Chodził nago po Gdańsku, bo go okradli

5 września 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Sielski

Mężczyzna niespiesznie przechadzał się po śródmieściu Gdańska.


Była godz. 18 w poniedziałek, gdy kompletnie nagi mężczyzna przechadzał się przez śródmieście Gdańska zobacz na mapie Gdańska. Gdy zatrzymał go policyjny patrol, stwierdził, że nie ma ubrań, bo... został okradziony w pociągu.



Niecodzienny widok - przynajmniej jak na centrum miasta - ujrzeli w poniedziałkowe popołudnie spacerujący w okolicach Motławy. Przez Zielony Most, niespiesznie i bez większego skrępowania szedł mężczyzna, który był kompletnie nagi.

Na miejsce wezwani zostali policjanci, którzy zatrzymali go i przewieźli do komisariatu. Zbadali czy jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Turysta był trzeźwy, nie był pod wpływem środków odurzających, a wezwany lekarz pogotowia potwierdził, że nie wymaga hospitalizacji.

- Zatrzymany tłumaczył, że został okradziony w pociągu i dlatego szedł przez miasto bez ubrania - mówi kom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci nie ukarali mężczyzny za nieobyczajne zachowanie - mimo że do najbliższej stacji miał ponad kilometr, ale puścili wolno. W ubraniu.
Wierzysz, że mężczyzna chodził nago po Gdańsku, bo został okradziony?
22%

tak, skoro tak twierdzi

50%

nie, pewnie przegrał jakiś zakład

5%

nie, stawiam na dopalacze

23%

nie, może mieć zaburzenia psychiczne

zakończona

łącznie głosów: 5465

Mogłeś jeszcze nie czytać