Jak uczynić Trójmiasto przyjaźniejsze pieszym?

20 maja 2017 (artykuł sprzed 5 lat)
Krzysztof Koprowski
Chęć zapewnienia maksymalnego komfortu kierowcom w parkowaniu zmusza nieraz pieszych do poruszania się jezdnią, która w dodatku pozbawiona jest oświetlenia. Nz. ul. Biała we Wrzeszczu. Więcej zdjęć (15)

Chęć zapewnienia maksymalnego komfortu kierowcom w parkowaniu zmusza nieraz pieszych do poruszania się jezdnią, która w dodatku pozbawiona jest oświetlenia. Nz. ul. Biała we Wrzeszczu.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Chęć zapewnienia maksymalnego komfortu kierowcom w parkowaniu zmusza nieraz pieszych do poruszania się jezdnią, która w dodatku pozbawiona jest oświetlenia. Nz. ul. Biała we Wrzeszczu.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Jak sprawić, by poruszanie się pieszo po mieście było bardziej komfortowe? Oceniając efekty prac projektantów drogowych, można odnieść wrażenie, że dotychczas nikt się tym nie przejmował. Szansą na zmianę jest wdrożenie dokumentu, który właśnie powstaje w Gdańsku.



Organizacja ruchu pieszego i rowerowego była tematem ubiegłotygodniowych warsztatów w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni. Dyskusja toczyła się wokół pojęcia "walkability", które próbuje się tłumaczyć jako "spacerowalność", "pieszność" czy "zdolność do poruszania się pieszo".

- Ruch pieszy był zawsze tak naturalny i oczywisty, że nie powstały określenia, które miałyby mierzyć jego jakość - zwraca uwagę Karolina Orcholska z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
"Spacerowalność" w rozumieniu planistyczno-inżynieryjnym to przede wszystkim rozwiązania przestrzenne, które sprawiają, że ruch pieszy jest wygodny, a istniejąca infrastruktura zachęca do korzystania z własnych nóg, zamiast samochodu np. podczas robienia zakupów w sklepie oddalonym o kilka-kilkanaście minut pieszo od domu.

- Nie chodzi o to, by za każdym razem był to deptak, ale by istniała odpowiednia dostępność piesza do danego obiektu. Ważne, by myśleć o ruchu pieszym w aspekcie komunikacyjnym - wyjaśnia Piotr Grzelak, zastępca prezydenta miasta Gdańska ds. polityki komunalnej.
Przebudowa ul. Wajdeloty z uwzględnieniem potrzeb pieszych, a nie wyłącznie kierowców, spowodowała jej rozkwit. Jak grzyby po deszczu pojawiły i pojawiają się tu kolejne lokale gastronomiczne. Miejsce stało się 'salonem' dzielnicy. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Korzyści płynące z ruchu pieszego

Promocja ruchu pieszego przekłada się przede wszystkim na mniejsze użycie samochodów w transporcie miejskim, a to z kolei oznacza mniejszy hałas i zanieczyszczenie powietrza (w Paryżu podczas Dnia bez Samochodu w 2015 r. smog zmniejszył się nawet o 40 proc., zaś poziom hałasu na głównych ulicach spadł o trzy decybele).

Tworzenie przestrzeni przyjaznej pieszym nie tylko pozytywnie wpływa na aktywność fizyczną mieszkańców, a tym samym lepsze zdrowie i samopoczucie, ale zmniejsza też przestępczość i ożywia miasta.

W Kansas City odnotowano spadek przestępczości aż o 74 proc. na ulicach, gdzie ruch aut ograniczono do minimum na rzecz pieszych. Piesi i rowerzyści chętniej dokonują zakupów, dzięki czemu w parterach budynków powstają sklepy oraz lokale gastronomiczne. Przestrzeń publiczna przyjazna pieszym przyciąga również turystów - w Barcelonie 30 lat polityki przestrzennej promującej chodzenie przełożyło się na ponad trzykrotny wzrost liczby turystów.

