Odnaleziono ciało zaginionej Marty z Gdańska

31 grudnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Maciej Korolczuk
aktualizacja:15:40 (31 grudnia 2020)

W czwartek po południu odnaleziono ciało zaginionej Marty Karabeli z Gdańska. 24-latki - oprócz policjantów - przez blisko dwie doby szukali nurkowie, policyjni kontrterroryści oraz ratownicy z grup poszukiwawczych. W akcji wykorzystywane były łodzie motorowe, podwodny dron i quady.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni
Pobierz aplikację: Android iPhone


Aktualizacja, godz. 13:46 Przed chwilą Grupa Specjalna Płetwonurków RP współpracująca z Wydziałem Kryminalnym III Komisariatu Policji w Gdańsku poinformowała, że odnaleziono ciało zaginionej dziewczyny. Policja będzie ustalać przyczyny śmierci dziewczyny i przebieg zdarzeń, który do niej doprowadził.

- Zakończono poszukiwania 24-letniej gdańszczanki. Tuż po godz. 13.00 z kanału portowego zostało wyłowione ciało kobiety. Na miejscu pod nadzorem prokuratora oraz z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, policyjny technik sporządził dokumentację fotograficzną. Policjanci cały czas pracują nad sprawą i szczegółowo sprawdzają okoliczności zdarzenia - mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.



24-latka po raz ostatni widziana była w nocy 29 grudnia. Między godz. 1 a 6 nad ranem wyszła na spacer z psem. Miała na sobie granatowa kurtkę i czarne buty, była bez czapki. Nie miała też przy sobie telefonu, a wszystkie rzeczy osobiste pozostawiła w domu. Następnego dnia należący do niej pies został odnaleziony na terenie Wolnego Obszaru Celnego. Kobieta do dziś nie nawiązała kontaktu z rodziną.

W środę okolice gdzie była widziana po raz ostatni (zarejestrowały to kamery monitoringu w pobliżu Falochronu ZachodniegoMapka), były przeczesywane przez policję i grupę poszukiwawczą. Na próżno.

W czwartek rano działania wznowiono, ale już na szerszą skalę. W sumie gdańszczanki szuka kilkadziesiąt osób i specjalistyczny sprzęt.

- Kilkudziesięcioosobowa grupa poszukiwawcza, w skład której wchodzą m.in. policjanci z komisariatów, policyjni kontrterroryści oraz ratownicy z grup poszukiwawczych, przeszukują okolicę, w której kobieta ostatni raz była widziana - mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Podczas trwających poszukiwań jest wykorzystywany specjalistyczny sprzęt, m.in. łodzie motorowe, podwodny dron, quady. Poszukiwania prowadzone są zarówno na lądzie, jak i pod wodą. Policjanci sprawdzają tereny zielone oraz wydmy w pasie nadmorskim. Płetwonurkowie sprawdzają m.in. dno w okolicy falochronu.

Opinie (1043) ponad 200 zablokowanych

  • (10)

    Niestety mam złe przeczucia... Ale nadzieja umiera ostatnia... 3mam kciuki za szczęśliwy finał

    • 172 19

    • Nie trzeba mieć przeczuć (2)

      Wystarczy mieć trochę oleju w głowie

      • 28 25

      • (1)

        Przeczucia jak i olej są potrzebne człowiekowi .

        • 35 6

        • Może przypadek, może wypadek, a może miała powody, ale ile osób później jest zaangażowanych w rozwikłanie sprawy. Faceci wskakują do zimnej wody z pewnością nie dla rozrywki. To samo z ratownikami górskimi. Tyle osób

          Może przypadek, może wypadek, a może miała powody, ale ile osób później jest zaangażowanych w rozwikłanie sprawy. Faceci wskakują do zimnej wody z pewnością nie dla rozrywki. To samo z ratownikami górskimi. Tyle osób poświęca swój czas na poszukiwania. Zdarza się, że ktoś przy tym straci również zdrowie lub życie. Podziękowania dla tych, dzięki którym ludzie się odnajdują. Przykre, ze życie tej dziewczyny zakończyło się tak tragicznie.

