Gdańsk zmienia zasady przyznawania mieszkań socjalnych i w TBS

27 września 2017 (artykuł sprzed 2 lat)
Katarzyna Moritz

Prezydent w szczególnych przypadkach będzie mógł przyznać prawo do lokalu socjalnego z pominięciem kolejki, zwiększa się limit m kw. na osobę, będzie też można bez wpłacania kaucji ubiegać się o mieszkanie w TBS. Pomysły te podobają się nawet opozycji.



Niedawno głośna była sprawa matki wychowującej dwójkę dzieci, która zajęła i wyremontowała pustostan o powierzchni 20 m kw. Władze Gdańska stwierdziły, że zajęła go bezprawnie i sprawa trafiła do sądu. Ten orzekł wyrok niekorzystny dla miasta i kobieta nie zostanie wyeksmitowana. Co ważne, zajęła pustostan, bo oczekiwała na mieszkanie socjalne. W zeszłym roku była na 1859. miejscu w kolejce liczącej 1900 rodzin. Problem w tym, że na lokal socjalny czeka się w Gdańsku trzy lata.

Takich przypadków i ludzkich dramatów związanych z oczekiwaniem na niewielki choćby lokal socjalny jest bardzo dużo. W czwartek gdańscy radni będą głosować nad uchwałą w sprawie zmian zasad wynajmowania lokali mieszkalnych z zasobu miasta.

Co się zmieni w przyznawaniu mieszkań?

Prezydent w każdej trudnej sytuacji będzie miał prawo przydzielenia lokalu socjalnego. Przypadki te będą też bardziej uszczegółowione. Po zaciągnięciu opinii komisji Rady Miasta, osoby potrzebujące mogą otrzymać lokal socjalny bez kolejki. Dotyczyć to będzie głównie osób niepełnosprawnych, rodzin posiadających na utrzymaniu dzieci wymagających stałej opieki, wychowanków pieczy zastępczej, osób oczekujących co najmniej 5 lat na lokal socjalny, długotrwale zamieszkujących na terenie Miasta Gdańska, osób posiadających bardzo trudne warunki mieszkaniowe tj. zamieszkujących w lokalach, które nie nadają się na stały pobyt albo w lokalach, gdzie występuje zagęszczenie poniżej 5 m kw. na osobę.

- Teraz to zostanie wreszcie doprecyzowane, uczytelni i zlikwiduje wiele wątpliwości, te zmiany idą ku lepszemu - podkreśla Beata Dunajewska, radna PO i przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia Rady Miasta Gdańska. - Bardzo podoba mi się kwestia wynajęcia mieszkania w TBS bez partycypacji. Te mieszkania nie cieszą się dużym powodzeniem i często stoją puste. Za 50-metrowy lokal trzeba bowiem zapłacić aż 70 tys. zł kaucji, a często są to lokalizacje na peryferiach.
Obecnie osoby, które nie zostały umieszczone w wykazie będą mogły wynająć w TBS mieszkanie bez wkładu własnego. Umożliwi to niezwłocznie zasiedlenie wolnych lokali z zasobu TBS w przypadku braku zainteresowania konkretnym lokalem ze strony osób umieszczonych w wykazie.

Jednak już po publikacja artykułu, urzędnicy z Wydziału Gospodarki Komunalnej doprecyzowują, że "budynki, o których mowa będą tylko budowane przez Spółki TBS, jednakże będą oddawane Miastu w najem na potrzeby mieszkaniowe Gminy. Zatem będą to lokale komunalne a nie TBS. W związku z tym, nie będą przeznaczone dla osób umieszczonych na wykazie TBS".

Kolejną proponowaną zmianą jest zwiększenie do 3 i 5 lat okresu wynajmu lokali socjalnych. Jest też zmiana usprawniająca wykwaterowania z budynków i lokali. Dotyczy rozszerzenia kręgu osób uprawnionych do wynajmu lokalu socjalnego w pierwszej kolejności bez konieczności umieszczania w rocznym wykazie zatwierdzonym przez prezydenta, o najemców posiadających zaległości czynszowe i osoby bez tytułu prawnego do lokalu.

Zapisy podobają się nawet opozycji

- Będzie furtka do nieprzewidzianych i nadzwyczajnych przypadków i prezydent będzie mógł po prostu pomóc. Więc ten ścisły katalog nie wiąże mu aż tak rąk, jak myślałem na początku. Te zapisy idą w dobrym kierunku, mimo że każda furtka może dawać pole do nadużyć, ale jednak nie zgodziłbym się tylko na sztywny katalog przypadków, bo zdarzają się sytuacje bardzo skomplikowane życiowo, a często podejmujemy decyzje choćby w interesie dzieci - podkreśla Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta, który zapowiedział poparcie uchwały.
Gdańsk dysponuje ponad 18 tys. mieszkań komunalnych, które po spełnieniu określonych warunków wynajmowane są za kwotę od 4 do 10,20 zł za m kw. miesięcznie. W tej liczbie jest około 1,3 tys. lokali socjalnych przeznaczonych dla osób ubogich oraz eksmitowanych - za 2 zł za m kw. Na mieszkanie komunalne oczekuje ok. 2,4 tys. rodzin, na socjalne ok. 1,9 tys. Od 2016 r. prowadzona jest publiczna oferta najmu mieszkań, która ma przyspieszać proces przyznawania lokali i bieżącej weryfikacji osób oczekujących.

Niestety na dziś w zasobach Gdańska jest ok. 920 pustostanów, z czego 872 wymaga kompleksowego remontu i nie nadaje się do zamieszkania. Zakłada się jednak w tym roku wyremontowanie i oddanie do użytku 300 lokali, kolejnych 300 ma być przystosowanych do użytkowania do końca 2018 roku.

Dłużnicy zalegają 181 mln zł

W tym roku Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych zaplanował w budżecie kwotę 22,2 mln zł na remonty budynków i lokali komunalnych, rozbiórki budynków po wykwaterowaniu i zagospodarowanie terenu oraz remonty obiektów zabytkowych.

Remonty i inwestycje mogłyby postępować zapewne szybciej, gdyby nie problem z dłużnikami czynszowymi, których niestety nie brakuje w Gdańsku. Kwota zadłużenia wynosi ok. 181 mln zł (zaległość podstawowa - ok. 142 mln zł; odsetki ok. 39 mln zł ). Rekordowy dłużnik zalega miastu ok. 231 tys. zł plus ok. 90 tys. zł odsetek (zaległość z kilkunastu lat).
Czy miasta powinny mieć duże zasoby mieszkań komunalnych?
67%

tak, ale tylko dla naprawdę potrzebujących

33%

nie, powinno dofinansowywać ewentualny najem mieszkań potrzebującym

zakończona

łącznie głosów: 874