Osiedle Południowe: oczko wodne czy rowy melioracyjne?

5 marca 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
Ewa Budnik
Obniżenie w terenie pomiędzy budynkami osiedla 18'36 przy ulicy Starogardziej. Po ulewnych deszczach woda rozlewa się w zagłębieniu między budynkami. Zdjęcie wykonane w lipcu 2017 roku. Więcej zdjęć (3)

Obniżenie w terenie pomiędzy budynkami osiedla 18'36 przy ulicy Starogardziej. Po ulewnych deszczach woda rozlewa się w zagłębieniu między budynkami. Zdjęcie wykonane w lipcu 2017 roku.

fot. tojkaa/mojeosiedle.pl

Obniżenie w terenie pomiędzy budynkami osiedla 18'36 przy ulicy Starogardziej. Po ulewnych deszczach woda rozlewa się w zagłębieniu między budynkami. Zdjęcie wykonane w lipcu 2017 roku.

fot. tojkaa/mojeosiedle.pl

Deweloper Osiedla Południowego przy ulicy Starogardzkiej zobacz na mapie Gdańska po kilku latach wzywa właścicieli mieszkań do podpisania aktu udziału w gruncie, na którym znajduje się zbiornik na deszczówkę zobacz na mapie Gdańska. Ci są niezadowoleni, bo spodziewali się oczka wodnego i nie chcą utrzymywać obiektu, zbierającego wodę. Osoby, które nie podpiszą aktu, są wzywane do zapłaty rekompensaty w wysokości 10 tysięcy złotych.



Osiedle Południowe zaczęło powstawać na przełomie 2009 i 2010 roku przy ulicy Starogardzkiej. Jego deweloperem jest Ekolan. Była to pierwsza duża inwestycja mieszkaniowa, która zaczęła powstawać po tej stronie ulicy Starogardzkiej. Osoby, które decydowały się wtedy na zakup mieszkania na tym osiedlu były zobowiązane zapłacić 2,5 tys. zł (taka sama kwota w przypadku każdego lokalu). Pieniądze były zadatkiem na powstanie zbiornika retencyjnego. Na taką kwotę deweloper wycenił koszty wybudowania odpowiednich urządzeń. Mieszkańcom tłumaczono, że w tej okolicy nie ma kanalizacji deszczowej, więc wody opadowe muszą być gdzieś zbierane.

- Z tego, co mi mówiono wynikało, że powstanie oczko wodne. Rozmawialiśmy nawet z sąsiadami, że wpuścimy tam rybki i będzie można połowić z dziećmi - mówi pan Wojtek, który mieszkanie od dewelopera kupił w 2009 roku.

Zbiornik, oczko czy rowy melioracyjne?



Z informacji od mieszkańców wynika, że zbiornik, o którym deweloper mówił "zbiornik retencyjny" miał być gotowy w 2016 roku. Wtedy też został ukończony i zaczęły przychodzić zaproszenia na podpisanie aktu notarialnego. W 2014 roku deweloper zakończył budowę Osiedla Południowego i zaczął stawiać po sąsiedzku osobne osiedle o nazwie 18'36. Jego budynki otaczają właśnie ten zbiornik, który miał być atrakcją Osiedla Południowego. W odczuciu mieszkańców, zbiornik znajduje się więc w zupełnie osobnej jednostce mieszkaniowej. Deweloper tłumaczy jednak, że mieszkańcy byli poinformowani, w którym miejscu gromadzone będą wody deszczowe, a 18'36 jest tak naprawdę trzecim etapem Osiedla Południowego, które zyskało nową nazwę ze względu na zupełnie inną architekturę zabudowy.

Z rozmów i korespondencji elektronicznej od mieszkańców osiedla wynika przede wszystkim, że nie do końca wiedzą oni, jaki jest status i sposób działania zbiornika, a to budzi jeszcze większe obawy.