          • 4 2

    • (3)

      dlaczego nie sprowadzili psów do poszukiwań, pewnie będzie jak z Wieczorek, że po paru latach na to wpadną, ale "wydaje mi się", że wtedy to może być nawet dla psa ciężki orzech do zgryzienia

      • 9 25

      • (1)

        chyba nikt nie wierzy że to się dobrze skończy, myślę że po prostu miałą dość - w tym wieku nie ma osoby która rozstaje się z tel

        • 28 3

        • Często zostajemy sami z własnymi problemami. Nie ma do kogo się zwrócić. Rodzice nie słuchają zajęci własnymi sprawami lub co gorsza, zamiast podnieść na duchu sami obwiniają cię o twoje problemy - sama tego chciałaś, a

          Często zostajemy sami z własnymi problemami. Nie ma do kogo się zwrócić. Rodzice nie słuchają zajęci własnymi sprawami lub co gorsza, zamiast podnieść na duchu sami obwiniają cię o twoje problemy - sama tego chciałaś, a nie mówiliśmy ci... . Czasem strach podzielić się trudnościami z rówieśnikami, bo "w zaufaniu" puszczą informację dalej. Nie ma na kim się oprzeć. Gdy życie nas przerasta, pozostawieni sami sobie zaczynamy rozważać sens jego kontynuowania. Dlatego słuchajmy innych, nie ignorujmy, nie obracajmy jego problemów w żart, a rodzice niech wiedzą, że dzieci kocha się po mimo, a nie za coś, cokolwiek by się nie nie stało, cokolwiek by nie zrobiło. Warto również skontaktować się z "telefonem zaufania" są też takie dla młodzieży lub z Centrum Interwencji Kryzysowej. Tam czekają psychologowie, by przedstawić jeszcze jeden punkt widzenia na twój problem.

          • 9 0

      • Orzech to chyba twardy a nie ciężki?

        • 6 2

    • Otóż nie tym razem

      • 3 0

    • Szkoda mi jej rodziców.

      To oni będą dalej żyć w smutku i cierpieniu.

      • 18 1

    • Wyrazy współczucia dla rodziny.

      • 7 1

  • (23)

    Pies zna prawdę

    • 338 21

    • (9)

      Bóg tez

      • 54 71

      • Kto? (3)

        • 51 59

        • Pan Bóg (2)

          Jak będziesz kończyć swoje życie to wtedy zrozumiesz

          • 43 54

          • dzieki milo mi fanatyku

            • 25 38

          • a ty juz konczysz i zrozumiales?

            • 7 8

      • w sensie ze tak chciał? (1)

        • 36 29

        • To że w kościele tak mówią nie znaczy że to prawda. Czas i nieprzewidziane zdarzenie jak mówi Biblia. Bóg nie potrzebuje do nieba "aniołków".

          • 17 36

      • (2)

        Bog jest wszedzie wiec niech odpowie.

        • 17 29

        • No co

          Ja nie wiem

          • 17 13

        • Pomódl się to się dowiesz

          • 9 27

    • (2)

      Ale niestety nie można go przesłuchać w charakterze świadka. Nic nie powie.

      • 30 6

      • A może jednak... (1)

        pójdzie po rozum do głowy i coś wyszczeka.

        • 14 21

        • I patrzysz czy jesteś d**il bo minusują ?

          • 14 8

    • Był taki odcinek "Black Mirror" (1)

      Gdzie mogli sprawdzać wspomnienia wszystkich żyjących istot

      • 16 7

      • No i właśnie wy wierzycie w to co w filmie...

        • 5 1

    • wyszczeka cala prawde! (1)

      • 6 8

      • NP

        ...tak na pewno, tylko go do muru przycisnij

        • 1 1

    • Ten pies to dopiero przeżywał skoro ciągle wracał w to samo miejsce

      • 48 1

    • Wszystko przez covid obostrzenia itp.. (2)

      Ludzie już mają dość. Dziękuję dobranoc

      • 9 17

      • Tu chyba nie o to chodziło. Jeśli faktycznie miała powód, to zupełnie inny. Młodzi odbierają inaczej te całe obostrzenia.

