Deptak na Żabiance w nowej odsłonie

24 października 2017 (artykuł sprzed 2 lat)
Maciej Korolczuk

Trwa metamorfoza deptaka na Żabiance zobacz na mapie Gdańska. Prawie 700-metrowy ciąg pieszy między Subisława a Pomorską zyska nową nawierzchnię, chodniki i małą architekturę. Ze względów bezpieczeństwa w inwestycji nie uwzględniono budowy ścieżki rowerowej. Spółdzielnia Mieszkaniowa Żabianka za wykonaną pracę zapłaci firmie MTM z Gdyni ok. 2 mln zł.



Remont deptaka powstałego w latach 60. i 70. ubiegłego wieku rozpoczął się początku września. Dotychczasowa nawierzchnia w wielu miejscach była popękana, dziurawa i sprawiała trudności w poruszaniu się pieszym - nie tylko osobom starszym.

Wkrótce ich komfort znacznie się poprawi. Jeśli jesień i zima obejdzie się łaskawie z wykonawcą, to jest szansa, że prace zostaną zakończone jeszcze przed końcem tego roku. Jeśli nie, gdyńska firma MTM ma czas do końca marca, by oddać deptak w nowym, docelowym kształcie.

Pierwsze efekty pracy już widać, bo na niespełna 700-metrowym odcinku (deptak ma dokładnie 666 metrów) już pojawiła się nowa nawierzchnia. Jak mówi Mieczysław Jabłoński, zastępca prezesa ds. technicznych Spółdzielni Mieszkaniowej Żabianka, wykonano ją z masy asfaltowej, podobnej do tej stosowanej na drogach szybkiego ruchu. Z tą różnicą, że dobrano drobniejsze kruszywo, dzięki czemu nawierzchnia ma być bardziej gładka i równa. Odnowione zostaną także ławki, pojawią się nowe klomby i nasadzenia (oświetlenie zostało zachowane).

Zabraknie za to ścieżki rowerowej, o którą dopytywała w spółdzielni część mieszkańców. Dlaczego?

- Ze względów bezpieczeństwa - mówi Jabłoński. - Na Monte Cassino w Sopocie czy Długiej w Gdańsku, które też są deptakami, również nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej. Tam się krzyżuje wiele ciągów pieszych, to sam środek osiedla. Wprowadzenie tam ruchu rowerowego pogorszyłoby bezpieczeństwo pieszych i zwiększyło liczbę wypadków i potrąceń. Ścieżka rowerowa jest 50 metrów obok, w ciągu ul. Pomorskiej, i to musi rowerzystom wystarczyć.
Brak ścieżki rowerowej nie przeszkadza też Łukaszowi Bejmowi, przewodniczącemu zarządu dzielnicy.

- Brak ścieżki nie jest problemem. Od lat czynimy za to starania, by uruchomić niedziałającą od 2007 r. leżącą tuż obok deptaka fontannę. Sama fontanna należy do spółdzielni, a teren do parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej. Jej proboszcz nie chce zgodzić się na przekazanie jej miastu czy nawet mieszkańcom, którzy o to zabiegają. W efekcie będziemy mieć piękny deptak, a obok niszczejącą fontannę, która mogłaby zostać zwrócona mieszkańcom i im służyć.
Ks. Prałat Piotr Tworek o deptaku w nowym wydaniu wypowiada się mniej entuzjastycznie. Uważa, że jest za szeroki, brakuje mu na nim zieleni i drogi dla rowerów, a zamiast asfaltu powinien zostać wyłożony kostką brukową. O fontannie mówi zaś, że jej utrzymywanie było dla parafii zbyt kosztowne i uciążliwe.

- Fontannę trzeba utrzymać, czyścić, dbać o nią. To są koszty, które muszę ponieść. Ona ciągle była zabrudzana przez odchody gołębi, pojawił się też kłopot z dostawą wody. We wtorek spotykam się z władzami Gdańska, by omówić pewne kwestie. Temat fontanny i tego, czy ewentualnie i na jakich zasadach mogłaby być przekazana miastu czy spółdzielni też będzie omawiany - wyjaśnia ks. Tworek.
Jak oceniasz zmiany na deptaku na Żabiance?
44%

pozytywnie, to miejsce wymagało metamorfozy

30%

neutralnie, trzeba poczekać do wiosny na efekt końcowy

26%

negatywnie, uwagi o tym, że jest za szeroki i że brakuje tam drogi rowerowej są zasadne

zakończona

łącznie głosów: 821