- Problem polega na tym, że miał powstać zbiornik retencyjny do zbierania wód opadowych. To co jest na osiedlu 18'36, to połączone rowy melioracyjne, których podobno miasto nie chce przejąć właśnie dlatego, że nie spełniają wymogów dla zbiornika retencyjnego. Na forum przeczytałam, że te rowy są połączone drenażem z jakimś potokiem. Ale to najwyraźniej nie działa, bo jak są większe opady, to ten cały dół z rowami jest wypełniony wodą tak, że wylewa się na sąsiednie pole. Nie wyobrażam sobie nawet, że mam podpisać akt własności na coś, czego przebudowa być może będzie kosztowała tysiące złotych - napisała do redakcji Trojmiasto.pl Aga.
Przedstawiciele dewelopera tłumaczą jednak, że stworzenie oczka wodnego jest niemożliwe ze względu na stan infrastruktury deszczowej, znajdującej się poza osiedlami, które zbudował.

- Odbiór wód opadowych na Osiedlu Południowym wykorzystuje istniejące od dawna w tym terenie urządzenia wodne oraz nowe, wybudowane w czasie realizacji Osiedla Południowego, podziemne zbiorniki retencyjne. Zagłębienie terenu pomiędzy budynkami inwestycji 18'36 umożliwia jedynie wyłapanie nadmiarów wody opadowej, które po zakończeniu opadów, systematycznie odprowadzane są do istniejących rowów melioracyjnych, a następnie do potoku M2 [potok M2 ma długość 1,58 km i odprowadza wody zebrane z górnego tarasu do kanału Raduni znajdującego się wzdłuż Traktu św. Wojciecha - red.]. Bez strategicznych zmian urządzeń wodnych, leżących poza terenem naszej inwestycji, niemożliwa jest zmiana na naszym terenie, na przykład zbudowanie retencji w formie oczka wodnego - tłumaczy Julia Łaszkiewicz, członek zarządu Ekolan SA.
Zagłębienie w terenie i rowy, w których zbiera się woda w zimowej aurze. W drugim planie po prawej zabudowania Osiedla Południowego. Więcej zdjęć (3)

Zagłębienie w terenie i rowy, w których zbiera się woda w zimowej aurze. W drugim planie po prawej zabudowania Osiedla Południowego.

materiały prasowe Ekolan

Zagłębienie w terenie i rowy, w których zbiera się woda w zimowej aurze. W drugim planie po prawej zabudowania Osiedla Południowego.

materiały prasowe Ekolan

Cała instalacja ma prawomocne pozwolenie na użytkowanie.

- Poprawne włączenie kanalizacji deszczowej na Osiedlu Południowym zostało potwierdzone przez Gdańskie Melioracje [obecnie Gdańskie Wody - red.]. System deszczowy został wykonany zgodnie z warunkami technicznymi i zatwierdzonym projektem budowlanym. Teren został w taki sposób ukształtowany, aby w sytuacji wielkiej ulewy mógł czasowo wypełnić się wodą - wyjaśnia Julia Łaszkiewicz.

Niejasna przyszłość



Prawdą jest także, że w tej chwili miasto nie chce przejąć instalacji, ale według opinii dewelopera będzie to możliwe w przyszłości. Do tego czasu koszty utrzymania infrastruktury leżą po stronie właścicieli.

- Naszym zdaniem przekazanie tej infrastruktury miastu będzie możliwe po zakończeniu inwestycji miejskiej, polegającej na wybudowaniu całej zlewni potoku M2 - mówi Julia Łaszkiewicz. - Tymczasem wszystkie urządzenia wodne na terenie Osiedla Południowego zgodnie z obecnie obowiązującym prawem są utrzymywane przez właścicieli mieszkań.
Gdańskie Wody, spółka administrująca w imieniu miasta infrastrukturą odwodnieniową, czyli systemami melioracyjnymi oraz siecią kanalizacji deszczowej na terenie Gdańska, nie potwierdza tej informacji.

