Komitet kolejkowy po numerki w wydziale dla cudzoziemców

18 marca 2019 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Brancewicz

Mężczyzna pilnuje porządku w kolejce do Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

Każdego dnia w poczekalni Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska tworzone są listy kolejkowe do pobrania numerków. Zarządzają nimi samozwańczo mężczyźni z Ukrainy. Dochodzi też do sytuacji, że miejsca w kolejce są odsprzedawane.



Piątek, godz. 8:30, wchodzę do Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku od strony ul. Rzeźnickiej zobacz na mapie Gdańska. W przedsionku tłoczy się kilkadziesiąt osób. Po lewej stronie znajduje się oddział paszportowy, po prawej oddział ds. legalizacji pobytu cudzoziemców. To do tego drugiego miejsca czeka większość zgromadzonych. Są to głównie obywatele Ukrainy, które chcą podjąć pracę w Polsce. Drzwi oddziału zostaną otwarte punktualnie o godz. 9.

Przyszedłem, żeby sprawdzić informację od jednego z czytelników, który twierdzi, że chcąc tu cokolwiek załatwić, trzeba wcześniej wpisać się na listę kolejkową.

- Byłem tam w poniedziałek o godz. 6:45 rano, na liście było już zapisanych 66 osób, ja dostałem numer 67, a przed zamkniętymi drzwiami stało może 12 osób. Nie wiedziałem, o co chodzi. 15 min przed otwarciem drzwi, nagle zaczęły schodzić się tłumy, które wcześniej zapisały się na listę i miały miejsca przede mną - skarży się Roberto [imię zmienione, powód wyjaśniamy poniżej- red.]. - Powiedziałem, że tworzenie takiej listy jest zakazane, wówczas dwóch mężczyzn podeszło do mnie i jeden z nich powiedział, żebym nie robił szumu, bo mnie pobiją.
Dodatkowo Roberto był świadkiem, jak pewna dziewczyna odsprzedała swoje miejsce innej osobie.

- Powiedziała, że źle się czuje i zaproponowała swoje miejsce komuś, kto miał numer 80. Kobieta zapytała, czy zapłaci jej za to 30 zł. Oboje wyszli na zewnątrz, potem wróciła i powiedziała mężczyźnie, który kontrolował listę, że ten człowiek zajmie jej miejsce - opisuje Roberto.
Roberto opisał całą sprawę na facebooku, ale potem skasował post. Dlaczego?

- Zacząłem dostawać pogróżki na messengerze. Chcę chronić siebie i moją rodzinę, bo oni wiedzą, kim jestem - wyjaśnia.
Wróćmy do piątku. Chodząc po korytarzu natrafiam na organizatorów kolejki (to nie ci sami, których zdjęcia pokazał mi Roberto). Mają oni na kartce spisaną listę imion i nazwisk. Jest na niej kilkadziesiąt osób.
Wyczytywanie nazwisk, które znalazły się na liście do kolejki
Głównym organizatorem listy kolejkowej jest barczysty Ukrainiec w szarej bluzie z kapturem. Do niego i jego kolegi podchodzą kolejne osoby i wpisują się na listę. Zjawia się też mężczyzna, który pokazuje zdjęcie w telefonie z inną listą, na której on figuruje. Na tej aktualnie obowiązującej go nie ma. Pytam go później, o co chodziło.

- Wpisałem się na listę dzień wcześniej. A teraz przychodzę i oni mówią, że to było wczoraj, ale jest już nowy dzień i tamta lista nie obowiązuje, tylko ta co jest obecnie - opowiada.
- Czy chcą pieniądze za możliwość wpisania się na listę? - pytam.
- Nie - odpowiada.
20 minut przed otwarciem drzwi do wydziału, mężczyzna zaczyna wyczytywać na głos osoby z listy. Ustawiają się w kolejkę. Pojawia się grupa osób, prawdopodobnie Hindusów, którzy również pokazują zdjęcia z listą kolejkową, ale nie udaje im się przekonać organizatorów kolejki, by ich wpuścili.

