stat

"Gdańsk" zniknął z nazwy stadionu

2 czerwca 2016 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Brancewicz
Najnowszy artukuł na ten temat

9 mln zł na nowe oświetlenie stadionu w Letnicy


Na fasadzie stadionu w Letnicyzobacz na mapie Gdańska widnieje zamontowane kilka dni temu logo "Stadion Energa". Gdy jednak ponad pół roku temu prezentowano nowy logotyp i nową nazwę stadionu, brzmiała ona - Stadion Energa Gdańsk. Dlaczego nazwa miasta nie zawisła na stadionie, wybudowanym w dużej mierze za miejskie pieniądze?



Za nami pierwsza duża impreza na stadionie w Letnicy (mecz Polska - Holandia, który zakończył się wynikiem 1:2) od momentu zmiany nazwy obiektu. Zgodnie z umową podpisaną w listopadzie 2015 roku, nowa nazwa to "Stadion Energa Gdańsk". Zarządzająca obiektem spółka Arena Gdańsk Operator przez pięć lat zainkasuje z tego tytułu od koncernu Energa od 15 do 22,5 mln zł.

Okrojona nazwa na fasadzie

Nowy sponsor nie spieszył się z umieszczeniem swojej nazwy na bursztynowym stadionie, uważanym przez wielu za jeden najładniejszych w Europie. Potrzebował na to ponad pół roku. Prace rozpoczęły się w zeszłym tygodniu i - jak na razie - zakończyły się. Spod stadionu odjechał dźwig, nie ma też kolejnych elementów loga do zamontowania. Na fasadzie umieszczono w dwóch miejscach nazwę "Stadion Energa", ale nigdzie nie ma słowa "Gdańsk".

Dlaczego tak się stało?

- Cały proces produkcji zajmuje dużo czasu, a my chcemy, by logo wyglądało idealnie. Prace postępują zgodnie z planem, a założenia były takie, żeby przed meczem zamontowany został napis Stadion Energa - odpowiada Karolina Janik, rzecznik Stadionu Energa Gdańsk.
Kiedy w takim razie pojawi się brakująca część?

- W najbliższym czasie - ucina rzecznik.
Stadion za gdańskie pieniądze

Przypomnijmy, że stadion w Letnicy jest miejskim obiektem, który powstał w dużej mierze za miejskie pieniądze; do budowy dołożył się też rząd. Jego budowa i wyposażenie pochłonęły 860 mln zł. Gdańskowi wciąż pozostaje do spłacenia 290,3 mln złotych z zaciągniętego kredytu. Do tej pory oddano 84,7 mln złotych.

Pozostaje mieć nadzieję, że umieszczenie słowa "Gdańsk" zajmie operatorowi stadionu (którym nota bene jest miejska spółka) mniej czasu niż zawieszenie pierwszej części nazwy obiektu.

Montaż napisu na fasadzie stadionu
Czy słowo "Gdańsk" jest niezbędne w logo stadionu?
34%

tak, skoro taka była początkowa koncepcja

44%

tak, co więcej, powinno być takiej samej wielkości jak pozostałe wyrazy

22%

nie, i tak wiadomo, że stadion znajduje się w tym mieście

zakończona

łącznie głosów: 1814