stat

Amerykańskie czołgi w gdyńskim porcie

17 września 2019, 16:00
Szymon Zięba

Nietypowy ładunek trafił we wtorek rano do gdyńskiego terminala BCT. Chodzi bowiem o kilkanaście czołgów amerykańskiej armii. To pojazdy modelu Abrams, czyli tzw. czołgi podstawowe sił zbrojnych USA. Ciężkie pojazdy przetransportowane mają zostać do Stanów Zjednoczonych.



- Oprócz normalnego, tradycyjnego transportu pojazdów kołowych tym razem do terminala BCT w Gdyni trafiło kilkanaście czołgów amerykańskich - potwierdza Michał Kużajczyk, dyrektor handlowy BCT w Gdyni.
Tłumaczy, że armia USA korzysta z usług gdyńskiego terminala regularnie - tym razem "ładunek" jest jednak wyjątkowy, bo dotyczy naprawdę ciężkich pojazdów. Z tego względu szczegóły go dotyczące nie mogą zostać ujawnione.

- Transport trafił do Gdyni około 9 rano. Nie wiadomo, jak długo czołgi w terminalu pozostaną - mówi Michał Kużajczyk.
Choć to, skąd ciężkie pojazdy przyjechały, objęte jest tajemnicą, wiadomo, że nietypowy ładunek wraca do USA. Z kolei do portu w Gdyni przetransportowany został koleją.

Czołgi modelu Abrams do służby w amerykańskiej armii weszły w latach 80. Pojazdy są stale modernizowane, a ich starsze wersje dostosowywane do najnowocześniejszych standardów. Nazwa czołgu pochodzi od nazwiska Creightona Abramsa, który był dowódcą m.in. 37 Batalionu Pancernego Armii USA podczas II Wojny Światowej.

Amerykańskie czołgi w Gdańsku



To nie pierwszy raz, kiedy ciężkie pojazdy z USA "odwiedzają" trójmiejskie porty. Na przykład dwa lata temu amerykański statek, w którego ładowniach znajdują się czołgi, samobieżne haubice i bojowe wozy piechoty, zacumował w terminalu kontenerowym DCT.

Wówczas - w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO - do Gdańska przypłynęła amerykańska 2. Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa. To jednostka, która wchodzi w skład słynnej "Wielkiej Czerwonej Jedynki", czyli 1. Dywizji Piechoty z Fort Riley w stanie Kansas.

Ciężki sprzęt przypłynął do Gdańska w 2017 roku. Materiał archiwalny.
Jak oceniasz obecność wojsk USA w Polsce?
33%

to dobry ruch, bo dobrze jest mieć silnych sojuszników

23%

dobrze, że są - ale żołnierzy USA powinno być u nas więcej

19%

ich obecność nie ma większego znaczenia

25%

nie popieram obecności wojsk USA w Polsce

zakończona

łącznie głosów: 2478