O godz. 9 ochroniarze z urzędu otwierają drzwi i zaczynają wpuszczać. Za jednym razem wchodzi po kilka osób i drzwi znów się zamykają. Pod drzwiami robi się gorąco, bo niektórzy chcą wejść, pomimo ustalonej kolejności. Główny organizator kolejki (mężczyzna w szarej bluzie z kapturem) przeciska się pod drzwi.

Ochroniarz otwiera drzwi i krzyczy do tłumu.

- Spokojnie wchodzić po numerki, co mnie obchodzi wasza lista!
Potem partiami wchodzą kolejne osoby pod czujnym okiem organizatora.

Po około pół godzinie kolejka znika, jakby nigdy nie istniała. Teraz ludzie kręcą się już z pobranymi numerkami. Podchodzę do jednej dziewczyny, jest Polką załatwiającą sprawy za swoich klientów. Pytam, o co w tym wszystkich chodzi.

- Organizują listę kolejkową, żeby był porządek, bo wcześniej różnie bywało - mówi.
- Kim są? - pytam.
- To osoby, które tego dnia też chcą coś tutaj załatwić - odpowiada.
Mężczyzna w szarej bluzie nie przekroczył jednak progu Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców. Po tym, jak udało się rozładować kolejkę, wyszedł z innymi "organizatorami" przed budynek.

- Czy miejsce w kolejce jest płatne? - znów próbuję to ustalić.
- Nigdy o tym nie słyszałam - przekonuje dziewczyna.
Przez cały ten czas ani jeden pracownik urzędu nie zjawił się, by sprawdzić, co dzieje się w przedsionku, a zdarzały się momenty, że mężczyzna w szarej bluzie kilkukrotnie pokrzykiwał na osoby w kolejce.

Czy pracownicy Urzędu Wojewódzkiego wiedzą o listach kolejkowych?

- Nie posiadamy wiedzy o takich praktykach. Cudzoziemcy wpuszczani są do sali obsługi w kolejności, w jakiej ustawieni są w poczekalni - mówi Tomasz Gieszcz, dyrektor biura Wojewody.
Adwokat Oliwia Likierska:
Osobie zainteresowanej uzyskaniem atrakcyjnego miejsca w kolejce przepisy nie zabraniają pojawienia się przed budynkiem urzędu lub innej instytucji o wczesnej godzinie tak, by zająć miejsce w kolejce do automatu z biletami kolejkowymi jeszcze przed godzinami pracy tego urzędu lub instytucji. Działanie takie jest dopuszczalne, gdyż osoba postępująca we wskazany sposób nie narusza niczyjego prawa, a jedynie zabezpiecza swój interes, korzystając z posiadanego czasu wolnego, który postanawia przeznaczyć na oczekiwanie na otwarcie urzędu.

Za nieakceptowalne należałoby jednak uznać organizowanie się osób chcących załatwić sprawę w urzędzie w swoiste komitety kolejkowe, sporządzające listy oczekujących w kolejce do pobrania biletu kolejkowego. Sytuacja taka stanowi bowiem w istocie próbę uregulowania - przez osoby nie mające ku temu żadnych uprawnień - dostępu do instytucji publicznych i świadczonych przez nie usług.

Takie oddolne inicjatywy służą bowiem narzuceniu innym zainteresowanym przyjętej strategii działania i zmierzają do podporządkowania osób "niezrzeszonych" w komitecie kolejkowym decyzjom i regułom ustalonym przez ten komitet. Ustawodawca przewidział, że każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Tymczasem niewynikające z przepisów próby narzucenia jednej grupie osób pewnych ustaleń czy zasad działania, które mają postawić w korzystniejszej sytuacji drugą grupę osób, są niczym innym jak ingerencją w zasadę równości - w tym konkretnym przypadku prawo równego dostępu do instytucji publicznych.
Zdarzyło ci się zapisywać na listę kolejkową?
11%

tak, niestety nawet dzisiaj trzeba czasami "odstać swoje"

16%

tak, ale ostatni raz dawno temu

73%

nie, ani teraz, ani kiedykolwiek wcześniej

zakończona

łącznie głosów: 1813

Opinie (436) ponad 20 zablokowanych

  • (45)

    A gdzie ochrona? Pogonić to by.ło. Tu jest Polska a nie kraj trzeciego świata.