        • 2 0

      • tak wcześnie mówisz 'dobranoc'?

        i to w sylwestra?

        • 1 1

    • oczywiscie

      bo pies ja tam zaciagnal. co jeszcze powiesz?

      • 2 5

    • Ale nie powie !

      • 1 2

  • To chyba oznacza że mają nagranie z monitoringu jak wpadła do wody skoro się tak koncentrują na tym miejscu (66)

    Ewentualnie jak nawet nie widać momentu wpadnięcia to może widać że szła w kierunku wody i już nie wróciła.
    Jeżeli to samobójstwo to oby to była depresja.
    Najgorsze jest to jak młody człowiek się zabija z powodu jakiś przejściowych kłopotów z których za jakiś czas by się śmiał-jak zawód miłosny czy inne problemy-np zawodowe.

    • 355 78

    • No tak (27)

      Trzymajmy kciuki za depresję...

      • 48 10

      • Nie chodzi o trzymanie kciuków (26)

        Po prostu młodzi ludzie często nie wytrzymują prostych życiowych sytuacji i odbierają sobie życie z błahych powodów.
        I takie samobójstwa są najgorsze .
        Sam miałem niedawno podobną sytuację. Dobra koleżanka w

        Po prostu młodzi ludzie często nie wytrzymują prostych życiowych sytuacji i odbierają sobie życie z błahych powodów.
        I takie samobójstwa są najgorsze .
        Sam miałem niedawno podobną sytuację. Dobra koleżanka w kwietniu straciła pracę z powodu pandemii. Kompletnie się załamała, wszyscy się o nią martwili. W końcu po 3 miesiącach wzieła się w garść i pod koniec września znalazła nową pracę-znacznie lepszą, lepie płatną i dużo bardziej jej odpowiadającą.
        Gdyby je nie zwolnili pracowałaby do dziś i wydawałoby się jej że jest szczęśliwa.
        AIe to co było dla niej tragedią życiową przerodziło się w coś lepszego, teraz aż ją wzdryga na myśl że mogłaby pracować w poprzedniej firmie w które wydawało jej się że było ok.
        Podobnie często bywa z rozstaniami-często rozstanie, nawet bardzo bolesne jest początkiem czegoś dużo lepszego za jakiś czas.
        A młodzi niestety często nie chcą dać sobie czasu i kończą ze sobą.
        A depresja-często jest nie do opanowania nawet jeżeli pacjent jest pod opieką psychiatryczną. To jest straszna choroba, można próbować ją leczyć ale często się nie udaje.
        I taką samobójczą śmierć myślę że łatwiej jest zaakceptować-choć też wiadomo że jest straszna dla rodziny i bliskich osób.

        • 123 15

        • (3)

          a jak tu żyć w tym państwie z kartonu? przynajmniej odważna

          • 25 42

          • Jedź do Berlinstanu

            • 6 9

          • wyjeżdżaj, nikt ciebie nie lubi

            • 3 5

          • To twój dziadek na czołgu przyjechał ?

            • 2 1

        • Chory na depresję bez leczenia nie da rady poszukać pracy! (10)

          W dodatku lepszej.

          • 55 6

          • To nie jest nic trudnego odczuwając depresję, wiem to. (5)

            Pozdrawiam serdecznie.

            • 9 18

            • Depresja to nie śrubka z katalogu. Ludzie też nie.

              Każdy przypadek jest inny, a mało który będzie taki jak twój.

              • 22 0

            • Co ty wiesz o prawdziwej depresji? (3)

              Gdy mnie dopadła, to nie miałem siły nawet wstać z łózka do kibla - mobilizacja zajmowała mi co najmniej godzinę. Do dziś nie zapomnę tego poczucia pustki i otępienia oraz biorącego się znikąd potwornego smutku, od

              Gdy mnie dopadła, to nie miałem siły nawet wstać z łózka do kibla - mobilizacja zajmowała mi co najmniej godzinę. Do dziś nie zapomnę tego poczucia pustki i otępienia oraz biorącego się znikąd potwornego smutku, od którego łzy leją się strumieniami. Na szczęście zacząłem się leczyć - chwała pani doktor, który pokierowała mnie do psychiatry. Dziś, po kilku latach leczenia czuję się znacznie lepiej, choć nie mówię, że bajkowo. I wszystkim z serca radzę - jeśli to draństwo was dopadnie to zacznijcie się leczyć jak najprędzej, zanim będzie za późno...

