stat

Gdańsk kupi 3 tys. biletów na mecz Polska-Francja?

2 maja 2011 (artykuł sprzed 8 lat)
Marzena Klimowicz-Sikorska

Każdy, kto w kwietniu 2008 r. odpowiadał na pytania miasta o kształt stadionu w Letnicy, może spodziewać się w najlepszym przypadku biletu na mecz otwarcia 9 czerwca, w "najgorszym" - biletu na oficjalne otwarcie stadionu 23 czerwca.



Walka o bilety, zwłaszcza te darmowe, na pierwszy, historyczny mecz otwarcia stadionu PGE Arena Gdańsk rozpoczęła się na dobre. Najlepszym przykładem jest incydent z czwartkowej sesji Rady Miasta, kiedy to radne PO Małgorzata Chmiel i Żaneta Geryk domagały się biletów na to spotkanie. - Już tyle razy podejmowaliśmy uchwały w sprawie stadionu, że te bilety nam się należą - argumentowała Geryk, której kariera radnej zaczęła się dopiero w listopadzie minionego roku.

O ankiecie miasta pisaliśmy w 2008 r.

Pomysł radnych był żenujący, natomiast "coś" należy się 3039 osobom, które w kwietniu 2008 r. wzięły udział w ankiecie na temat stadionu w Letnicy. Trzy lata temu urzędnicy zapowiedzieli, że udział w niej będą premiowali zaproszeniem na uroczyste otwarcie stadionu.

Zobacz wyniki ankiety z 2008 r., dotyczącej wyglądu stadionu.

Wówczas jeszcze nikt nie przypuszczał, że otwarciem będzie mecz Polska-Francja. Wcale nie jest jednak pewne, czy kibice, którzy wzięli udział w ankiecie, dostaną bilety właśnie na to spotkanie.

- Brałem udział w ankiecie. Podałem swoje dane, maila. Dotąd nie otrzymałem jednak żadnej informacji w tej sprawie: ani żadnego potwierdzenia, ani informacji, czy dostanę zaproszenie na stadion. Radni już dzielą darmowe bilety między sobą, a o nas miasto zapomniało - mówi Marcin Wiśniewski z Gdańska.

Wbrew pozorom miasto nie zapomniało o kibicach. - Mamy bazę maili wszystkich osób, które wzięły udział w tej ankiecie i cały czas pamiętamy o nich. Sprawa zaproszeń już się krystalizuje - zapewnia Tomasz Łuczyc-Wyhowski, kierownik Referatu Multimedialnego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Zapewnienia padają też ze strony Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012. - Zamierzamy dotrzymać obietnicy danej trzy lata temu - przekonuje Krzysztof Guzowski, z Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012.

Problem w tym, czy jako "imprezę otwarcia" potraktowany zostanie mecz Polska-Francja, czy impreza przygotowana przez miasto, otwierająca oficjalnie stadion 23 czerwca?

- Rzeczywiście, oficjalne otwarcie stadionu odbędzie się blisko 2 tygodnie po meczu, którego organizatorem nie są władze Gdańska, a Polski Związek Piłki Nożnej. Jednak miasto chce kupić od PZPN 3039 biletów na ten mecz - zapowiada Guzowski. - 4 maja odbędą się w tej sprawie negocjacje. Na razie nie wiemy nawet, czy PZPN dysponuje jeszcze taką ilością biletów. Jeżeli jednak to się nie uda, wówczas wszystkie te osoby zaprosimy na oficjalne, miejskie otwarcie stadionu.

Przypomnijmy: w ankiecie sprzed trzech lat miasto pytało m.in. o to, czy stadion ma mieć rozsuwany dach, ruchomą murawę, czy ma powstać muzeum sportu, jaki ma być kolor krzesełek itp. I choć blisko 60 proc. ankietowanych opowiedziało się za wysuwaną murawą, a 51 proc. za rozsuwanym dachem, życzenia te nie zostały spełnione.
Czy wybierasz się na mecz Polska-Francja?
39%

tak, na pewno się wybiorę

15%

tak, ale wciąż waham się czy kupić bilet

8%

tak, jestem jednym z tych 3039 osób i czekam na zaproszenie mam nadzieję na mecz

14%

nie, ten mecz sobie odpuszczę

24%

nie, bo nie interesuję się piłką nożną

zakończona

łącznie głosów: 1695