    • 669 53

    • I tu się mylisz kolego (10)

      Urzędy w Polsce to miejsce pokazania obywatelowi jak bardzo jest nikim. Zdecydowanie bardziej Azja niż Europa. Nawet na głupiej poczcie cię z rozkoszą przeczołgają.

      • 85 8

      • Nawet na głupiej poczcie, no no, jaki pan mądrala (4)

        najmądrzejszy po jednej stronie ulicy:(

        • 4 13

        • poczta ... jedno okienko otwarte ... tu Tłum petentów (3)

          a na zapleczu kawusia i pogadusia ... i te trzy panie są bardzo zajęte ;)

          • 16 0

          • Na pocztę dawno nie chodziłem. Przyszła dobra zmiana (2)

            i zaczęły przychodzić polecone. Nawet przysłano mi z państwowego banku płytę CD. Nie wiem w co ją wsadzić bo od kilku lat używam dysków przenośnych, chmury i maila do przesyłania danych i nie mam napędu DVD.
            Stałem

            i zaczęły przychodzić polecone. Nawet przysłano mi z państwowego banku płytę CD. Nie wiem w co ją wsadzić bo od kilku lat używam dysków przenośnych, chmury i maila do przesyłania danych i nie mam napędu DVD.
            Stałem 1/2 godziny. Przy ladzie w pomocji Książka o Lechu, na środku stragan - na półkach poradniki o. Klimuszko i siostry jakiejś tam, magnesy na lodówkę. To kram, a nie urząd pocztowy.

            • 4 2

            • Kilku Ukraińców i nie ogarniaja a co dopiero

              70tys. bez paszportu i jednego slowa po polsku... ciekawi jestescie jeszcze co by bylo?

              • 4 0

            • Sami chcieliście kapitalizmu po tuskowemu to co się dziwicie że aby być rentownym trzeba też sprzedawać książki.

              • 2 1

      • 100% racji (4)

        Wiecie kto jest winny tej sytuacji? Nie Ukraińcy którzy się zorganizowali, nie przybyli tutaj cudzoziemcy z różnych krajów. Tak tak winni są urzędnicy którzy nie potrafią zatrudnić dodatkowych osób skoro jest taka

        Wiecie kto jest winny tej sytuacji? Nie Ukraińcy którzy się zorganizowali, nie przybyli tutaj cudzoziemcy z różnych krajów. Tak tak winni są urzędnicy którzy nie potrafią zatrudnić dodatkowych osób skoro jest taka potrzeba, urzędnicy którzy nie potrafią pracować na zmiany jeżeli jest tyle pracy. Każda prywatna firma by to ogarnęła i poradziła sobie. Jaśnie Państwo urzędnicy się nie rusza. Kto odpowiada za urzędników w Gdańsku? Tak tak, to ta sama osoba co zaprasza cudzoziemców a później każe im jakoś sobie radzić. Dysonans poznawczy co lemingi?

        • 8 5

        • Ale tu chodzi o zniechęcenie ludzi. Ja czekam na odpowiedź 19 miesięcy! Donoszę kolejne dokumenty. "Czy to już wszystkie? Tak wszystkie, proszę czekać na odpowiedź". A po kwartale okazuje się, że trzeba donieść kolejne.