              • 47 4

              • Ja się wyleczyłem burakami (1)

                • 0 11

              • Ktoś cię oszukał, trolem się jest całe życie, to nieuleczalne.

                • 5 1

              • A co ty Q wiesz o zabijaniu ?

                • 1 1

          • A może skoczyć?

            • 0 4

          • Najwybitniejszy Prezydent RP mówił ,,weź kredyt i zmień pracę ,, (2)

            • 4 6

            • Najwybitniejszy twierdzi że UE to wyimaginowana wspólnota, z której dla nas niewiele wynika... (1)

              • 6 1

              • I ma rację. Pierwotnie miała to być wspólnota interesów, a jeśli ideałów to opartych na chrześcijańskich fundamentach Europy. Teraz lewicowcy chcą nam narzucić sztuczna wspólnotę liberalnych antywartosci. Według mnie

                I ma rację. Pierwotnie miała to być wspólnota interesów, a jeśli ideałów to opartych na chrześcijańskich fundamentach Europy. Teraz lewicowcy chcą nam narzucić sztuczna wspólnotę liberalnych antywartosci. Według mnie uczestnictwo w takim projekcie to biznes, który musi się opłacać i trzeba mocno się łokciami rozpychać, żeby uzyskać dobre warunki współpracy. Oczywiście są tacy co dadzą lub już dali nas wycyckać za dobre posadki w UE (z domkiem na czele, który twierdzi, że Polska to nienormalność). A co do dziewczyny, to szkoda, że nie było przy niej nikogo kto by zauważył jej problemy i pomógł w porę.

                • 3 8

        • Bardzo mądrze napisane.

          • 13 2

        • (7)

          Praktycznie nie ma notowanych samobójstw "z prostych życiowych sytuacji".
          To błędna intuicja prowadzi do takich wniosków.

          Samobójstwa popełniają (poza rzadkimi sytuacjami) osoby chore psychicznie.
          rozwiń...

          Praktycznie nie ma notowanych samobójstw "z prostych życiowych sytuacji".
          To błędna intuicja prowadzi do takich wniosków.

          Samobójstwa popełniają (poza rzadkimi sytuacjami) osoby chore psychicznie.
          Wtedy w takiej chorobie wydarzenia z życia (jakiekolwiek - również pozornie pozytywne) mogą być impulsem do samobójstwa, jednak wbrew powszechnemu mniemaniu to nie one są przyczyną, a nieleczona choroba.

          • 14 14

          • (2)

            co Ty bredzisz... chorzy psychicznie?? na życie szargają się zwykli przeciętni ludzie .. bo o jeden problem za dużo się nawarstwil albo po prostu nie widzą juz szansy na cokolwiek pozytywnego w życiu... niestety sam

            co Ty bredzisz... chorzy psychicznie?? na życie szargają się zwykli przeciętni ludzie .. bo o jeden problem za dużo się nawarstwil albo po prostu nie widzą juz szansy na cokolwiek pozytywnego w życiu... niestety sam miewam takie myśli chociaz mam pozornie fajne życie. ale ciagle pod górkę, ciagle z którejś strony dostajesz w łeb, to juz zaczynasz myslec ze po co znowu pokonywać problemy jak za rogiem czai się nastepny. jedynie rodzina i dzieciaki dają mi sile.

            • 16 8

            • No właśnie powielasz bardzo szkodliwą retorykę z której wynika że gdyby nie "warunki" to nie byłoby samobójców, co jest absolutną nieprawdą.
              Samobójstwa są skutkiem choroby, a nie sytuacji życiowej.

