Czyścili kanalizację o godz. 5 rano

24 lutego 2017 (artykuł sprzed 4 lat)
Tomasz
Do zdarzenie doszło na ul. Franciszka Sokoła w Gdyni. Więcej zdjęć (1)

Do zdarzenie doszło na ul. Franciszka Sokoła w Gdyni.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Do zdarzenie doszło na ul. Franciszka Sokoła w Gdyni.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Gdy tuż po godz. 5 rano na ul. Franciszka Sokoła zobacz na mapie Gdyni w Gdyni pojawili się pracownicy PEWiK, okazało się, że dla mieszkańców ulicy noc już się skończyła. - Czy głośne prace kanalizacyjne poza głównymi ciągami komunikacyjnymi muszą być wykonywane w takich godzinach? - pyta nasz czytelnik.



Oto jego relacja:

Ten poranek miał nie różnić się niczym od poprzednich. Tymczasem po godz. 5 rano obudził mnie, moją żonę i syna, głośny huk. Jak się okazało, pracownicy firmy PEWiK pod naszymi oknami postanowili rozpocząć prace związane prawdopodobnie z oczyszczaniem studzienek. W użyciu był głośno pracujący wóz asenizacyjny. Jak się domyślam, obudził nie tylko mnie, ale także innych mieszkańców ulicy.

Warto zaznaczyć, że Franciszka Sokoła to właściwie osiedlowa ulica, choć ma status drogi gminnej. Okolica to typowa sypialnia, gdzie ludzie wracają do domów popołudniami i wieczorami, kiedy oczekują spokoju. W godzinach, kiedy wszyscy pracują, nie ma tu dużego ruchu - taki sprzęt nie przeszkadzałby więc kierowcom, jak mógłby to robić na ważniejszych dla płynności ruchu arteriach. Tam wykonywanie prac nocą byłoby nawet wskazane.

Czytaj też: Kanalizacja dotrze do pominiętych domów na Wiczlinie

Postanowiłem spróbować interweniować u pracowników, dopytując, czy muszą wykonywać swoje obowiązki o takiej porze. Nie uzyskałem satysfakcjonujących wyjaśnień, więc postanowiłem spróbować zapytać w siedzibie przedsiębiorstwa. Niestety po połączeniu z jednym z dyrektorów i próbie wyjaśnień rozmowa została nagle przerwana. Czułem się potraktowany "z góry", moja frustracja jeszcze się pogłębiła.

Sprawą zainteresowałem też policjantów z komisariatu na Witominie, którzy poinformowali mnie, że przyjęli zgłoszenie i wyślą patrol na miejsce w celu sprawdzenia sytuacji. Może i nie denerwowałbym się tak bardzo, ale sytuacja, kiedy pracownicy PEWiK wykonują uciążliwe dla mieszkańców prace powtarza się co jakiś czas. Potrafią przyjechać nawet w nocy.

Mam nadzieję, że nie będzie już dochodziło do takich skrajnych sytuacji. Jest chyba jakieś zalecenie, by podobne prace nie były wykonywane w sposób uciążliwy dla mieszkańców. Wystarczyłoby rozpocząć je trzy, cztery godziny później i nie byłoby sprawy. Osobną kwestią są wyjaśnienia, a właściwie ich brak ze strony firmy. Klientom i mieszkańcom chyba należy się choć krótkie poinformowanie, dlaczego pracownicy muszą wykonywać swoje obowiązki w takich trudnych do zrozumienia mieszkańcom godzinach.

Podkomisarz Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji
Rzeczywiście, we wtorek wpłynęło do nas zgłoszenie dotyczące zakłócania spokoju. Przyjęliśmy je, na miejscu pojawił się patrol. Policjanci pouczyli pracowników PEWiK-u.


