Mężczyzna niespiesznie przechadzał się po śródmieściu Gdańska.
Była godz. 18 w poniedziałek, gdy kompletnie nagi mężczyzna przechadzał się przez śródmieście Gdańska
. Gdy zatrzymał go policyjny patrol, stwierdził, że nie ma ubrań, bo... został okradziony w pociągu.
Niecodzienny widok - przynajmniej jak na centrum miasta - ujrzeli w poniedziałkowe popołudnie spacerujący w okolicach Motławy. Przez Zielony Most, niespiesznie i bez większego skrępowania szedł mężczyzna, który był kompletnie nagi.
Na miejsce wezwani zostali policjanci, którzy zatrzymali go i przewieźli do komisariatu. Zbadali czy jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Turysta był trzeźwy, nie był pod wpływem środków odurzających, a wezwany lekarz pogotowia potwierdził, że nie wymaga hospitalizacji.
- Zatrzymany tłumaczył, że został okradziony w pociągu i dlatego szedł przez miasto bez ubrania - mówi kom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci nie ukarali mężczyzny za nieobyczajne zachowanie - mimo że do najbliższej stacji miał ponad kilometr, ale puścili wolno. W ubraniu.
- Zobacz opinie (248)