stat

Dariusz Michalczewski uratuje "Manhattan"?

6 września 2002 (artykuł sprzed 17 lat)
(sr)
Najnowszy artukuł na ten temat

Wieloletnia prowizorka zniknie z Wrzeszcza. Nowa nawierzchnia ulicy przy Manhattanie

Wszystko wskazuje na to, że inwestor Gdańskiego Centrum Handlowego "Manhattan" we Wrzeszczu doprowadzi jednak budowę obiektu do końca. Firma ma bowiem realne szanse, by otrzymać kredyt bankowy w kwocie stu milionów złotych, który pozwoli jej kontynuować przedsięwzięcie. Może też liczyć na wsparcie finansowe bokserskiego mistrza Dariusza Michalczewskiego, który jest jednym ze znaczących udziałowców spółki.

Budowa obiektu w centrum Wrzeszcza stanęła w połowie lipca. Od prac odstąpił bowiem główny wykonawca inwestycji - Hydrobudowa Gdańsk SA. Powód: spółka Gdańskie Centrum Handlowe "Manhattan" (inwestor obiektu) jest winna firmie 27 milionów złotych, z tytułu już przeprowadzonych robót.

- Trzy banki zaoferowały nam kredyt, który jest niezbędny, abyśmy zapłacili Hydrobudowie za wykonane już prace i mogli kontynuować inwestycję - poinformował nas Wojciech Majchrzakowski, prezes GCH "Manhattan" SA we Wrzeszczu. - Chodzi o sto milionów złotych. Uzyskamy tę kwotę, jeśli spełnimy jeden warunek. Musimy utworzyć spółkę celową dla zawarcia transakcji z bankiem.
Spółka taka ma powstać "w łonie" działającej GCH "Manhattan".


- Celowa przejmie wówczas majątek GCH "Manhattan" i będzie funkcjonować do momentu spłaty zaciągniętego kredytu - powiedział Piotr Sztangierski, przewodniczący rady nadzorczej GCH "Manhattan" SA. - Potem zostanie zlikwidowana. To normalna procedura.

Przedstawiciele spółki "Manhattan" twierdzą, że są przygotowani również na najczarniejszy scenariusz.
- Gdyby kredyt nie wypalił możemy liczyć choćby na wsparcie Dariusza Michalczewskiego - dodał Wojciech Majchrzakowski. - Bokserski mistrz świata jest skłonny zainwestować w przedsięwzięcie pewne kwoty.

Pod znakiem zapytania stoi kwestia wykonawcy dalszych robót. Nie jest wykluczone, że GCH "Manhattan" SA podziękuje Hydrobudowie Gdańsk SA za usługi. Jak stwierdził prezes Majchrzakowski, między jedną a drugą firmą "zgrzyta".
- Być może zawrzemy umowę z inną firmą budowlaną - dodał Wojciech Majchrzakowski.

(sr)