          Ale tu chodzi o zniechęcenie ludzi. Ja czekam na odpowiedź 19 miesięcy! Donoszę kolejne dokumenty. "Czy to już wszystkie? Tak wszystkie, proszę czekać na odpowiedź". A po kwartale okazuje się, że trzeba donieść kolejne. Po co im dyplom medyczny? Na zmywak!!! czy do mycia okien!!! W ogóle co ich obchodzi zatrudnienie, jak jest pozwolenie na pracę wydane przez tego samego wojewodę??? Biorą ludzi na zmęczenie. Zanim dostaniesz papier, musisz już wracać. Taka ruska metoda.

          • 4 0

        • (2)

          "Tak tak winni są urzędnicy którzy nie potrafią zatrudnić dodatkowych osób skoro jest taka potrzeba, urzędnicy którzy nie potrafią pracować na zmiany jeżeli jest tyle pracy. " - a jaki wpływ ma szeregowy pracownik (urzędnik) na to, ile osób jest zatrudnionych?

          • 0 0

          • Szeregowy może nie (1)

            Kierownik zatrudniony po znajomości już tak.

            • 3 0

            • O ilości etatów w urzędach wojewódzkich nie decyduje kierownik danego oddziału (nieważne, czy zatrudniony po znajomości czy nie). Pensje urzędników idą z budżetu państwa. Jeśli permanentnie nie ma etatów tj że nie ma na nie przeznaczonych środków.

              • 1 0

    • Wypad do siebie (2)

      • 27 21

      • (1)

        jak ci wypad to se wsadź

        • 6 2

        • Numerki psu na budę, nie zdają egzaminu. Interesantów tyle, że przed otwarciem ich brakuje. Ukrainiec musiał zaprowadzić porządek. Stara metoda: zeszyt i człowiek mówiący "teraz ty, teraz ty".

          • 1 2

    • (3)

      to jest Gdańsk tu mafia zawsze miała dobrze!

      • 39 11

      • Bizancjum Melasy ? (1)

        A w razie czego to chłopaki coś tam pomogą...

        • 3 1

        • Jak nie wina Tuska, to hejcik na panią prezydent. Nawet w przypadku urzędu, którym rządzi niejaki pan Drelich z PiS-u, a pomaga mu dwóch równie bogoojczyźnianych zastępców. Ale wiadomo - ciemny lud to kupi...

          • 3 1

      • Potrafisz napisać coś więcej?

        • 3 1

    • Tu właśnie jest Polska i jest jak widzisz.

      • 11 2

    • Hahaha (1)

      No, brzmi groźnie. Szef mafii komitetu kolejkowego :D to se koleś fuche ogarnął. Pogonić go w diabły! I to szybko. Będzie tu jakieś reguły go*niane ustalal. Te czasy już minęły.

      • 64 0

      • Reguł urzędy nie łamią, a jest ich zbyt wielu, żeby poradzić sobie bez dodatkowych reguł

        Czy to będzie ustawienie się w kolejce długiej na kilkadziesiąt metrow, w której jak pingwin każdy musi deptac innemu po piętach, żeby miejsca nie stracić, czy będzie to list kolejkowa, która daje możliwość nie stania w

        Czy to będzie ustawienie się w kolejce długiej na kilkadziesiąt metrow, w której jak pingwin każdy musi deptac innemu po piętach, żeby miejsca nie stracić, czy będzie to list kolejkowa, która daje możliwość nie stania w pampersie cal noc, to bez ustalenia dodatkowych reguł w tej sytuacji nie poradzisz. Skoro doprowadziło to do stanu, w którym po numerek ludzie wchodzą w uporządkowany sposób, zamiast się tłoczyć, przepychać, szarpać, to tylko przyklasnąć.