Anna Szpajer z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni

W ostatnim czasie na osiedlu Sokółka w Gdyni wystąpiły trzy zatory na sieci kanalizacyjnej w dniach: 1, 19 i 20 lutego. Na odcinku od ul. Kamrowskiego 1 przez rondo w ul. Chwarznieńskiej (2 zatory) oraz 20 lutego w ulicy Sokoła 26. Zatory zostały usunięte. Przyczyną wszystkich zatorów były wprowadzane w bardzo dużych ilościach do kanalizacji niedozwolone prawem substancje i odpady, takie jak tłuszcze, materiały włókniste i chusteczki nawilżane. Zatory usuwane były w godzinach od 12.40 do 22.20.

Ze względu na posadowienie jednej ze studni na rondzie ulicy Chwarznieńskiej inspekcję i czyszczenie przedmiotowego kanału wykonano w godzinach nocnych. Czyszczenie sieci w ciągu dnia oznaczałaby całkowitą blokadę drogi. Do tego typu prac awaryjnych służby eksploatacyjne przystępują niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia.

Z uwagi na skalę zanieczyszczenia przez użytkowników kanalizacji odpadami stałymi, konieczne jest przeprowadzenie w przyszłym tygodniu czyszczenia sieci kanalizacyjnej na dalszych odcinkach i rozpoznanie stanu kanału sanitarnego w ulicy Sokoła przy użyciu kamery TV. Służby spółki dołożą wszelkich starań, aby prace kończyły się przed godziną 22.00.

Faktem jest, że mieszkaniec osiedla interweniował w sprawie hałasu 20 lutego w miejscu realizacji prac. Nasi pracownicy zgodnie oświadczyli, że nie chciał on przyjąć wiadomości o konieczności usunięcia awarii i nie pytał o przyczynę przeprowadzanych prac. Był wyjątkowo wulgarny i obrzucił pracowników wyzwiskami.

Następnego dnia przeprowadził rozmowę telefoniczną z dyrektorem Wiesławem Kujawskim. Podczas kilkuminutowego połączenia telefonicznego mieszkaniec praktycznie nie dał dyrektorowi "dojść do słowa". W swych bardzo emocjonalnych wypowiedziach rozmówca zbliżał się do granicy, za którą można mówić już o przekroczeniu standardów prowadzenia "kulturalnego" dialogu. Nie jest prawdą, że pan został potraktowany "z góry". Udało się jedynie przekazać informację, że zgłoszenie zostaje przyjęta i będzie ono wyjaśniane.

Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności było to, że podczas rozmowy wystąpiła awaria zewnętrznej linii telefonicznej, nastąpiło przerwanie połączenia (z przyczyn niezależnych od PEWIK) i przez około godzinę nikt z zewnątrz nie mógł uzyskać połączenie z centralą i sekretariatem Spółki. Nie dysponowaliśmy numerem telefonu kontaktowego rozmówcy, nie mogliśmy oddzwonić po usunięciu usterki.

Na pewno nie bylibyśmy tak częstymi "gośćmi" w tym rejonie Gdyni, gdyby sami korzystający z kanalizacji nie wprowadzali do niej, wbrew prawnym zakazom, odpadów stałych i tłuszczy, powodujących niedrożności i zatory. Brak naszej szybkiej reakcji mógłby doprowadzić do zalania piwnic ściekami.

Wyjaśniamy jednocześnie, że skargi mieszkańców na uciążliwość związaną z pracę pojazdów specjalistycznych w godzinach nocnych są marginalne (pojedyncze skargi), gdyż mieszkańcy są świadomi, że w sytuacjach awaryjnych nasze służby muszą pracować także w nocy. W sprawie naszych prac wykonywanych na ul. F. Sokoła 20 lutego zgłoszona została tylko ta jedna skarga.
Zdarza ci się interweniować z powodu hałasu na ulicy?
66%

nie, nie pamiętam takiego przypadku

20%

raczej nie, mieszkam w spokojnej okolicy

7%

tak, próbuję wyjaśniać na miejscu sytuację

7%

tak, bardzo często, dzwonię od razu na policję

zakończona

łącznie głosów: 1138

Tomasz

Opinie (224) 5 zablokowanych

  • ci z pewiku mogli im te kupy oddać :) (11)

    to by sie nauczyli i byłby spokój następnym razem :)