Przestrzeń przyjazna pieszym przyciąga też turystów. Nz. przemiana ul. Stągiewnej. fot. Google Street View/K. Koprowski

Sukces Wajdeloty i Stągiewnej

Pozytywne efekty tworzenia przestrzeni przyjaznej pieszym obserwować możemy również w Gdańsku. Metamorfozy ulic Wajdeloty zobacz na mapie Gdańska i Stągiewnej zobacz na mapie Gdańska sprawiły, że miejsca te cieszą się dużą popularnością, choć dojazd do nich autem jest mocno utrudniony.

Ulice Wajdeloty czy Stągiewna to jednak nieliczne pozytywne wyjątki, na tle wielu innych złych rozwiązań. Uczestnicy warsztatów zgodnie twierdzili, że ruch pieszy w Polsce traktowany jest "po macoszemu", jako ostatni pod względem priorytetów w szeroko pojętym procesie planowania przestrzennego i inżynierii drogowej.

Polska przestrzeń piesza jest traktowana jako parking. To efekt fatalnego prawa, które na to pozwala. Więcej zdjęć (15)

Polska przestrzeń piesza jest traktowana jako parking. To efekt fatalnego prawa, które na to pozwala.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Polska przestrzeń piesza jest traktowana jako parking. To efekt fatalnego prawa, które na to pozwala.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Auta muszą zniknąć z chodników

Najczęściej poruszanym problemem były chodniki zaanektowane na parkingi samochodowe, co jest w głównej mierze podyktowane fatalnym polskim prawem, które na to pozwala (w przeciwieństwie do większości krajów europejskich) oraz nieprzemyślanymi projektami drogowymi.

- Zamiast kompleksowo rozwiązać problem i od początku wybudować zatoki do parkowania, po wykonaniu nowych chodników próbuje się ratować sytuację stawianiem kolejnych słupków czy donic. To tylko zwiększa koszty - zwraca uwagę Maciej Kałas, zastępca przewodniczącego Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny.
Czytaj też: Ile słupków potrzeba, by zmienić złe prawo? oraz Na remontach chodników korzystają kierowcy

Nieprzemyślane projekty remontów chodników, na których dopuszcza się parkowanie, próbuje się ratować montażem słupków. Więcej zdjęć (15)

Nieprzemyślane projekty remontów chodników, na których dopuszcza się parkowanie, próbuje się ratować montażem słupków.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Nieprzemyślane projekty remontów chodników, na których dopuszcza się parkowanie, próbuje się ratować montażem słupków.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Anielska cierpliwość pieszego

Polskie prawo utrudnia pieszemu również pokonywanie jezdni. Brak pierwszeństwa pieszego przed przejściem sprawia, że kierowcy notorycznie rozwijają nadmierną prędkość (stąd taka popularność w naszym kraju progów zwalniających), a pieszy musi nieraz spędzić kilka minut, by w ogóle przejść na drugą stronę ulicy. Ale nawet na przejściu pieszy nie może czuć się bezpiecznie.

Czytaj też: Artykuł z 2015 r.: Czy piesi powinni mieć pierwszeństwo?

- Pieszy w Polsce musi cały czas zachowywać czujność. Nie dość, że mamy zastawione autami chodniki, to w dodatku kierowcy nie respektują zasad zielonej strzałki na przejściach dla pieszych. Nasze przepisy zakładają, że pieszy nie może przejść przez jezdnię na czerwonym świetle, nawet gdy jezdnia jest całkowicie pusta [dopuszczone jest to m.in. w Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech, Francji - dop. red.]. Jednocześnie cykle świateł są tak ustawione, że musi on bardzo długo czekać na światło zielone - wylicza Piotr Kuropatwiński z Uniwersytetu Gdańskiego, wiceprezydent Europejskiej Federacji Cyklistów w latach 2011-2016.
Czytaj też: Artykuł z 2015 r.: Legalnie przejdziemy na czerwonym świetle?