- Deweloper, który buduje osiedle, jest zobowiązany do zatrzymania wód opadowych na terenie inwestycji. To jeden z warunków uzyskania zgód na budowę. Sposobów zagospodarowania deszczówki jest bardzo dużo, w tym retencja naturalna w postaci zielonych dachów czy ogrodów deszczowych. Powstała na tym osiedlu sieć jest własnością prywatną, a nie miejską. Dlatego nie będziemy przejmować tej infrastruktury, bo jest to prywatna sieć - wyjaśnia Agnieszka Kowalkiewicz, rzecznik prasowy Gdańskich Wód. - W tym przypadku deweloper zdecydował się na wybudowanie dwóch podziemnych odbiorników wód opadowych, stanowiących osiedlową sieć wewnętrzną. Odbiorników tych nie należy przyrównywać do miejskich zbiorników retencyjnych, za które odpowiada spółka Gdańskie Wody. Za wewnętrzną sieć odwodnieniową odpowiada właściciel terenu.
Potwierdza się natomiast informacja o planowanych pracach przy potoku, do którego odprowadzana jest woda z osiedlowych zbiorników.

- Przebudowa potoku M2 jest planowana. Za wcześnie jednak, by deklarować konkretne terminy. Poza tym nasza spółka nie odpowiada za inwestycje, decyzje zapadają w Wydziale Programów Rozwojowych - informuje Agnieszka Kowalkiewicz.
Zasadniczo mieszkańcy nie są zdziwieni koniecznością podpisania aktów i przejęcia tej infrastruktury, bo przecież była o tym mowa przy zakupie. Na poczet tej inwestycji właściciele wpłacili pieniądze. Problemem jest jednak estetyka i stan techniczny tego, co przygotował deweloper i brak jasności co do przyszłego funkcjonowania urządzeń.

- Pamiętam nawet, że była mowa o tym, że utrzymanie tego zbiornika będzie kosztowało po około 10 złotych na mieszkanie - przyznaje pan Wojtek. - Ale teraz z informacji od naszej administracji wynika, że ten obiekt nie ma odbioru technicznego, więc w sumie nie wiadomo, jakie te koszty będą.
Z informacji od dewelopera i Gdańskich Wód wynika jednak, że odbiory techniczne są, jednak infrastruktura nie jest i nigdy nie będzie traktowana jak zbiornik retencyjny. Nie zmienia to faktu, że wysokość kosztów utrzymania infrastruktury frapuje część osób, które mają podpisać akty własności.

- Nie dość, że zbiornik okazał się zwykłymi rowami, co wiąże się nie tylko z walorami estetycznymi, to jeszcze będą z tego dodatkowe koszty związane z utrzymaniem rowów, bo przy większych ulewach rowy wylewają - opisuje sytuację mieszkanka osiedla. - Ekolan postawił nas, mieszkańców, przed faktem dokonanym i żąda od nas podpisania umów przyrzeczonych, abyśmy wzięli "na siebie" niechciane rowy.
Przez znaczną część roku miejsce, gdzie w czasie opadów zbiera się woda wygląda jak zielona łąka. Więcej zdjęć (3)

Przez znaczną część roku miejsce, gdzie w czasie opadów zbiera się woda wygląda jak zielona łąka.

materiały prasowe Ekolan

Przez znaczną część roku miejsce, gdzie w czasie opadów zbiera się woda wygląda jak zielona łąka.

materiały prasowe Ekolan


Wezwania do ugody i żądanie rekompensaty



Niezgoda mieszkańców Osiedla Południowego na podpisanie tzw. umów przyrzeczonych dotyczących udziałów w gruncie, na którym znajduje się zbiornik spowodowała, że w końcu zaczęły do nich napływać pisma, w których deweloper jasno stawia sprawę, domagając się rekompensaty za poniesioną szkodę w wysokości 10 tysięcy złotych. Tłumaczy, że od osób, które nie podpiszą aktów, oczekuje pokrycia kosztów poniesionych na wybudowanie urządzeń kanalizacji deszczowej.

- Śmiesznym jest fakt, że pisma te nie napłynęły do wszystkich mieszkańców, tylko do części. Rekompensata, której żąda Ekolan, też jest kwestią sporną. Ekolan nie przedstawia żadnych wyliczeń uzasadniających wysokość żądanej kwoty. To my, mieszkańcy, czujemy się w tym wypadku ofiarami i w naszym mniemaniu to nam należy się rekompensata - napisała do redakcji mieszkanka Osiedla Południowego.
Deweloper odpowiada jednak, że pisma trafiły tylko do tych mieszkańców, którzy nie przystąpili do podpisania aktu sprzedaży udziału. Poza tym Ekolan podejmuje także inne działania - nie tylko żąda rekompensaty, ale także próbuje doprowadzić do przekazania zbiornika na drodze sądowej.

