stat

Hrabia Kukowski uhonorowany, spór o Kolibki trwa

8 listopada 2018, 21:00
Patryk Szczerba
artykuł historyczny

W czwartek na terenie Parku Kolibki w Gdyni zobacz na mapie Gdyni, staraniami społeczników, odsłonięto tablicę zobacz na mapie Gdyni upamiętniającą Witolda Kukowskiego przedwojennego właściciela tego terenu, zamordowanego w 1939 roku w Piaśnicy. Wydarzeniu patronowały władze miasta, choć od kilku lat toczą spór sądowy ze spadkobiercami hrabiego dotyczący praw własnościowych.



Hrabia Witold Józef Adam Kukowski urodził się w 1882 roku w Chełmnie. Z Pomorzem związał się poprzez zakup w 1919 od Waltera von Schützego dóbr ziemskich w Kolibkach, na które, jak wskazują niektóre źródła, chciały zagiąć parol również władze Sopotu. Tym samym spowodował włączenie do terytorium polskiego majątku położonego na spornym obszarze styku Wolnego Miasta Gdańska i Polski. Północną część obszaru rozparcelował.

Kukowski: przyjazny Estończykom, zamordowany w Piaśnicy



Powstało tam letnisko, dzielnica mieszkalna i kąpielisko w Orłowie. Od 1921 pełnił obowiązki konsula honorowego Republiki Estonii w Wolnym Mieście Gdańsku. W 1922 został udziałowcem Towarzystwa z Ograniczoną Poręką "Stocznia w Gdyni". W 1928 roku przekazał nieodpłatnie ziemię pod budowę stacji kolejowej Orłowo Morskie, a w 1929 roku oddał grunt pod budowę urzędu pocztowego.

Został przez Niemców wpisany na "czarną listę wrogów Rzeszy". Jego los został przypieczętowany 11 listopada 1939 roku. Witolda Kukowskiego zamordowano w lasach w Piaśnicy, a jego rodzina wywieziona została do obozów koncentracyjnych. W 2002 roku, dzięki staraniom radnych dzielnicy z Orłowa, imieniem Kukowskiego nazwano aleję zobacz na mapie Gdyni będącą przedłużeniem Promenady Królowej Marysieńki zobacz na mapie Gdyni.

Odsłonięcie tablicy z udziałem ambasadora Estonii



W środę, na kilka dni przed 79. rocznicą śmierci upamiętniono go raz jeszcze. Tym razem dzięki orłowskim społecznikom na jednym z kamieni, w okolicach budynku Biura Ogrodnika Miasta, pojawiła się pamiątkowa tablica ze stosownym epitafium.

- Niektórzy nam mówią, że poświęcamy mały kamień, aby upamiętnić wielkiego człowieka. My chcemy podkreślić, że to jest kamień stąd. Nie ma tu elementu obcego, ani betonu, ani szkła. Ten kamień jest z Kolibek - mówi Henryk Wiszniowski, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Orłowo.
Wśród podkreślających zasługi Kukowskiego był obecny na miejscu Martin Roger, ambasador Republiki Estońskiej w Polsce.

- Działał początkowo w Gdańsku, a później w Gdyni, więc można powiedzieć, że reprezentował cały region. Nawiązywał kontakty międzyludzkie między Estończykami zamieszkujących na tych terenach. W tamtych latach było to miejsce bardzo popularne dla obywateli naszego kraju. Pan Kukowski bardzo im pomagał - przekonuje.

Spór Gdyni ze spadkobiercami o Kolibki



Uroczystości patronował prezydent Wojciech Szczurek, ale na odsłonięciu obecna była Joanna Zielińska, przewodnicząca rady miasta. Dla znających kolejny rozdział związany z Witoldem Kukowskim, który dotyczy czasów po jego śmierci dystans władz Gdyni do postaci nie jest zaskoczeniem.

Przypomnijmy, że w 1946 majątek o wielkości 300 ha, w tym Dworek Kolibki został znacjonalizowany na mocy dekretu PKWN w ramach reformy rolnej, będąc następnie przez kilka lat własnością Marynarki Wojennej. Pod koniec XX wieku tereny zostały skomunalizowane i przejęła je Gdynia.

Po latach roszczenia do gruntów zaczął wnosić wnuk byłego właściciela - żyjący od urodzenia w Szwecji, pracownik uniwersytetu w Sztokholmie. Prawnicy przekonywali, że teren parkowy nie powinien zostać objęty reformą rolną. Praw do swojego terenu broniły władze Gdyni, próbujące zagospodarować zapomniany wcześniej teren, przekazując ostatecznie m.in. niektóre obiekty we władanie artystom. Początkowo próbowano bezskutecznie wydzierżawić chętnemu, który stworzyłby tam luksusowy hotel.

Spór o prawo do własności wciąż jednak trwa. Obydwie strony odwoływały się od decyzji. Sprawa otarła się nawet o urzędników Ministerstwa Rozwoju Wsi i Rolnictwa. W ostatnich latach wróciła do rozstrzygnięcia przez wojewodę pomorskiego, który nie wydał jeszcze decyzji w tej sprawie.
Bywasz w Parku Kolibki?
27%

tak, regularnie

51%

owszem, ale nie za często

22%

nie, jeszcze mi się nie zdarzyło

łącznie głosów: 582