        • 7 14

    • Ochrona też z Ukrainy :D (2)

      bo Polacy nie chcą pracować w ochronie za 14,70 brutto z grupą inwalidzką :D

      • 23 5

      • Ochroniarze akurat w urzędach to Polacy (1)

        • 7 2

        • nieprawda

          jeden z ochroniarzy mówił ''w choljere'' i to go zdradziło

          • 7 4

    • Tu jest Polska...

      urzędnicy pokazują, kto rządzi... Ale nie martwcie się, piłkarze zagraniczni wchodzą bez kolejki - widać lepszy sort:(

      • 7 4

    • kolejka

      nie wiem ile masz lat ale chyba jesteś młody.to już bylo

      • 4 1

    • Za mało żeby żyć ,za dużo żeby umierać (1)

      Dzięki takiej taniej sile roboczej ,jeszcze przez wiele lat będziemy zarabiali jak nędzarze na michę kartofli.Cieszą się tylko biedni pracodawcy co wymieniaja co rok swoje mercedesy na nowsze modele.Ty polaku siedż cicho i ciesz się że masz 10-12 zeta za godzinę co starcza na michę kartofli i wegetację bez żadnych marzeń na przyszłość.

      • 19 4

      • Nasi robią na zachodzie na podobnych warunkach i jakoś Zachód się nie zawalił.

        • 2 2

    • Chyba nigdy nie pracowałeś na ochronie, to ci wyjaśnię (1)

      Ochroniarz może co najwyżej po Policję zadzwonić.

      • 13 0

      • Jak jest zwyklym cieciem, to tylko tyle moze.

        • 6 2

    • Toć Polska jest właśnie krajem trzeciego świata. Czego więc oczekiwać innego ?!

      • 5 0

    • a na obrazku Polska, jak widać kolejki już mamy w genach (3)

      powinni rozdawać kartki na kolejki

      • 1 2

      • Tyle, że (2)

        w opisywanej kolejce stoją c u d z o z i e m c y! Czytanie ze zrozumieniem się kłania!

        • 2 0

        • Ale do polskiego urzedu stoja. Gdyby ow byl lepiej zorganizowany, to by tak nie stali. (1)

          • 5 0

          • Te kolejki powinniśmy opatentować, rozpowszechniać po Europie Zachodniej i zgarniać grubą kasę za licencję. A przed urzędem ustawić jakiegoś Transita lub LT-ka z automatem i sprzedawać numerki do wejścia po numerki w urzędzie, i zatrudnić własnych ochroniarzy.

            • 0 0

    • Ochrona w Urzędzie odpowiada za to co dzieje się na terenie Urzędu

      A to, co dzieje się poza drzwiami już ich nie interesuje, bo nie jest to teren urzędu. Ukraińcy sobie listę robią na zewnątrz i tego zabronić ochrona im nie może, co innego, gdyby robili to w urzędzie, albo podjęli próbę

      A to, co dzieje się poza drzwiami już ich nie interesuje, bo nie jest to teren urzędu. Ukraińcy sobie listę robią na zewnątrz i tego zabronić ochrona im nie może, co innego, gdyby robili to w urzędzie, albo podjęli próbę wandalizmu cz niepowołanego wejścia na teren urzędu. Z tego samego powodu nie robią nic, jeśli ktoś sobie manifestuje pod urzędem do momentu, gdy nie podejmuje próby wandalizmu poprzez np. naklejanie jakichś plakatów na drzwiach.

      • 1 1

    • tu są niższe standardy

      • 2 0

    • ponad prawem (3)

      jeszcze nie zalegalizowali pobytu, a już załatwiają sprawy w typowy dla siebie sposób - siłowo, ale czemu nie skoro instytucje im pokazują na każdym kroku że polskie prawo ich nie obowiązuje, mogą robić co chcą, ale

      jeszcze nie zalegalizowali pobytu, a już załatwiają sprawy w typowy dla siebie sposób - siłowo, ale czemu nie skoro instytucje im pokazują na każdym kroku że polskie prawo ich nie obowiązuje, mogą robić co chcą, ale dlaczego? dlaczego policja boi się cudzoziemców? dlaczego urzędnicy im tak idą na rękę, podczas gdy Polakowi robią tyle trudności w najmniejszej sprawie, ile tylko im przyjdzie do głowy? a potem jeżdżą po świecie na polskim paszporcie i mnożą się artykuły: Polak zabił, Polak okradł, ani języka taki malowany Polak nie musi znać, ani prawa przestrzegać, a co dopiero żeby ktoś od niego wymagał przysięgania lojalności wobec Polski i gotowości do jej obrony

