Gdynia: kolejny plan miejscowy dla terenu z Maximem

7 lipca 2020, 7:00
Patryk Szczerba

Gdynia robi trzecie podejście do uchwalenia planu miejscowego terenu, gdzie stoi Maxim w OrłowieMapka. Dokument pozwoli - po zakupie przez inwestora działek - na budowę mieszkań nad morzem.



Przypomnijmy, że w zeszłym roku radni Gdyni zgodzili się, by na działkach, na których stoi budynek Maxima i zabytkowy Czerwony Dwór, powstała zabudowa wielorodzinna. Teren po kilku miesiącach został wystawiony na sprzedaż.

Cenę wywoławczą za działki o powierzchni 7,7 tys. m kw. ustalono na 23 mln zł. Przetarg miał odbyć się w ostatnim dniu stycznia. Mimo że siedem podmiotów wpłaciło wadium, do licytacji nie doszło.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek odwołał przetarg, argumentując, że dzień wcześniej do Urzędu Miasta dotarło zawiadomienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku o terminie rozprawy w sprawie, w której skargę na zapisy uchwalonego planu miejscowego, w zakres którego wchodzi działka po Maximie, wniósł wojewoda pomorski.

Zabrakło wyłożenia projektu planu



- Plan obowiązywał, ale wojewoda miał wątpliwości administracyjne i złożył skargę do sądu administracyjnego. Sąd nie odnosił się do kwestii merytorycznych, ale stwierdził nieważność części planu ze względów proceduralnych. Zarzucił, że plan nie został wyłożony publicznie powtórnie, mimo tego że zostały wprowadzone zmiany po pierwszym wyłożeniu do publicznego wglądu - wyjaśniała na czerwcowej sesji rady miasta Iwona Markešić, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w Gdyni.
Miasto będzie chciało zaskarżyć decyzję WSA do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Urzędniczka tłumaczyła, że to konieczne, bo w innym wypadku części Orłowa pozostałaby bez planu miejscowego. W efekcie można by tu budować na podstawie tzw. warunków zabudowy, czyli bardziej chaotycznie.

Plan powinien zostać uchwalony na początku 2021 roku.

- Zakładamy, że uchwalenie nowego planu potrwa siedem, osiem miesięcy, oczywiście o ile będzie konieczne tylko jedno wyłożenie - dodawała Markešić.
Wątpliwości, co do zapisów planu i zwartych w nim parametrów pozwalających na budowę mieszkań, mają radni PiS, którzy liczą, że podczas kolejnego podejścia do uchwalania planu uda się przekonać do zmian planistów, a później radnych rządzącej Samorządności.

Bez zmian parametrów



Wiadomo, że nie ma na to jednak większych szans.

- Ani wojewoda, ani sąd nie może nie zgodzić się z parametrami czy wskaźnikami, które określa rada gminy w planowaniu przestrzennym, jeżeli są zgodne z ustawą. W tym przypadku były zgodne. Zabrakło tylko i wyłącznie jednego wyłożenia więcej - nie pozostawiała wątpliwości podczas sesji rady miasta Marika Domozych, radna Samorządności.
Przypomnijmy, że pomysł budowy mieszkań na działkach, na których stoi Maxim, próbowano wprowadzić do planu już w 2016 roku. Ówczesną decyzję radnych unieważnił Naczelny Sąd Administracyjny w 2017 r. Władze miasta także wtedy zdecydowały się uchwalić plan ponownie.
Czy bywasz w Orłowie nad morzem?
41%

tak, często

46%

owszem, ale rzadko

13%

nie, wolę inne miejsca

zakończona

łącznie głosów: 2401