Pieszy w naszym kraju nie może pokonać na świetle czerwonym nawet tak wąskiej uliczki, jak Liczmańskiego w Oliwie... Więcej zdjęć (15)

Pieszy w naszym kraju nie może pokonać na świetle czerwonym nawet tak wąskiej uliczki, jak Liczmańskiego w Oliwie...

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Pieszy w naszym kraju nie może pokonać na świetle czerwonym nawet tak wąskiej uliczki, jak Liczmańskiego w Oliwie...

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

- Oprócz długiego oczekiwania na światło zielone, wciąż projektuje się przejścia dwuetapowe. Dzieje się to w dodatku w miejscach, gdzie panuje duże natężenie ruchu pieszego - dodaje Anna Golędzinowska, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy Aniołki.
Uczestnicy warsztatów w ramach usprawnienia ruchu pieszego proponowali także likwidację sygnalizacji świetlnych tam, gdzie nie są one niezbędne oraz rezygnację z montażu przycisków dla pieszych, które na większości skrzyżowań nie mają większego uzasadnienia ze względu na układ świateł, blokujących w danym momencie co najmniej jeden z kierunków ruchu aut.

... a jednocześnie kierowca może na czerwonym świetle (połączonym z zieloną strzałką) przejeżdżać ze znaczną prędkością przez przejście, na którym są piesi. Więcej zdjęć (15)

... a jednocześnie kierowca może na czerwonym świetle (połączonym z zieloną strzałką) przejeżdżać ze znaczną prędkością przez przejście, na którym są piesi.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

... a jednocześnie kierowca może na czerwonym świetle (połączonym z zieloną strzałką) przejeżdżać ze znaczną prędkością przez przejście, na którym są piesi.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Zimowe utrzymanie tylko dla kierowców i rowerzystów

Wskazywano także na problem zimowego utrzymania chodników. Obecnie służby miejskie skupiają się wyłącznie na odśnieżaniu jezdni oraz - od niedawna - części dróg rowerowych, zaś odpowiedzialność za stan przestrzeni dla pieszych przerzuca się na właścicieli przyległych posesji. Prowadzi to do sytuacji, w której piesi poruszają się drogami dla rowerów, bo nawet te są lepiej odśnieżone niż chodniki.

Nie lepsza sytuacja panuje przy opadach deszczu - brakuje odpowiednich osłon oraz przynajmniej doraźnych remontów jezdni w pobliżu chodników.

Bariery architektoniczne

Pojawiały się również głosy sprzeciwu wobec grodzenia osiedli i naturalnych przejść dla pieszych, fatalnej organizacji ruchu pieszego podczas remontów oraz postulaty likwidacji barier architektonicznych, w tym przejść nadziemnych i podziemnych, które wygodne są wyłącznie dla kierowców, a pieszych skazują na nadkładanie drogi, pokonywanie schodów (lub korzystania z wind - o ile są sprawne) oraz przemieszczanie się zaniedbanymi tunelami.

Czytaj też: Cztery miesiące bez wind w przejściu pod Słowackiego, Piesi w potrzasku podczas budowy Forum Gdańsk oraz Gdańsk promuje budowę ogrodzeń

- Potrzebny jest audyt przestrzeni pieszej - inwentaryzacja przejść i skrótów, określenie dostępności dla osób na kółkach [rowerzystów, niepełnosprawnych, rodziców z wózkami dziecięcymi - dop. red.], tworzenie większej liczby przejść bez kładek i tuneli na drugą stronę ulicy oraz projektowanie ulic w standardzie miejskim - ze sklepami w parterach, z dobrymi jakościowo nawierzchniami i elementami małej architektury - dodaje Kuropatwiński.
Czytaj też: Św. Ducha: będzie ładna, ale niewygodna dla pieszych

Pierwsze pozytywne zmiany

Jednak nie wszystkie działania miasta oceniono negatywnie. Chwalono m.in. rozwój stref tempo 30 (choć wskazywano na problem respektowania prędkości), ciągłość chodników i dróg rowerowych na skrzyżowaniach (rozwiązanie zastosowane m.in. na al. Grunwaldzka - ul. Uphagena zobacz na mapie Gdańska czy ul. Jaśkowa Dolina - Sienkiewicza zobacz na mapie Gdańska), wymalowanie miejsc postojowych, co nieco ograniczyło chaos parkingowy, wprowadzanie ulic jednokierunkowych z przeniesieniem parkowania na jezdnię (m.in. ulice w Oliwie i fragment ul. Batorego zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu) oraz budowę chodników w dzielnicach górnego tarasu.