- Dostałem z sądu postanowienie o zawezwaniu do próby ugodowej, ale terminu rozprawy jeszcze nie mam. Inni sąsiedzi dostali wezwanie na rozprawę. A ja mam taki żal, że teraz mam odebrać jakieś rowy, które przy większym deszczu wylewają na pole obok, a oczka wodnego, które było obiecane, nie ma. Pod parkingiem na tamtym osiedlu jest zrobiony zbiornik, wszyscy widzieliśmy, jak był budowany, ale nadal to nie jest obiecane oczko wodne.
Przedstawiciele Ekolanu tłumaczą, że nie mają wyjścia: muszą wywiązać się z podpisanego przy zakupie mieszkania zobowiązania do przeniesienia własności tego gruntu.

- Zawezwanie do próby ugodowej odbywa się przed sądem i jest postępowaniem pojednawczym. Jego celem jest zawarcie ugody, w wyniku której dojdzie do zawarcia aktu sprzedaży - tłumaczy Julia Łaszkiewicz. - Wezwanie do ugody w sądzie dotyczy tylko tych osób, które nie stawiły się do zawarcia aktu nabycia udziału w przedmiotowej nieruchomości. Podjęliśmy takie działania w interesie większości mieszkańców Południowego, którzy podpisali umowy. Staramy się doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy przyjmą na siebie wynikający z wcześniej zawartej umowy obowiązek utrzymania urządzeń wodnych.
Cz wiesz o tym, że kupując mieszkanie, możesz stać się właścicielem dodatkowej infrastruktury, np. drogi?
38%

tak, znam takie przypadki lub mnie to dotyczy

17%

tak, ale mnie to dziwi

6%

nie interesują mnie takie rzeczy

39%

nie, nie wiedziałem o tym

zakończona

łącznie głosów: 1065

Opinie (216) 6 zablokowanych

  • Znali sytuację od początku niech płacą! (14)

    • 94 141

    • (5)

      Właśnie największy problem jest w tym,że nie znali do końca. Deweloper im coś obiecał i na papierze nie zostało to rozpisane. Później wychodzi jak wychodzi..

      • 51 10

      • Gdańsk miasto deweloperów! (1)

        • 20 3

        • Ale naiwność

          • 3 4

      • ekolan zachowuje sie jak robyg.. to samo dno deweloperskie

        dziwi fakt ze ludzie decyduja sie na mieszkania od takich dziadow

        • 26 2

      • zbiornik (1)

        No właśnie w tym problem, że doskonale znali. Pracowałem w Ekolanie bardzo długo i akurat temat zbiornika retencyjnego był znany wszystkim mieszkańcom, dokładnie tłumaczony na każdym kroku, opisany w akcie notarialnym i

        No właśnie w tym problem, że doskonale znali. Pracowałem w Ekolanie bardzo długo i akurat temat zbiornika retencyjnego był znany wszystkim mieszkańcom, dokładnie tłumaczony na każdym kroku, opisany w akcie notarialnym i umowach. Nawet kwestia tych 2500 zł kosztu w partycypacji pojawiło się głównie po to, żeby mieszkańcy mieli świadomość, że powstanie zbiornik.

        • 3 2

        • Oczywiście temat "zbiornika" był nam znany,ale nie rowów melioracyjnych i zbiorników podziemnych. Tylko czemu ten wspaniały deweloper ukrywał i wprowadzał mieszkańców w błąd do roku 2016 , że nie ma jeszcze dokładnych

          Oczywiście temat "zbiornika" był nam znany,ale nie rowów melioracyjnych i zbiorników podziemnych. Tylko czemu ten wspaniały deweloper ukrywał i wprowadzał mieszkańców w błąd do roku 2016 , że nie ma jeszcze dokładnych projektów jak będzie ten grunt zagospodarowany , każdy telefon i spotkanie z przedstawicielami dewelopera kończyły się tym samym stwierdzeniem . A Pan twierdzi, że od początku był już projekt " zbiornika " i terenu rekreacyjnego. Bardzo ciekawe . Nasuwa się pytanie czy Pan wprowadza w błąd mieszkańców, czy przedstawiciele dewelopera przez 5 lat to robili.