    • 422 25

    • niech podziękuje sąsiadom co chusteczki nawilżające i inne przedmioty, których (2)

      nie powinno się wrzucać do toalety jednak to czynią

      • 56 5

      • A co ja mam powiedziec, jak naprzeciwko mojego bloku 7 dni w tygodni dzwonia na msze? (1)

        O niedzieli to juz nie mowie,ale dziecko musze usypiac tak, zeby nie spalo akurat wtedy gdy dzwonia, czyli 1200 i 1730

        • 20 13

        • To po wuj tam kupowałeś mieszkanie

          • 17 1

    • Buhahah (3)

      Co za stolec -społeczniak wyspany tylko w Gdyni takie nudne ciule

      • 56 9

      • jak w filmie ,,Dzień świra'

        • 48 1

      • (1)

        w tej dzielnicy wiele takich Pieniaczy...... nawet odśnieżanie chodników w takich godzinach im przeszkadza. Pieniacze Gdyńskie

        • 27 6

        • Fakt, pelno tu na nowych osiedlach pieniaczy co to myślą ze jak kredyt na mieszkajie na 30lat wzieli to cale osiedle nalezy do nich ale prosilabym o nieuogolnianie, bo za takich ludzi mi wstyd a tez jestem Gdynianka. ;/

          • 19 3

    • Co za matoł...
      Niech się cieszy, że mu w piwnicy nie wybiło...

      • 52 5

    • Po tym ohydnym

      dachu nad schodami zjeżdżają pewnie na sankach. Katastrofa urbanistyczna i jeden wielki paw. Sorry.

      • 16 2

    • czy jemu sie wydaje ze ci pracownicy lubia pracowac o 5 rano czyscząc jego i innych odchody?

      robią to wtedy kiedy muszą!
      Ale taki nowobogadzki inteligent gryzipiórek myśleć nie potrafi

      • 24 2

    • internet

      Jakby sie temu pieniaczowi popsuł Internet i nie mógłby ściągać pornoli w nocy to poruszyłby niebo i ziemię żeby serwis przyjechał w oka mgnieniu. A tak jak kupa sie nie wylewa na klatkę to można poczekać aż jaśnie pan sie wyśpi i pojedzie zarabiać korporacyjna kasę na kredyt mieszkaniowy

      • 14 3

  • (7)

    ojej, straszne... raz nie zawsze
    chciałabym mieć takie problemy...

    • 277 21

    • Uwielbiam ludzi, którzy zawsze mają większe problemy od problemów pozostałych kmiotów. (1)

      • 39 8

      • ciekawe czy na głośne szczytowanie sąsiadów w nocy też by się sarżył

        • 30 6

    • (1)

      Takie czyszczenie instalacji zdarza się może raz do roku. Nie widzę więc problemu. Co innego gdyby ten hałas budził ludzi kilka razy w miesiącu.

      • 41 5

      • jeżeli ludzie są idiotami spławiającymi "kiblem" wszystko co się da

        to sami na to zapracowali. Ja mam pod nosem ruchliwe skrzyżowanie z ruchem tramwajowym i nie odczuwam z tego powodu dyskomfortu

        • 26 5

    • trzeba było sobie wybudować dom w środku lasu ! miałbyś chłopie (słomiany) swięty spokój hahaha (1)

      słoma i kasa wystaje mu z butów ... niedługo słońce o 5 rano będzie przeszkadzało.

      • 21 10

      • Skoro mieszka na Sokolce, to z ta kasa wystajaca z butow bym nie przesadzal... nadmiarem raczej nie dysponuje.

        • 10 4

    • właśnie

      trzeba się przyzwyczajać, socjalizm powoli wraca, PIS rządzi :)

      • 6 10

  • cebularz nie wyspał się (3)

    i aferę kręcił na swój kulturalny sposób, co za Janusz

    • 397 31

    • jakby mu żona Grażyna nie wrzucała zużytych podpasek i waty do kibla to miałby ciszę i spokój po nocach.

      • 27 2

    • (1)

      Pewnie znów ktoś nakręcony przez radnych PiS.

      • 4 4

      • Kac morderca nie ma serca ;)

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.