stat

Kolejne próby oszustwa metodą "na policjanta"

2 grudnia 2019, 21:00
piw

Po raz kolejny w tym roku w weekend pojawili się w Trójmieście oszuści działający metodą na policjanta. Tym razem próbowali naciągnąć starszych mieszkańców Gdyni. Jedna z seniorek straciła 10 tys. złotych.



Pocieszające jest to, że coraz więcej osób - w tym także seniorów - zaczyna sobie zdawać sprawę z zagrożenia i potrafi rozpoznać oszustów, nie tylko odmawiając im przez telefon, ale i informując o wszystkim policję. Na kilka prób oszustwa, do których doszło w weekend w Gdyni, tylko jedna okazała się skuteczna.

- Działania profilaktyczne prowadzone również przez policję sprawiają, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, w jaki sposób działają sprawcy oszustw. Przestępcy jednak modyfikują swoje działania. Często wykorzystywaną przez nich metodą jest oszustwo "na policjanta". Sprawcy wykorzystują zaufanie społeczeństwa do funkcjonariuszy i wyłudzają pieniądze od starszych osób, podając się za stróżów prawa - mówi Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Jak tym razem działali oszuści?



W weekend kilku starszych mieszkańców Gdyni odebrało telefony od oszustów. W trakcie rozmowy oszuści podający się za stróżów prawa informowali, że pracują nad sprawą kradzieży pieniędzy z kont bankowych. Wskazywali, że pieniądze, które rozmówcy posiadają na koncie w banku, mogą być zagrożone i powinny zostać natychmiast wypłacone i im przekazane.

Niestety nie wszyscy seniorzy wykazali się czujnością, 83-letnia mieszkanka Gdyni przekazała oszustom swoje oszczędności. Kobieta straciła w ten sposób 10 tys. zł.

Prawdziwa policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy



- Należy pamiętać o tym, że funkcjonariusze policji nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą o przekazanie im pieniędzy. W sytuacji, kiedy zatelefonuje do nas nieznana osoba, która poda się za członka rodziny lub policjanta i prosić będzie o przekazanie pieniędzy, należy rozłączyć się, a następnie zatelefonować na numer alarmowy 112 i powiadomić o tym fakcie dyżurnego policji - mówi Kuśmierczyk.

piw