          • 3 0

    • Wy wszyscy jesteście jak bojowe Grażyny które najlepiej wiedzą jak postępować A ciekawe czy sami byście się nie wpedzili w takie tarapaty

      • 27 5

    • Nauczyc kretacza rozumu (2)

      Deweloper kupil teren I powinien go uzbroic pod budowe. Ludzie kupili mieszkania a nie teren. Nie dajcie sie wrobic zlodziejowi. Chcieliscie dac ekstra po 8000PLN to OK. Daliscie tyle ile chcial kretacz a teraz dalej kombinuje? Do sadu go! Idzcie solidarnie wszyscy mieszkancy. Chciwiec przegra.

      • 37 4

      • (1)

        a Ty kupujesz mieszkania bez gruntu?

        • 7 10

        • Z gruntem,ale bez okolicznych terenów.

          • 9 4

    • Uwaga na mieszkania na osiedlu 18'36

      Skoro wszystko jest ok. ze strony technicznej to dlaczego jak była większa ulewa to prawie zalało mieszkania parterowe, w budynku osiedla 18'36. Ekolana chce się jak najszybciej tego pozbyć bo doskonale wie że dopóki

      Skoro wszystko jest ok. ze strony technicznej to dlaczego jak była większa ulewa to prawie zalało mieszkania parterowe, w budynku osiedla 18'36. Ekolana chce się jak najszybciej tego pozbyć bo doskonale wie że dopóki nie przekaże rowów mieszkańcom będzie płacił odszkodowania za te mieszkania. Na miejscu właścicieli tych mieszkań odstąpił bym od umowy. To dopiero początek problemów przecież niedługo Hanza również się podepnie pod te rowy i problemy dopiero powstaną. Nie na darmo miasto nie chce tego przejąć bo wiedzą że to nadchodząca puszka pandory.

      • 34 1

    • rynek (konsument czyt. potencjalny nabywca) powinien zbojkotowac dewelopera

      by ten poszedl w niebyt za brak szacunku do swojego chlebodawcy jakim jest klient

      dziwne ze ludzie nie kieruja sie taka postawa, bo zara by sie ogarneli

      • 17 1

    • Wystarczyło spojrzeć przed zakupem na Google earth (1)

      Co tam było przed budową, a na zdjęciach widać zlewisko wody z pól uprawnych. Zresztą obok też do d*py bo będzie przebiegać między blokami linia napowietrzna 400 kV, komórki będą ładować bez ładowarek

      • 8 10

      • Nie 400 KV , a 110 KV.

        • 7 1

  • osiedla południowe zamieszkują głównie przybysze z Mazur , Kujaw (29)

    sa tam również mieszkania socjalne i TBS. Tacy właśnie najwięcej wymagają i najwięcej krzyczą. To nie wasza wiocha, że będziecie łowić rybki pod blokiem, trzeba uporządkować sytuację a wy za to zapłacićie

    • 87 231

    • (3)

      Mówisz więc że źle z Tobą?

      • 31 12

      • (2)

        Nałykał się monciaka światowiec i się puszy.

        • 42 6

        • (1)

          On wcale nie z Sopotu i nie Filip.
          Nie dziwota że wpadają ludki na bagienne mieszkania skoro wierzą w każde słowo.

          • 3 5

          • Dokałdnie. Stały troll portalowy co od 6 rano komentarze pisze.

            • 8 4

    • (5)

      Gdzie masz tu mieszkania socjalne i TBsy?

      • 21 14

      • Cztery Pory Ronu (4)

        na przykład

        • 14 14

        • (3)

          A widzisz o.jakim osiedlu jest mowa ? O osiedlu Południowym a nie Cztery Pory Roku - nie myl pojęć :-)

          • 13 5

          • Nieważne jakie to osiedle. (2)

            Ważne, że to co napisał o napływowych jest w 100% prawdą.

