stat

Kandydaci "rozpoczęli" budowę Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiasta

3 listopada 2014 (artykuł sprzed 4 lat)
Michał Sielski

Posłowie i radni PiS dokonali symbolicznego wkopania łopaty na szlaku zobacz na mapie Gdyni, którym ma przebiegać Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej. Tyle tylko, że budowa w najbliższym czasie się nie zacznie, bo nikt nie chce za nią płacić. - To nie wyborcza deklaracja, tylko jeden z naszych priorytetów: jeśli wygramy wybory, OPAT zostanie sfinansowany z budżetu państwa - zapowiadają.



W kwietniu 2014 roku Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ostatecznie stwierdziło, że budowa Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej, to inwestycja lokalna i nie będzie finansowana ze środków centralnych. Jeśli decyzja nie zostanie zmieniona, nie będzie szans na budowę, bo jej koszt jest ogromny - sięga 1,5 mld zł. Nawet przy współfinansowaniu ze środków Unii Europejskiej, samorządów nie będzie więc stać na poniesienie takich wydatków.

Ponadto ministerstwo podkreśliło, że dla kierowców dużo większe znaczenie mają będące już w końcowej fazie planowania Trasa Kaszubska i Obwodnica Metropolitalna.

Czytaj więcej: Ministerstwo Infrastruktury: OPAT to inwestycja lokalna

- Kompletnie się z tym nie zgadzam. Przecież OPAT to odkorkowanie portu i udrożnienie przejazdu na wybrzeże dla wszystkich Polaków. Dlatego budowa tej drogi to jedna z naszych strategicznych decyzji, a nie przedwyborcza obietnica - mówi Janusz Śniadek, gdyński poseł PiS.

- Już dwa lata temu wpisaliśmy to w nasz program rozwojowy dla Polski - dodaje jego partyjny kolega Jarosław Sellin.

Na razie z tych deklaracji kompletnie nic jednak nie wynika. Pomorscy posłowie z różnych opcji także nie przekonali ministerialnych urzędników, że OPAT powinien zostać sfinansowany z budżetu państwa. Sytuacja jest patowa, bo na liście inwestycji drogowych do 2020 roku nie ma go nawet wśród propozycji rezerwowych, które zostaną zrealizowane, jeśli inne z różnych względów nie wypalą.

OPAT szybko nie powstanie - pisaliśmy już w 2010 roku.

Zdaniem lokalnych działaczy PiS przyczyną jest brak wsparcia dla rządzących Gdynią.

- Nie można opowiadać, że "moją partią jest Gdynia" i nic poza tym. Życie pokazuje, że zarówno w Warszawie, jak i w Brukseli, potrzebne jest wsparcie polityczne, które pozwoli na realizację inwestycji bez utrudnień. Dlatego my stawiamy sprawę jasno: OPAT stanie się rzeczywistością, gdy PiS przejmie władzę - podkreśla kandydat tej partii na prezydenta Gdyni - Marcin Horała, który wraz z pozostałymi działaczami partii dokonał symbolicznego wbicia pierwszej łopaty tuż za obwodnicą Trójmiasta, gdzie zaczynać ma się OPAT.

Wydatki poniesione na OPAT

14-kilometrowa Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej ma być przedłużeniem kończącej się w Chyloni obwodnicy i - omijając permanentnie zakorkowaną Rumię i Redę - połączyć się z trasą na Hel.

Ponad 1 mln zł wydano już na studium ekonomiczno-środowiskowe, przedstawiono mieszkańcom warianty i poddano je konsultacjom. Zapłaciło za to 13 gmin - od Jastarni, przez Wejherowo, Rumię i Redę po Gdynię - oraz samorząd województwa. Teraz trzeba sprecyzować koncepcję i sfinansować budowę, która ma pochłonąć pomiędzy 1,586 mld zł a 1,66 mld zł brutto. Do tego doliczyć jeszcze trzeba wykup gruntów: 50 ha w Gdyni, 50 ha w Rumi i Kosakowie, a w Redzie aż 120 ha.

Zobacz przebieg Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej.
Wierzysz, że OPAT powstanie w najbliższych latach?
12%

tak, jestem tego pewien/pewna

13%

jest na to szansa, gdy zakończy się budowa tunelu pod Martwą Wisłą

28%

raczej nie, choć może w dalszej przyszłości

47%

na pewno nie, to przedwyborcze mrzonki

zakończona

łącznie głosów: 1098