      • 12 3

      • popłacz się (2)

        opowiadasz historyjki z bajki, umysł płata ci figle

        • 2 5

        • ale o co tobie chodzi z tym komentarzem? (1)

          Polak nie może wybudować na własnej ziemi nawet altanki. Założenie firmy to też droga krzyżowa dla szarego Kowalskiego, dziwne że obcokrajowcy sobie radzą.
          Mało to przymykania oczu na biznesy typu - jednorazowe

          Polak nie może wybudować na własnej ziemi nawet altanki. Założenie firmy to też droga krzyżowa dla szarego Kowalskiego, dziwne że obcokrajowcy sobie radzą.
          Mało to przymykania oczu na biznesy typu - jednorazowe eskortowanie auta na Ukrainę?
          a głośna afera z odpadami toksycznymi z U. składowanymi bez zachowania norm?
          Od lat mamy jeszcze jedną liczną grupę napływową z wydawanymi od ręki polskimi paszportami, która szacunku nie ma ani do ludzi ani do prawa, budują osiedla gdzie chcą i jakoś chociażby prawo budowlane ich nie dotyczy.
          Migrowanie jest normalne, ale normalne powinno być również przestrzeganie prawa danego kraju. Wspomniałam o przysiędze, bo w Stanach taką mają i to jest prawidłowe rozwiązanie łącznie z testem ze znajomości danego kraju.

          • 1 0

          • A co masz do społecznych kolejek? Przynajmniej jest porządek. Nikt się nie kłębi przed wejściem, nikt się nie wpycha. Lista jest wg kolejności przybycia pod urząd. Możesz przyjść o 5-tej, wpisać się i kimnąć w aucie do

            A co masz do społecznych kolejek? Przynajmniej jest porządek. Nikt się nie kłębi przed wejściem, nikt się nie wpycha. Lista jest wg kolejności przybycia pod urząd. Możesz przyjść o 5-tej, wpisać się i kimnąć w aucie do 9-tej. Co innego sprzedawanie miejsc. To jest karalne. Nie wiem jak teraz, ale tak było w wydz. komunikacji na Partyzantów. Byli tam zawodowi stójkowi dorabiający do piwa.

            • 0 1

    • pomyłka

      Polska to kraj trzeciego świata pod wieloma względami np: nierówności społeczne, zacofanie mentalne, stan niektórych dróg, niesprawiedliwość społeczna, rasizm, homofobia, powszechny alkoholizm... wymieniać dalej?

      • 4 5

    • Poniosło cię. Polska mimo geograficznego położenia w Europie jest krajem trzeciego świata.

      • 1 1

    • Sami Ukraińcy załatwiają wszystko na ostatni moment

      • 1 0

    • Bo Polska coraz bardziej przypomina trzeci świat.....

      • 2 0

  • wszystko powinno załatwiać się przez internet. (14)

    • 388 14

    • A strona po polsku... (5)

      Angielskiego niet. O udogodnieniach dla słabowidzących zapomnij

      • 18 13

      • Chcesz pracować w Polsce - ucz się polskiego (3)

        • 26 9

        • (2)

          powiedz to polakom cebulakom za granica.

          • 27 6

          • Moze jeszcze dzban i hejt, co? Lubisz modne slowka?

            • 4 0

          • Niech im to ich pracodawca mowi, co mi do tego, czlowieku?

            • 2 0

      • Strona urzędu ma angielską i rosyjską wersję...

        Problem w tym, że odnośniki na niej prowadzą do odpowiednich stron Biuletynu Informacji Publicznej, który jest tylko po Polsku. I to jest problem. Udogodnienia dla słabo widzących też są.