Czytaj też: Gdańsk zyskał nowy deptak i chodniki wolne od aut

Ciągłość chodnika i drogi rowerowej to jedno z pozytywnie ocenianych rozwiązań wdrożonych w ostatnim czasie w Gdańsku. Nz. skrzyżowanie ul. Jaśkowa Dolina - Sienkiewicza. Więcej zdjęć (15)

Ciągłość chodnika i drogi rowerowej to jedno z pozytywnie ocenianych rozwiązań wdrożonych w ostatnim czasie w Gdańsku. Nz. skrzyżowanie ul. Jaśkowa Dolina - Sienkiewicza.

fot. kk/Trojmiasto.pl

Ciągłość chodnika i drogi rowerowej to jedno z pozytywnie ocenianych rozwiązań wdrożonych w ostatnim czasie w Gdańsku. Nz. skrzyżowanie ul. Jaśkowa Dolina - Sienkiewicza.

fot. kk/Trojmiasto.pl

Efekty warsztatów posłużą do opracowania Zrównoważonego Planu Mobilności Miejskiej, który ma być kolejnym dokumentem pomocnym przy projektowaniu dróg i planowaniu przestrzennym w Gdańsku.

Wcześniej na temat pożądanych rozwiązań ruchu pieszego w przestrzeni miejskiej dyskutowano w ramach Strategii 2030+, co jednak nie uchroniło przed zaprojektowaniem ul. Nowej Świętokrzyskiej jako typowej drogowej arterii, tnącej dzielnice Południa.

Czytaj też: Jak należy projektować chodniki w Trójmieście?
Jak oceniasz warunki ruchu pieszego w Trójmieście?
17%

bardzo dobrze, piesi mają wygodne chodniki i wiele terenów spacerowych

42%

przeciętnie, wiele ulic i przestrzeni wymaga jeszcze zmian

41%

fatalnie, samorządy w ogóle nie dbają o komfort pieszych

zakończona

łącznie głosów: 804

Opinie (323) 1 zablokowana

  • Znieść zakaz chodzenia na czerwonym (16)

    I przez pasy oczywiście na własna odpowiedzialność

    • 141 27

    • takie rzeczy na poziomie krajowym niestety się załatwia (13)

      a lobby ograniczonych umysłowo kierowców jest zbyt silne!
      Zauważ, że np. zielone strzałki nie są traktowane poważnie, co jest przyczyną wielu wypadków

      • 35 9

      • ale co ma lobby kierowców do tego abyś mógł sobie przechodzić gdzie chcesz i na czerwonym?

        przecież jak wpadniesz pod ciężarówkę to nie kierowca jest winny tylko ty sam - przechodziłeś w miejscu nieoznakowanym na własną odpowiedzialność

        • 22 7

      • I są wypadki na tej strzałce ?? (5)

        Wypadki sa wszędzie. Na zielonym świetle tez cię może kierowca zabić jak się nie zatrzyma.

        • 16 6

        • Często są wypadki z udziałem rowerzystów w takich miejscach (3)

          Pieszy może zatrzymać się praktycznie w miejscu i ustąpić kierowcy który wymusza pierszeństwo - stąd brak wypadków. Rowerzysta mając pierszeństwo nie ma takiej możliwości dlatego dochodzi do takich zdarzeń.

          rozwiń...