              • 7 7

            • Niech się zaczną modlić

              • 2 5

          • Nie bredzi, tak jest

            Sformułowanie "choroba psychiczna" trochę jest już przestarzałe i budzi u ludzi skojarzenia z psychuszką pełną świrów. W świetle nowych badań są to zaburzenia ze spektrum depresji, schizofrenii, chad itp., często

            Sformułowanie "choroba psychiczna" trochę jest już przestarzałe i budzi u ludzi skojarzenia z psychuszką pełną świrów. W świetle nowych badań są to zaburzenia ze spektrum depresji, schizofrenii, chad itp., często dziedziczone, o różnym nasileniu u różnych ludzi. Zaś same stany psychiczne są objawem tych zaburzeń o pochodzeniu neurologicznym. Przyczyną sa nieprawidłowości w pracy przekaźników nerwowych w mózgu, niedobór serotoniny, dopaminy.

            • 11 0

          • Nie będzie księdza na pogrzebie (2)

            • 0 7

            • I dobrze (1)

              Rodzina zaoszczędzi sporo kasy.

              • 6 3

              • Pod płotem najtaniej

                • 1 1

        • nie stopniuje się problemow...nie mowi się ze czyjś problem jest blahy.

          • 17 1

        • proste sytuacje życiowe

          z którymi nie radzi sobie człowiek prowadzą włąśnie do depresji. Ta choroba nie bierze się z powietrza ani nie przenosi jej wirus.

          • 9 0

    • depresja to nie przejściowe kłopoty (6)

      i ludzie którzy z niej wyszli raczej nie śmieją się wspominając przez co przeszli. To jest właśnie ta różnica między depresją a przejściowymi kłopotami. Problemy były, są i będą w życiu każdego. Z tego składa się życie.

      i ludzie którzy z niej wyszli raczej nie śmieją się wspominając przez co przeszli. To jest właśnie ta różnica między depresją a przejściowymi kłopotami. Problemy były, są i będą w życiu każdego. Z tego składa się życie. Depresja czyli ten specyficzny sposób podchodzenia do kłopotów życia codziennego jest problemem samym w sobie i okoliczności nie mają tutaj większego znaczenia. Ważne by nikogo z nich nie rozliczać. To coś jak " no ale jak masz grypę?? przecież nosisz czapkę, szalik, ciepłą kurtkę, inni chodzą bez czapek, siedzą na murku i jakoś nie chorują?? weź nie przesadzaj".

      • 68 6

      • Mylisz depresję z jakimś chiwlowym załamaniem spowodowanym niepowodzeniem życiowym (5)

        Depresja to choroba. Często ludzie żyją z tym całe życie mimo leczenia farmakologicznego i psychologicznego.
        Załamanie nerwowe-spowodowane często np bolesnym rozstaniem to sprawa chwilowa.Ludzie cierpią a po kilku miesiącach potrafią się z tego śmiać, tym bardziej jak poznają kogoś bardziej wartościowego.

        • 48 3

        • (4)

          Można "wyjść" z depresji, ale to cholerstwo potrafi wracać. Z doświadczenia wiem, że człowiek kończy leczenie, wydaje mu się, że ma to już za sobą, żyje sobie kilka lat szczęśliwy i nagle z dnia na dzień bez konkretnej

          Można "wyjść" z depresji, ale to cholerstwo potrafi wracać. Z doświadczenia wiem, że człowiek kończy leczenie, wydaje mu się, że ma to już za sobą, żyje sobie kilka lat szczęśliwy i nagle z dnia na dzień bez konkretnej przyczyny znowu przygasa... To może różnie przebiegać, podobnie jak inne choroby. Jedni "lekko przechodzą", inni użerają się przez resztę życia.

          • 50 0

          • Dokładnie tak jak mówisz (2)

            U mnie początek był ok 25 lat temu, wtedy jeszcze nie miałam pojęcia że to może być to, więc trochę lat minęło do diagnozy i leczenia. Zaczyna mi się kolejny nawrót, gasnę z dnia na dzień. A wydawało mi się że tym razem

            U mnie początek był ok 25 lat temu, wtedy jeszcze nie miałam pojęcia że to może być to, więc trochę lat minęło do diagnozy i leczenia. Zaczyna mi się kolejny nawrót, gasnę z dnia na dzień. A wydawało mi się że tym razem uda się wyjść z tego na dobre. Kto myli depresję ze złym stanem psychicznym spowodowanym jakimś trudnym wydarzeniem, ten nie ma pojęcia o tej chorobie, żadnego.

