17 godzin naprawiano uszkodzoną sieć trakcyjną

29 lipca 2020, 9:45
Maciej Korolczuk
Najnowszy artukuł na ten temat

Chcą wycofania sprzedaży biletów w autobusach i tramwajach

Prawie 17 godzin trwała we wtorek naprawa uszkodzonej sieci trakcyjnej na Podwalu PrzedmiejskimMapka. Ekipa techniczna Gdańskich Autobusów i Tramwajów musiała wymienić zerwany przewód na odcinku 600 metrów i to w obu kierunkach. Okoliczności zdarzenia ma wyjaśnić specjalny raport komisji technicznej powołanej w GAiT.



Do zerwania sieci trakcyjnej doszło we wtorek ok. godz. 5:30 rano.

Jadący w kierunku Stogów tramwaj między Żabim KrukiemMapka a skrzyżowaniem z ChmielnąMapka pantografem zaczepił o poluzowany przewód i zerwał go na odcinku 600 metrów w obu kierunkach.

ZTM na czas awarii uruchomił autobusową komunikację zastępczą, a pracownicy GAiT, którzy chwilę później pojawili się na miejscu i przystąpili do naprawy przyznali, że z taką sytuacją mieli do czynienia po raz pierwszy w życiu.

O zdarzeniu przez cały dzień informowaliśmy w Raporcie z Trójmiasta.

Raport z Trójmiasta

Aktualizacja, godz. 22:30. Ok. godz. 22:30 udało się przywrócić ruch tramwajów na Podwalu Przedmiejskim. Pierwotnie prace miały zakończyć się o godz. 17, jednak czas ten wydłużono o kolejnych kilka godzin. Na trasie cały czas obowiązuje komunikacja zastępcza. Z powodu zerwania sieci trakcyjnej na ul. Podwale Przedmiejskie tramwaje linii 8 z Jelitkowa i 9 ze Strzyży PKM kursują do Śródmieścia SKM. Na odcinku: Śródmieście SKM - Stogi Plaża - Śródmieście SKM, funkcjonuje autobusowa komunikacja zastępcza. Autobusy komunikacji zastępczej na Stogach kursują jak linia 158, nie zatrzymują się na wysokości przystanków tramwajowych: Zimna [2127] [2128], Stogi [2130] i Rozłogi [2131].


Jak przypomina Sebastian Zomkowski, dyrektor ZTM w Gdańsku, ostatnia tak poważna awaria miała miejsce w Gdańsku prawie 20 lat temu.

- W 2003 r. przepalił się kabel zasilający na podstacji Towarowa w kierunku Brzeźna. Wówczas zatrzymanie ruchu trwało 18 godzin. Przyczyną awarii były wówczas stare kable, które w ramach projektów dofinansowanych przez Unię Europejską zostały później wymienione i problem zniknął - mówi Zomkowski.
W przypadku wtorkowej awarii przyczyna była prawdopodobnie nieco inna. Hipotez jest kilka, m.in. sprawdzany jest monitoring, czy chwilę przed awarią sieci nie uszkodziła przejeżdżająca przez skrzyżowanie ciężarówka.


Pod uwagę brana jest też niewłaściwa konserwacja sieci trakcyjnej przez poprzednią firmę, która zajmowała się jej utrzymaniem. Była nią firma Rajbud z Tczewa. Ta sama, która jesienią 2017 r. przez 14 godzin nie mogła uporać się... z zerwaniem sieci na węźle przy Okopowej.

- Nie możemy niczego przesądzać ani nikogo oskarżać, ale musimy sprawdzić wszystkie okoliczności i możliwe przyczyny awarii. Służby GAiT działały sprawnie i starały się możliwie najszybciej jak się da przywrócić ruch tramwajów na Podwalu. Udało się to zrobić o godz. 22:30 - dodaje Zomkowski.
Szczegółowe przyczyny awarii ma wyjaśnić specjalny raport sporządzony przez powołaną w GAiT komisję techniczną. Dodatkowych wyjaśnień od prezydent Gdańska oczekują też Przemysław Majewski i Andrzej Skiba, radni PiS, którzy złożyli w tej sprawie interpelację.

Jak oceniasz zarządzanie kryzysowe przez urzędników w sytuacji poważnych awarii w mieście?
15%

pozytywnie, z każdą taką sytuacją jest coraz lepiej

26%

neutralnie, jest lepiej, ale wciąż można zrobić więcej

59%

negatywnie, mam wrażenie, że nikt nie wyciąga wniosków z popełnianych błędów

zakończona

łącznie głosów: 756