stat

Gdańsk. Rozbili dwa auta, uciekali przed policją

5 kwietnia 2020, 11:15
rb

Jechali wężykiem, mieli zamieniać się miejscami, a chwilę później doprowadzili do groźnie wyglądającej kolizji. Na widok policjantów zaczęli uciekać, ale nie byli w stanie zgubić pościgu, bo obaj byli nietrzeźwi. Takie sceny rozegrały się w nocy na ul. Schuberta w Gdańsku.



O nocnym wypadku na ul. Schuberta poinformował jeden z naszych czytelników w Raporcie z Trójmiasta.

Patryk - czytelnik
Dzisiaj koło godziny 1.50 usłyszałem huk pod posesją, która mieści sie na ulicy Schuberta. Wyszedłem zobaczyć co się stało i zobaczyłem dwa mocno uszkodzone samochody osobowe. Okazało się, że samochód sąsiada został mocno uszkodzony i parę metrów przesunięty i wbity w bramę wjazdową drugiego sąsiada. Gdy podszedłem do samochodu zobaczyłem gościa, który się oddala z miejsca kolizji. Po chwili podchodzi do mnie kierowca z innego samochodu i mówi, że wszystko widział co się działo. A tu nagle podjeżdża policja i zaczyna gonić sprawcę. Okazało się, że miał 2.5 promila alkoholu. Również jego pasażerowie byli pod wpływem i uciekli w inną stronę. Całe zajście zostało nagrane w kamerze auta, które jechało za oplem omegą. Pół kilometra wcześniej ściął on znak na ulicy.


Według jego relacji do zdarzenia doszło przed godz. 2. nad ranem. Gdy obudzony hukiem wyszedł na ulicę, zobaczył dwa uszkodzone samochody i uciekającego kierowcę jednego z nich. Po chwili na miejscu zjawili się policjanci i ruszyli w pościg za sprawcą. Według świadków, chwilę wcześniej kierowca, który ostatecznie okazał się pijany, miał uszkodzić też znak na ulicy.

- Dzisiaj około godziny 1:50 usłyszałem huk pod posesją, która mieści się na ulicy Schuberta. Wyszedłem zobaczyć co się stało i zobaczyłem dwa mocno uszkodzone samochody osobowe. Okazało się, że samochód sąsiada został mocno uszkodzony, parę metrów przesunięty i wbity w bramę wjazdową drugiego sąsiada. Gdy podszedłem do samochodu zobaczyłem gościa, który się oddala z miejsca kolizji. Po chwili podchodzi do mnie kierowca z innego samochodu i mówi, że wszystko widział co się działo. A tu nagle podjeżdża policja i zaczyna gonić sprawcę. Okazało się, że miał 2,5 promila alkoholu. Również jego pasażerowie byli pod wpływem i uciekli w inną stronę. Całe zajście zostało nagrane kamerą auta, które jechało za oplem omegą. Pół kilometra wcześniej ściął on znak na ulicy - napisał w Raporcie pan Patryk.
Jak mówi nam Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy na widok funkcjonariuszy zaczęli uciekać. Po krótkim pościgu zostali jednak zatrzymani.

- Jeden ma 31 lat, drugi - 50. Chwilę przed spowodowaniem kolizji ich auto jadące wężykiem było widziane na trasie między Politechniką Gdańską a Pomorskim Parkiem Naukowo-Technologicznym. Jeden ze świadków powiedział, że widział jak mężczyźni zamieniali się miejscami za kierownicą. Obecnie obaj zatrzymani mężczyźni trzeźwieją w policyjnej celi. Później zostaną przesłuchani. Zatrzymano im prawo jazdy, a uszkodzony samochód odholowano na policyjny parking - wyjaśnia.

rb