Elitarni antyterroryści w Trójmieście.

6 kwietnia 2001 (artykuł sprzed 20 lat)
Terroryści i inne zorganizowane grupy przestępcze powinny mieć się na baczności. Trójmiasto, a dokładniej Komenda Miejska Policji w Gdyni wyłoniła specjalistyczną, uzbrojoną grupę interwencyjno-taktyczną. Jej funkcjonariusze działają na wzór jednostek antyterrorystycznych - są przeszkoleni do szybkiego i skutecznego reagowania w przypadkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia oraz życia. Grupa przeznaczona została do walki z zorganizowaną przestępczością, zapobiegania aktom terroryzmu, zatrzymywania uzbrojonych przestępców, uwalniania zakładników oraz likwidacji masowych zamieszek. Policjanci wyłonieni zostali z tych, którzy charakteryzowali się najwyższą skutecznością w zatrzymaniach przestępców.

W naborze kandydatów do tej grupy liczyła się zarówno najwyższa sprawność fizyczna, jak i umiejętność podejmowania decyzji w ekstremalnie trudnych warunkach. Większość z nich to specjaliści w takich dziedzinach jak sztuki walki, spadochroniarstwo, strzelectwo, płetwonurkowanie. Antyterroryści badani są przez lekarzy specjalistów z zakresu m.in. psychiatrii i psychologii. Muszą być równocześnie szybcy i ostrożni. Może się przecież zdarzyć, że zamiast uzbrojonego po zęby terrorysty komandosi zastają w pokoju matkę z dzieckiem. W takich sytuacjach nie mogą stracić głowy. Mata, siłownia, strzelnica to ich codzienność. Nie mają normowanego czasu pracy, ale wymagana jest od nich całodobowa dyspozycja, o każdej porze dnia i nocy może zadzwonić telefon z wezwaniem na antyterrorystyczną akcję, w której ratować będą życie ludzkie. Swoje własne narażać będą niejednokrotnie. Posiadanie wyposażenia i sprzętu najlepszej generacji nie uchroni ich przed ryzykiem jego utraty. Umocnić poczucie bezpieczeństwa ma im pełna anonimowość - na akcje będą jeździć w kominiarkach, personalia i stopnie służbowe załogi będą ukrywane.

Koszty utrzymania grupy na pewno są wysokie, ale w przypadku rosnącej przestępczości trudno pytać o zasadność jej utworzenia. Miejmy tylko nadzieję, że gdyńska grupa antyterrorystycznej będzie wykorzystywana we właściwych przypadkach. Nie powininna mieć miejsca taka sytuacja jak w Poznaniu, gdzie grupa antyterrorystyczna wtargnęła do jednej z dyskotek w celu ściągnięcia z właściciela należności za publiczne odtwarzanie nagrań muzycznych.