jakość. My też chcieliśmy się odgryźć, bo graliśmy przecież u siebie. Popełniliśmy błąd z tym wyjście, bo daliśmy się ukuć. Ale teraz można już tylko gdybać. Jeśli byśmy stali w "16" i też przegrali na przykład po golu po dośrodkowaniu - to byłby głosy: "dlaczego nie zaryzykowaliście, nie zaatakowaliście?" Na pewno przegrana jest przykra, bo długo się dobrze broniliśmy, dużo zdrowia nasz kosztowało to spotkanie, dzielnie stawialiśmy czoła, ale naprawdę trudno grać w 10 przeciwko 11 i to jeszcze przeciwko takiej drużynie jak Legia. Trener był z nas dumny za to serce zostawione na boisku. Pokazaliśmy charakter, ale za to punktów nie ma.

Arka Gdynia - Legia Warszawa 0:1 - relacja, video, foto, możliwość wystawiania ocen piłkarzom i trenerowi



Damian Zbozień

Damian Zbozień

Dane:

ur.:
1989-04-25
wzrost.:
186
waga.:
80
Ocena z sezonu:
2.84 (1284 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »



Davit Skhirtladze dzięki Arce Gdynia chce wrócić do reprezentacji Gruzji - wywiad



Chwalimy Arkę za heroizm pokazany w niedzielę, współczujemy, że nie podyktowano dwóch karnych, ale też musimy pamiętać, że gdy jeszcze graliście 11 na 11, to Legia miała 2-3 sytuacje, w których gdyby nie kapitalne interwencje Pavelsa Steinborsa,to mecz mógł zostać rozstrzygnięty dużo wcześniej...

Paradoksalnie lepiej wyglądaliśmy w końcówce pierwszej połowy niż do 30. minuty. Ten okres mogliśmy nawet udokumentować bramką. Na pewno mieliśmy plan, który trochę runął po tej czerwonej kartce. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie, a Legia jest rozpędzona i będzie tworzyć sytuacje. Podejrzewam, że jak oni wygrali z Wisłą Kraków 7:0, to wielu ludzi sobie pisało, że Arka dostanie 4:0 czy 5:0. A my czuliśmy, że jesteśmy w stanie coś ugrać z tym rywalem. Ale trudno się gra, jeśli - jak to się mówi - nawet "ściany" nie chcą pomóc. Najwyraźniej biednemu wiatr w oczy. Jednak wierzę, że suma szczęścia i pecha równa się zer0, a życie gdzieś nam to odda.

Obecna tabela, w której Arka Gdynia jest na ostatnim miejscu, dodatkowo nie deprymuje?

Ja czuję wstyd, choć nie wiem, czy to dobre słowo. Na pewno nasze ambicje są podrażnione. Jestem w Arce czwarty sezon i uważam, że teraz mamy drużynę jedną z najlepszych pod względem potencjału, które tutaj były w tym okresie. Obecnie mamy zdecydowanie lepszy zespół od tego, kiedy nawet zdobywaliśmy Puchar Polski. I my musimy to zacząć pokazywać na boisku. Dlatego trzeba patrzyć optymistycznie i skupić na sześciu czekających nas w tym roku meczach, aby wydrzeć w nich jak najwięcej punktów, obojętnie w jakim stylu. A wtedy, na wiosnę na pewno pokażemy pełny potencjał, bo powtarzam, że drużyna jest dobra.

Tomasz Korynt, najlepszy snajper Arki Gdynia w historii ekstraklasy ocenia obecną drużynę



Zagracie m.in. z Wisłą w Krakowie oraz z Koroną w Kielcach. Czy w obecnej sytuacji to właśnie punkty w meczach z sąsiadami z tabeli mają jeszcze większą wagę niż te, które uciekły w spotkaniu z Legią?

No zdecydowanie tak, ale i z Legią byliśmy w stanie pokusić się o dobry wynik. Na pewno nie można sobie wybierać meczów. Czasem z teoretycznymi faworytami jest łatwiej o punkty i w niedzielę byliśmy ich blisko. Ale to już historia. Już nic nie zmienimy. Teraz najważniejsze jest spotkanie w Krakowie, bo to będzie wojna tak dla nas, jak i dla Wisły. Jedna drużyna się pogrzebie, przede wszystkim psychicznie, a druga będzie miała szansę, aby się odbić. To spotkanie-klucz. Musimy w nim pokazać taką samą determinację, albo nawet większą, jak grając w "10" przeciwko Legii. Ta czerwona kartka scaliła nas jako drużynę. I musimy zatrzymać tę zaciętość i determinację w grze do Krakowa, tym bardziej, że pamiętamy, iż w tych wyjazdowych różnie to wyglądało.

Nie zabraknie Arce piłkarzy? Rosnąca liczba kontuzjowanych zawodników to efekt mocnych treningów czy kolejny pech?

Myślę, że pech. U nas jest świadoma drużyna, każdy stara się dbać o siebie. Ale i warunki pogodowe są coraz gorsze, stąd i ryzyko urazów większe. Wiele przeciwności nas spotyka, ale musimy z tego wyjść. Jeśli się to uda, będziemy silniejsi. Myślę, że już przerwa na reprezentację sprawi, że niektórzy chłopacy wrócą do gry po urazach.

Kiedy w Arce Gdynia zadziała tzw. efekt nowej miotły?



Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
Wisła Kraków 0:1 ARKA Gdynia
9 listopada 2019, godz. 20:00

Tak typowano 354 typowania

49% Wisła Kraków
21% REMIS
30% ARKA Gdynia


Tabela po 14 kolejkach

Piłka nożna - Ekstraklasa

Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Legia Warszawa 14 8 2 4 23:13 26
2 Cracovia 14 8 2 4 22:14 26
3 Piast Gliwice 14 7 4 3 16:10 25
4 Pogoń Szczecin 14 7 4 3 16:12 25
5 Wisła Płock 14 8 1 5 20:22 25
6 Śląsk Wrocław 14 6 6 2 20:14 24
7 Jagiellonia Białystok 14 6 5 3 24:17 23
8 LECHIA GDAŃSK 14 5 6 3 17:14 21
9 Lech Poznań 14 5 4 5 24:18 19
10 Zagłębie Lubin 14 5 3 6 23:21 18
11 Raków Częstochowa 14 6 0 8 15:19 18
12 Górnik Zabrze 14 3 7 4 13:14 16
13 ŁKS Łódź 14 3 2 9 15:25 11
14 Wisła Kraków 14 3 2 9 14:25 11
15 Korona Kielce 14 3 2 9 7:19 11
16 ARKA GDYNIA 14 2 4 8 11:23 10

Tabela wprowadzona: 2019-11-04
terminarz i tabela ligowa »

Wyniki 14 kolejki

ARKA GDYNIA - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Cracovia - LECHIA GDAŃSK 1:0 (0:0)
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
Pogoń Szczecin - Lech Poznań 1:1 (1:0)
Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź 2:0 (0:0)
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:1 (0:0)
Śląsk Wrocław - Wisła Płock 3:1 (2:0)
Raków Częstochowa - Wisła Kraków 1:0 (0:0)