Kinomani mnóżcie się !

27 lutego 2001 (artykuł sprzed 20 lat)
W centrum Gdańska, w odległości kilkuset metrów od siebie, powstają dwa nowe multipleksy. Jeden z nich ma stanąć naprzeciwko gdańskiego dworca PKP jeszcze w tym roku. Drugi kompleks budowany jest przy ul. Rajskiej - przed budynkiem NOT'u. Wszystko wskazuje, że już niedługo będziemy mieli w Trójmieście aż cztery Multipleksy.

Pod względem pełnionych funkcji dwa nowe obiekty będą przypominać Gdyńskie Centrum Gemini. Znajdą się w nich, oprócz sal kinowych i kinowo-konferencyjnych, również punkty gastronomiczne oraz sklepy. Zbudowanie centrum kinowego, które zaspokoja wyłącznie potrzeby kinomanów, których liczba niepokojąco spada, niesie za soba smutną wizję niskich przychodów.

Klientów trzeba będzie zatem przyciągnąć różnymi innymi atrakcjami licząc, że kiedy już wejdą do Multipleksu skorzystają z niego 'multi-kompleksowo' - i nie pominą projecji filmowych. O czekających nas atrakcjach przedstawiciele budujących firm nie chcą na razie mówić. Znalezienie oryginalnego pomysłu, który zagwarantuje utrzymanie się, pomimo konkurencji za rogiem, spędza im zapewne sen z powiek.

Małe kina mają swoich stałych bywalców, którzy nie przepadają za zapachem popcornu sąsiada. Dla wielu kinomanów znaczącym kryterium wyboru kina jest z pewnością również cena biletu. Jak przekonać tych, którzy odwiedzają Helikon by przyszli do Multipleksu? Jak przekonać tych, którzy w ogóle nie chodzą do kina, oraz tych, którzy rzadko wychodzą z domu żeby przyszli właśnie do nas? Dzieci i młodzież to najpewniejsi klienci kin - dlatego ich gusta i preferencje najczęściej brane są pod uwagę. Jest jeszcze cała rzesza osób powyżej 50 roku życia - tylko jak często pięćdziesięciolatkowie chodzą do kina? Czy warto brać pod uwagę przy konstruowaniu oferty, grupy o niskiej kinowej frekwencji? A palacze? Ilu z nas zapaliłoby podczas trwania projekcji? Niewielu, a jednak myśli się o stworzeniu sali w której możliwe będzie palenie podczas seansu. W tej chwili przedstawiciele firm otwarci są na nasze 'zachcianki', byle by tylko powiększały ich wpływy i zagwarantowały zasadność istnienia.