stat

Dźgnął znajomego dziesięć razy nożem w plecy

19 sierpnia 2019, 12:30
Piotr Weltrowski

Prawdopodobnie za usiłowanie zabójstwa odpowie 32-latek, który dziesięciokrotnie dźgnął nożem znajomego podczas mocno zakrapianej alkoholem imprezy. Ranny mężczyzna zdołał uciec z mieszkania, po czym trafił do szpitala. Lekarze powiadomili o sprawie policjantów, a ci odnaleźli sprawcę... idąc za śladami krwi.



Adrian - czytelnik
17.08.2019 roku doszło do dźgnięcia nożem ( trzykrotnego) podczas libacji alkoholowej na ulicy Biskupiej 11 w Gdańsku . Niejaki Bartosz został aresztowany wraz ze swoją matką. Poszkodowany zdążył uciec z mieszkania po czym została mu udzielona pierwsza pomoc przez mieszkańców. Poszkodowany stracił przytomność i trafił do szpitala.


Wszystko działo się w sobotę, a policjanci o sprawie dowiedzieli się od lekarza, który udzielał pomocy ugodzonemu nożem 56-latkowi. Wcześniej ranny trafił do szpitala z dziesięcioma ranami kłutymi pleców.

- Policjanci natychmiast pojechali do szpitala, starali się ustalić okoliczności, w jakich mężczyzna trafił do izby przyjęć oraz - co najważniejsze - skąd został przywieziony. Funkcjonariusze przyjęli od pokrzywdzonego zawiadomienie o przestępstwie i natychmiast zaczęli szukać sprawcy - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Sprawą zajęli się kryminalni oraz dzielnicowi z Oruni. Problem w tym, że stan rannego był dość poważny, do tego mężczyzna był pijany, policjanci dysponowali więc tylko przybliżonym adresem mieszkania, w którym dojść miało do ugodzenia go nożem. Sprawcę ustalili więc rozmawiając z mieszkańcami oraz idąc za plamami krwi pozostawionymi przez rannego.

Ostatecznie policjanci zatrzymali 32-latka, zabezpieczyli też nóż kuchenny, którym prawdopodobnie został ugodzony 56-latek.

Podejrzany w momencie zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Prawdopodobnie usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa. Nie jest jasne, z jakiego powodu dźgnął 56-latka dziesięć razy nożem w plecy.