stat

Droga Gdyńska: potrzebna, ale kosztowna

6 września 2002 (artykuł sprzed 17 lat)
TN
Do użytku oddano Drogę Gdyńską, fragment Drogi Różowej łączący ulice Kielecką i Stryjską. Pierwszych stu kierowców, którzy przejechali tą drogą otrzymało specjalne certyfikaty.

- Droga Gdyńska to najważniejszy element realizowanego od czterech lat programu drogowego - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Oznacza ona niezwykłą zmianę w układzie komunikacyjnym naszego miasta, jakości i komforcie życia mieszkańców. To też większe szansę na rozwój, przyciąganie inwestorów, pobudzenie gospodarki. Dla gdynian połączenie komunikacyjne południowych i północnych dzielnic wiązało się wyłącznie z aleją Zwycięstwa. Dziś mamy już nową możliwość, skracamy to połączenie o około 15 minut.

Budowa Drogi Gdyńskiej, obejmująca węzeł Franciszki Cegielskiej, węzeł Macieja Brzeskiego i łączące je dwie dwupasmowe jezdnie, kosztowała miasto 64 miliony złotych. Pieniądze na ten cel wyasygnowano wyłącznie ze środków budżetowych Gdyni, a dokładnie z miejskich obligacji.

- Ta droga niewątpliwie jest miastu potrzebna - mówi Jarosław Duszewski, radny Gdyni i kandydat na prezydenta tego miasta. - Nie sztuką jest jednak budować za własne pieniądze. Sztuką było i jest zdobyć środki pomocowe z Unii, czego obecne władze Gdyni wyraźnie nie potrafią, a co udało się przecież w wielu innych miastach. Gdynia buduje, ale ciekawe na ile jeszcze starczy pieniędzy. Już teraz zadłużenie miasta sięga 300 milionów złotych. Droga Gdyńska jest potrzebna, ale jest za droga, gdyż została wybudowana za nasze, gdyńskie pieniądze. Powstaje też pytanie, czy otwieranie tej drogi dzisiaj, niedługo przed wyborami, nie jest zwyczajną "kiełbasą wyborczą".

TN