        • 1 0

    • Dokładnie - to jest XXI wiek ! (1)

      Dziwie sie ze jeszcze jacys cudzoziemcy chca w tym kraju zostac skoro juz na samym wstepie sa traktowani jak bydlo. A urzednicy panstwowi za tolerowanie takich sytuacji powinni byc z miejsca zwolnieni bo pozwalanie na takie rzeczy w urzedzie panstwowym to jest po prostu sabotaz panstwa i szarganie jego powagi.

      • 21 0

      • Ja dziwię się bardziej ty patriotycznie nastawionym Polakom którzy za bałagan organu rządowego obwiniają cudzoziemców, ciekawe czyj to elektorat?

        • 1 0

    • Automat do numerkow i wyświetlacz nad drzwiami. 30s od wyswietlenia do otwarcia drzwi. Czytnik aktywujący zamek dla zuchwałych.

      W wydziałach komunikacji już dawno to rozwiązano.

      • 2 0

    • Nigdy nie będzie się dać załatwić wszystkiego przez internet (3)

      Akurat wnioski pobytowe to na 100% nigdy nie będą do załatwienia bez wizyty w urzędzie z powodu przepisów w UE. Trzeba się pofatygować po to, żeby złożyć odciski palców i potwierdzić zgodność przedstawionych w wniosku dokumentów (no to da się obejść przedstawiając notarialnie poświadczone kopie).

      • 0 0

      • (2)

        A czemu nie mozna wniosku ze wszystkimi danymi zlozyc on-line? Urzad powinien potem odeslac maila z dokladna data i czasem spotkania celem weryfikacji i pobrania odciskow po czym podac termin odbioru gotowych dokumentow.

        A czemu nie mozna wniosku ze wszystkimi danymi zlozyc on-line? Urzad powinien potem odeslac maila z dokladna data i czasem spotkania celem weryfikacji i pobrania odciskow po czym podac termin odbioru gotowych dokumentow. Zadnych numerkow i kolejek nie trzeba by bylo wtedy tworzyc. No ale do tego potrzeba swiatlych myslacych decydentow na stanowiskach a nie miernych ale wiernych kolesi....

        • 6 0

        • Taka możliwość istnieje. (1)

          Można wszystkie dokumenty przesłać pocztą i urząd wyznaczy termin wizyty. Problem w tym, że ta wizyta może być za parę miesięcy.

          • 1 0

          • a potem te dokumenty zostaną zagubione )))))

            w moim przypadku, przyszedlem, a urząd mowi nic nie przyszło, chociaz poczta mowi ze wszystko dostarcono.

            I wizyta będzie nie za parę miesięcy, moze gdzies za pól roku, A raczej w ogóle nikt ci nie zaprosi...

            Urżad w Gdansku jest najgorszy w Calej Polsce. W Gdańsku ludzi czekają najwięcej czasu wsrod wszystkich.

            • 1 0

    • Można.

      Można przez internet zarezerwować termin wizyty, ale zazwyczaj są to bardzo odległe terminy. Rezerwowałam termin w czerwcu i pierwszy wolny był 15 listopada.

      • 1 0

  • komuna wrócila (5)

    nareszcie !!!

    • 167 22

    • Uważaj bo TW Bolek z plemienia OTUA przyjdzie i ci ją obali

      • 12 9

    • przestań wszystko zwalać na komunę bo brzmisz jakbyś w życiu przeczytała tylko jedną książkę

      Jest 2019. Te koleje obstawione przez bandytów to nie jest nijak komunizm tylko stuprocentowa, kapitalistyczna IVRP w 1000letnim nowoczesnym Gdańsku.

      • 7 6

    • Razem z Ukraińcami (2)

      • 5 1

      • Ukraina akurat (1)

        to książkowy przykład młodego dzikiego kapitalizmu

        • 3 5

        • Tak jak my 30 lat temu, ale jak widac Polacy wola powrot do socjalizmu.

          • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.