stat

Gdynia zakazuje wieszania plakatów wyborczych

7 września 2015 (artykuł sprzed 4 lat)
Michał Sielski

Przed najbliższymi wyborami do Sejmu i Senatu w Gdyni nie będzie można wieszać żadnych plakatów i dykt na słupach i lampach, wzdłuż dróg oraz stawiać ich na wszystkich gminnych terenach. Dozwolone będzie tylko reklamowanie się na już istniejących bilboardach. Od wielu lat apelowali o to m.in. nasi czytelnicy. Sukces - jak zawsze - ma jednak wielu ojców.



O plakatach zalewających Trójmiasto piszemy regularnie przy każdych wyborach - samorządowych, parlamentarnych czy prezydenckich. Zawsze jest tak samo: latarnie i słupy obwieszone są dyktami z twarzami kandydatów. Niektórzy nie silą się nawet na wymyślanie wyborczego hasła i promują wyłącznie wizerunek oraz nazwisko. Plakaty są wieszane na mostach, wiaduktach, wbijane na palach pomiędzy drogami, umieszczane na płotach - gdzie tylko się da.

Czytaj także
: Plakaty wyborcze zalały Trójmiasto.

Na szczęście w najbliższym czasie możemy o tym zapomnieć. Najpierw gdyńskie władze sukcesywnie zakazywały plakatowania newralgicznych miejsc miasta i deptaków: na ul. Świętojańskiej zobacz na mapie Gdyni, placu Kaszubskim zobacz na mapie Gdyni, alei pieszej w środkowym pasie Skweru Kościuszki i alei Jana Pawła II zobacz na mapie Gdyni, na Bulwarze Nadmorskim zobacz na mapie Gdyni, a także na Estakadzie Kwiatkowskiego zobacz na mapie Gdyni.

Czytaj więcej: Gdynia nie chce plakatów przed referendum.

Teraz jednak Gdynia zabrania również umieszczania plakatów i haseł wyborczych w pasie dróg pozostających w zarządzie Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni oraz na pozostałych terenach gminnych. Plakaty będzie można wieszać wyłącznie na już istniejących nośnikach reklamowych. W Gdyni jest 81 tablic przeznaczonych na publikację urzędowych obwieszczeń i 25 tablic do bezpłatnej dyspozycji komitetów wyborczych. Do tego dochodzą płatne bilboardy.

Dlaczego zdecydowano się na zmiany?

- Zaklejanie plakatami wyborczymi całego miasta było powodem licznych skarg mieszkańców. Estetyka przestrzeni publicznej, ale i względy bezpieczeństwa, skłoniły nas do radykalnych rozwiązań. Łagodniejsze ograniczenia wprowadzane w poprzednich latach bywały łamane - niejednokrotnie, na najruchliwszych trasach zasłaniano plakatami wyborczymi znaki drogowe... Ostatnio wprowadzone ograniczenia i zakazy są zgodne z zapisami Ustawy Krajobrazowej, która wejdzie w życie 11 września tego roku - mówi wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała.
O sprawę walczył też przewodniczący Rady Miasta Zygmunt Zmuda Trzebiatowski, a w poprzedniej kampanii wyborczej do samorządu zakazania umieszczania plakatów przy drogach domagał się ówczesny lider lokalnego Kongresu Nowej Prawicy Artur Dziambor.

Pojawiają się jednak opinie, że prezydentowi Gdyni Wojciechowi Szczurkowi łatwo było podjąć taką decyzję, bo jego ugrupowanie w wyborach parlamentarnych nie startuje. Jak będzie przed wyborami samorządowymi?

- Zarządzenie dotyczy wyborów październikowych, ale mechanizm został przyjęty także z myślą o wyborach samorządowych - podkreśla członek prezydenckiego kolegium Zygmunt Zmuda Trzebiatowski.
Znaczące ograniczenie obecności plakatów wyborczych to dobry pomysł?
5%

nie, to zamach na demokrację, a na kampanię będzie stać tylko bogatych

25%

dobry, ale tylko pod warunkiem, że będzie restrykcyjnie pilnowany

70%

doskonały, nareszcie się tego doczekaliśmy

zakończona

łącznie głosów: 2094