          Pieszy może zatrzymać się praktycznie w miejscu i ustąpić kierowcy który wymusza pierszeństwo - stąd brak wypadków. Rowerzysta mając pierszeństwo nie ma takiej możliwości dlatego dochodzi do takich zdarzeń.

          Brak wypadków to jedno, a wygoda przemieszczania się pieszo to drugie i jest równie ważne jak wygoda kierowcy który skręca na skrzyżowaniu

          • 14 11

          • (2)

            Przestań myśleć komunistycznie ze tylko pieszy ma ustępować kierowca tez by się mógł zatrzymać nawet jak nie wymaga tego jego pierwszeństwo poprostu nie ma kultury są tylko chamy jazdy chce pokazać kto macracje na drodze czy chodniku

            • 16 12

            • (1)

              nie... nie, nie. To po prostu przejazdy rowerowe są ze złej strony przejść dla pieszych. Często jest tak, że kierowca nie widzi tego co się dzieje na ścieżce rowerowej. I musi jechać na pamięć wiedząc, że nikt nią się

              nie... nie, nie. To po prostu przejazdy rowerowe są ze złej strony przejść dla pieszych. Często jest tak, że kierowca nie widzi tego co się dzieje na ścieżce rowerowej. I musi jechać na pamięć wiedząc, że nikt nią się nie poruszał w chwili gdy ten zbliżał się do skrzyżowania. Co nie zmienia faktu, że rowerzyści mimo pierwszeństwa też powinni mieć ograniczenie prędkości na skrzyżowaniach do 20 km/h. Przecież chwilowe zmniejszenie prędkości nie jest żadną ujmą dla nikogo.
              A wspomniany brak szacunku widać z dwóch stron... kierowcy do pieszych i rowerzystów a rowerzyści do kierowców i pieszych. Za każdym razem jak przechodzę przez ścieżkę rowerową to rowerzyści jedyne co robią to dzwonią na pieszych aby ci im spod kół uciekali... kpina...

              • 10 9

              • loczne kolizyjne przejazdy rowerów są potrzebne
                bo polacka droga dla rowerów jest tylko po jednej stronie ulicy
                co 200m innej

                ddr meandruje

                • 1 5

        • Są czy też ich nie ma

          nie zmienia to faktu,że my w tym średniowiecznym grajdole musimy być zawsze mądrzejsi inaczej.....

          • 4 1

      • W Londynie można chodzić jak się chce jak cię ktoś przejedzie a byłeś na czerwonym twoja wina i koniec (4)

        I uważają kierowcy i piesi na ulicy

        • 26 6

        • Tyle, że w Londynie często to piesi są szybsi od samochodu

          • 14 6

        • (1)

          Tylko, że Gdańsk to nie Londyn.

          • 12 10

          • Racja.

            O wiele mniejsze miasto.

            • 18 1

        • metro kolego, metro jest w Londynie

          • 5 7

      • wielu wypadków... staje na strzałce jak muszę ustąpić pierwszeństwa... po cholerę mam stawać skoro nie muszę nikomu ustępować pierwszeństwa? Strzałki to debilny wymysł. Powinno być możliwe warunkowe skręcanie samochodem

        wielu wypadków... staje na strzałce jak muszę ustąpić pierwszeństwa... po cholerę mam stawać skoro nie muszę nikomu ustępować pierwszeństwa? Strzałki to debilny wymysł. Powinno być możliwe warunkowe skręcanie samochodem w prawo na czerwonym świetle. Ale lepiej stawiać sygnalizatory ze strzałkami i płacić za prąd... itd. A najlepiej niech samochody zawszę się zatrzymują i przy ruszaniu wypluwają 3x więcej spalin niż przy wolnym dojeżdżaniu do skrzyżowania...

        • 11 19

    • Róbcie wąskie chodniki ale chodnik musi być.

      • 4 3

    • zobaczcie co robią na Budowlanych

      • 2 0

  • Przyjaźniejsze pieszym i może rowerzystom? (7)

    Najbardziej roszczeniowa grupa użytkowników dróg tj. kierowcy osobówek - nigdy do tego nie dopuści!