            • 38 1

            • Oczywiście - to jest choroba neurologiczna (1)

              Zbyt niski poziom przekaźników nerwowych - serotoniny, dopaminy powoduje kompletne rozregulowanie dowodzenia stanem psychicznym a i fizycznym oraz bardzo złe samopoczucie, przy obiektywnie w normie wszystkich badaniach...
              Na szczęście są już leki na to, ale jak na każdą przewlekłą chorobę cudu nie czynią, tyle że "ogarniają" najgorsze stany

              • 15 0

              • to sie nazywalo kiedys psychoza maniakalno-depresyjna - teraz bipolarnosc

                to jest choroba psychiczna - mozna to jakos opanowywac lekami do konca zycia, ale problem zostaje - to niedobra chemia w mozgu, czesto o podlozu genetycznym- cale rodziny to maja !

                • 5 1

          • Tak mają sieroty życiowe

            • 0 8

    • Problem jest taki, że młodzi nie mają się do kogo zwrócić z problemami... (6)

      Bo albo rodzice są zapracowani, albo zwyczajnie mają dziecko w d..., to samo "koledzy" ze szkoły czy pracy.

      Jak się dzieckiem nikt nie interesuje, to albo wyparowuje albo samo stara się rozwiązać swoje

      Bo albo rodzice są zapracowani, albo zwyczajnie mają dziecko w d..., to samo "koledzy" ze szkoły czy pracy.

      Jak się dzieckiem nikt nie interesuje, to albo wyparowuje albo samo stara się rozwiązać swoje problemy, nie mówiąc tego absolutnie nikomu. Ona ma 24 lata, ale mogły wziąć u niej w górę takie wspomnienia (jeśli je miała).

      A o dzieci trzeba dbać, bo to nasza przyszłość i emerytury.

      • 34 8

      • (1)

        jakie emerytury?

        • 11 6

        • Nędzne

          • 8 3

      • Wiem

        Że równie ciężko jest młodym ludziom przełamać stereotyp bycia silnym.

        • 6 1

      • ******** (1)

        dbać to znaczy kochać......i myśleć o ich przyszłości

        • 11 1

        • Kobiety i ich osiem gwiazdek

          Tfu

          • 1 11

      • Chyba jałomużny na przetrwanie,emerytury pobierają ci z zachodu my wiecznie wegetujemy.Tyle rządow pokolei ,tyle straconego czasu tych pseudopolitykow i ich pier.................a od wejścia do Uni, a zarobki 3 euro za godzinę uczciwej ciężkiej pracy Polaka.

        • 4 0

    • piesek prowadził w tamto miejsce

      • 27 0

    • Depresja to poważna choroba.

      Nieleczona ma złe zakończenia!

      • 14 1

    • Moje trzy grosze (5)

      Jestem osoba jeszcze dosyć młoda, mimo pozytywnego podejścia do życia i braku poważniejszych problemów również zmagałem i zmagam się z depresja. Straszne paskudztwo, to nie jest jak przeziębienie, ani tym bardziej

      Jestem osoba jeszcze dosyć młoda, mimo pozytywnego podejścia do życia i braku poważniejszych problemów również zmagałem i zmagam się z depresja. Straszne paskudztwo, to nie jest jak przeziębienie, ani tym bardziej przejściowe problemy. Przez duża cześć nie byłem w ogóle świadomy tej choroby. Bo jak ma się objawić, masz grypę to są objawy, katar gorączka. W przypadku depresji? Długo tłumaczyłem sobie ze każdy ma trochę gorzej, ze może moja styuacja nie różni się od sytuacji innych ludzi tak nie było. Teraz jest inaczej lepiej, wiem jak sobie z tym radzić. Jednak ta choroba dalej we mnie jest i pozostawiła po sobie skutki.

      Nie lekceważycie depresji, rozmawiajcie a przede wszystkim słuchajcie waszych bliskich i znajomych.