            • 12 14

            • Czy w PL obowiązuje zakaz przemieszczania się ? Równie dobrze Ty masz prawo wyjechać do Warszawy, Krakowa, Katowic czy gdziekolwiek indziej :)

              • 16 6

            • Ciekawe rzeczy mówisz

              U mnie w bloku ludzi z poza Gdańska to może jest 15-20%.
              Reszta ludzi to mieszkańcy dorastający na terenach SM Chełm, SM Morena, SM Suchanino i pobliskich terenów. Ale jak każdy dorośnie to szuka mieszkania niedaleko rodziny stąd większość osiedla się na terenie Łostowice-Ujeścisko lub Jasień.

              • 10 2

    • Pleciesz glupoty jak deweloper

      Filip wyrwales sie z konopi a nie z Sopotu.

      • 20 3

    • A dolny taras to głownie ludnosc z dzisiejszej ukrainy. Jak byś znał historie gdanska wiedziałbys ze rodowitych gdanszczan praktycznie nie ma.

      • 25 9

    • Filipku leków nie brałeś dzisiaj?

      • 18 2

    • A ty pochodzisz zza Buga.

      • 8 3

    • gdzie tu masz zje**ie jeden mieszkania socjalne i TBS ??????????? (1)

      • 7 3

      • Uważaj na słownictwo

        W końcu nie odzywasz się do swojej mamusi!

        • 1 4

    • Większość mieszkańców tych osiedli to jednak rodowici gdańszczanie którzy pobrali kredyty na te mieszkania , przybysze z innych województw kupili mieszkania za gotówkę :)

      • 12 5

    • poli

      Co ty chłopie opowidasz jakie mieszkania socjalne i tbs podjedz zobacz a pozniej wyrazaj swoja bzdurna mysl

      • 7 3

    • Człowieku, trochę kultury! Jak Ty się wysławiasz? Skąd Ty sam się wziąłeś? (2)

      Jaka to grupa społeczna posługuje się takim myśleniem i językiem.

      • 9 3

      • jestem dyrektorem a ty tuku?? (1)

        • 3 3

        • Director. Chyba z własną batutą w ręce.

          • 1 0

    • Tylko oni płacą takie same podatki , albo większe niż Ty.

      • 9 0

    • I co z tego że przybysze polakówu siedź na stancji i pobieraj 500+ a nie się wypowiadasz

      • 5 1

    • Na południowym brak mieszkan socialnych i tbs buraczku

      • 4 1

    • TBSy biorą gdańszczanie rzadko się zdarza ze przybysze biorą kredyty na mieszkania gdyby nawet nie przyjezdni to nie było by takiego miasta jak macie a byście mieli drugą Kościerzynę

      • 3 0

    • Puknij się w glowe

      Mieszkają tu ludzie przedewszystkim z Gdańska bo jest tu cicho spokojnie i jest to młode osiedle a jak tu nie mieszkasz to się nie wypowiadaj

      • 3 0

    • Mieszkaj w smrodzie

      Albo zapłaciłeś za mieszkanie tyle co my tylko połowę metrażu I żal Ci super ściska
      albo jeszcze mieszkasz u mamusi i g....wno wiesz o kredycie. Nie wiesz co było obiecane to się nie wypowiadaj.

      • 3 0

    • hahahah

      Nie masz pojecia o czym piszesz... szkoda słów.

      • 1 0

    • Jarek

      Ty to Jesteś .. przybyły z wiochy

      • 0 0

  • (2)

    Yyyyyy to południowe osiedle nie podlega pod wieś przypadkiem A to jest teren rolny xD

    • 50 50

    • (1)

      To jest dalej Gdańsk, szanowny mieszkańcu zrujnowanej kamienicy we Wrzeszczu lub jakże pięknego blokowiska i siedliska patologii na Przymorzu/Zaspie/Żabiance.

      • 18 11

      • kup se gumofilce jak mieszkasz na wsi i krzyknij do sąsiada 5 pięter wyżej żeby też se kupił ... nie musisz wychodzić od siebie i tak usłyszy przez te papierowe ścianki

        • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.