    • 99 61

    • pieszy ma źle? (1)

      Chodzą sobie po ulicy jak święte krowy co widać na pierwszym zdjęciu.

      • 12 39

      • a widzisz dlaczego?

        • 5 2

    • nawet nowe chodniki są w stanie agonalnym

      nawet w centrum

      Co Grzelak ma do powiedzenia? Nic. Niech się poszcza w nogawkę

      • 13 6

    • Gdynia gdzie wszędzie są szroty, brak miejsc na spacer bez spalin! (1)

      Szczur miota się kilkanaście lat w sprawie deptaka.

      • 11 4

      • jak na razie to ty się miotasz na oślep

        co mnie niezmiernie bawi i raduje

        • 0 1

    • Roszczeniowi są tylko i wyłącznie rowerzyści (1)

      Pod każdym artykułem zawsze można znaleźć krzyk kolarza jak mu źle

      • 13 22

      • klasyczny przykład :bełkot tego ped**arza,który wymienia tylko kierowców.

        A ani słowa nie powiedział o debilach na rowerach, rozjeżdżających pieszych na chodnikach, także na przejściach dla pieszych gdzie nie ma wydzielonego pasa dla rowerów a takie postępowanie jest łamaniem prawa.Druga

        A ani słowa nie powiedział o debilach na rowerach, rozjeżdżających pieszych na chodnikach, także na przejściach dla pieszych gdzie nie ma wydzielonego pasa dla rowerów a takie postępowanie jest łamaniem prawa.Druga sprawa, żeby nie było ,że bronię kierowców, to strefa 30 km/h .Przykład ulica Gospody,prawie nikt tego nie przestrzega bo nie ma tam żadne kontroli policji,nawet autobus linii 148 tam pędzi co najmniej 60 co prawda około 22 g. ale ten znak obowiązuje całą dobę.Druga sprawa przejścia dla pieszych bez sygnalizacji, jezdnia, dwu pasmowa np. Obrońców Wybrzeża, kilkakrotnie zatrzymałem się żeby przepuścić pieszego a tępe bydlę gnało drugim pasem ,o mało co nie potrącając pieszego.Teraz mocno się rozglądam , przed taką czynnością ,żeby nie narazić ludzi na śmierć. Tak więc na te problemy trzeba patrzeć kompleksowo a nie wybiórczo.

        • 9 8

  • Ciekawa analiza i trafna (5)

    Mam jednak niestety obawy, że to głos wołającego na puszczy. Mimo oczywistych dowodów, że uczynienie przestrzeni przyjaznej pieszym zmienia ją radykalnie na plus i rozwija (Piwna, Wajdeloty, Garnizon) to lobby uważające,

    Mam jednak niestety obawy, że to głos wołającego na puszczy. Mimo oczywistych dowodów, że uczynienie przestrzeni przyjaznej pieszym zmienia ją radykalnie na plus i rozwija (Piwna, Wajdeloty, Garnizon) to lobby uważające, że liczy się możliwość podjechania wszędzie samochodem jest zbyt silne, by pozwolić na jakieś radykalniejsze zmiany w centrach Gdyni i Gdańska.

    No, ale trzeba drążyć skałę, niczym kropla ;)

    • 96 26

    • Ciekawe jest dlaczwgo wszystkie nowe chodniki są tragicznie położone (2)

      i fatalne materiałowo. Jesteśmy V światem.

      • 10 8

      • by mozna bylo wyciagac kolejne dotacje unijne.

        inaczej mowiac lepiej sie zyje .. firmom.

        • 6 4

      • tragicznie położone

        Bo przewracasz się jak pełzniesz po nich, nawalony gorzałą kupioną za 500+

        • 2 4

    • To nie lobby

      To tłuszcza

      • 0 5

    • Przez 5 minut to ja nawet nie zdążę zapoznać się z ilustracjami, a Ty widzę już przeczytałeś tekst i zdążyłeś wysmarować komentarz. Gratuluję.

      • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.