      • 28 1

      • Polskich sądów nie obchodzą jakieś tam "depresje" (4)

        Dostajesz pismo z sądu "w terminie 7 dni pod rygorem" oddalenia pozwu czy czegoś tam innego. Nie sprężysz się do walki, np. o własne mieszkanie, firmę, to idziesz za jakiś czas na śm!erć. Sąd może nic nie robić przez 7 tygodni czy 7 miesięcy i nic mu nie zrobisz, a ty jesteś bombardowany pismami "w terminie 7 dni pod rygorem...".

        • 16 2

        • Dlatego kilka milionów wyjechało z tego parapaństwa. (3)

          Tu jest i będzie szambo, czyli bezprawie i niesprawiedliwosć.

          • 7 5

          • I dzięki temu że robactwo wyjechało to mamy czyściej

            Ty też sie pakuj

            • 2 11

          • panu już dziękujemy, wypad z PL

            • 2 3

          • Ale 2 000 000 za Tuska wyjechało , wtedy to był syf

            • 1 5

    • (1)

      praktycznie nie ma notowanych przypadków gdzie ktoś się zabija pod wpływem "przejściowych kłopotów".
      Zdarzają się samobójstwa osób bez problemów psychiatrycznych, ale to bardzo rzadkie przypadki i podpadają pod

      praktycznie nie ma notowanych przypadków gdzie ktoś się zabija pod wpływem "przejściowych kłopotów".
      Zdarzają się samobójstwa osób bez problemów psychiatrycznych, ale to bardzo rzadkie przypadki i podpadają pod działanie w szoku (np. jak kierowca zabija się bezpośrednio po tym jak spowodował śmiertelny wypadek).
      Wszelkie inne samobójstwa to wynik choroby psychicznej, gdzie jakieś wydarzenie może być jedynie impulsem który to wyzwolił, a nie jest główną przyczyną jaką jest nieleczona choroba.

      • 8 3

      • Dzięki takim opiniom domoroslych znachorów - psychiatrów ta choroba zbiera takie żniwo.!!!! Guzik wiesz o depresji.

        • 5 2

    • wdg mnie

      Najgorsze wdg mnie jest morderstwo,mam nadzieje że je wykluczą

      • 3 1

    • Tam się koncentrują, bo

      pies wracał w to miejsce. O chciał im powiedzieć: tu mojej pani cos złego się stało

      • 16 0

    • "Nagraniem z monitoringu" było dużo mówiące zachowanie psa (1)

      Dobrze opisane przez świadka.

      • 5 0

      • Pies to dopiero ma zryta psyche

        • 2 1

    • d**il (4)

      Z Depresji też się wychodzi...

      • 3 3

      • Myślę że wskoczyła z psem na rękach

        • 3 4

      • Nie każdy wychodzi

        Więc nie bądź taki hej do przodu, bo ciebie też może dopaść i wtedy możesz się mocno zdziwić.

        • 4 0

      • Wychodzi się jak ma się chłopaka który cię wspiera , singielka nie ma szans (1)

        • 0 4

        • Jeśli myślisz że związek to sam miód i wspaniałe chwile to się mylisz. Ale spoko, dojrzejesz. Jak byłam singielką to też to idealizowałam do bólu. Nawet w dobrym związku bywa czasem trudno.

          • 3 0

    • (1)

      jaka depresja? a dlaczego pies był mokry? pomyśl...

      • 0 4

      • No się zeszcz....ł?

        • 1 1

    • A może poprostu się poślizgnęła i wpadła do wody ale dziwne to że smycz była w jednym miejscu pies w inne a drugie że po między 1 a 6 rano dziewczyna z Wrzeszcza znalazła się nad falochronem

      • 3 0

    • (1)

      Myślę , że gdyby planowała samobójstwo ,to zabrała by ze sobą jakiś dokument. Chyba , że chciała (może w emocjach) zrobić komuś "na złość " . . . Psa też "chciała skrzywdzić" ? Dziwne .

      • 2 1

      • Psa wzięła żeby wiedzieli kto i gdzie jest

        • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.