Kolejny krzyż w Trójmieście

10 sierpnia 2001 (artykuł sprzed 19 lat)
W urodzinowym prezencie od Zakopanego podarowana zostanie Sopotowi replika krzyża, który od stu lat góruje nad miastem z Giewontu. Jan Paweł II podczas swojej wizyty w 1997 roku podkreślił rolę krzyża, który z Giewontu patrzy w stronę Bałtyku, obejmując swoimi ramionami wszystkich Polaków. Zakopiańscy radni jednogłośnie postanowili zamknąć krąg i sprawić, by odbywało się to również w drugą stronę. Oryginalny prezent kosztować będzie Zakopane 20 tys. złotych. Warunek ofiarodawcy był jeden - krzyż musi być widoczny z morza.

Wybór padł na kościół na Brodwinie. Położony wśród drzew, z widokiem na morze, wydaje się być miejscem odpowiednim. Pozytywne opinie wydali również architekci miasta. Wysokość zamontowanego krzyża na wieży kościoła wraz ze wzgórzem - to około 90 metrów. Dzięki oświetleniu widoczny będzie z Zatoki nawet nocą. Prace przy postawieniu krzyża na pewno będą łatwiejsze niż te, które w 1900 roku przeprowadzono na Giewoncie. Zadania wykonania i montażu podjął się tradycyjnie już Mostostal. Planowany termin zamontowania krzyża to początek października b.r.

Kolejny krzyż w Trójmieście na pewno znajdzie swoich zagorzałych przeciwników. Czy zapał w krytyce choć trochę przyćmi intencja górali, którzy symbolicznie pragną połączyć letnią i zimową stolicę Polski? Poproszony o skomentowanie młody mieszkaniec Brodwina powiedział: "Ja nie mam nic ani przeciwko wierze, ani krzyżom, ani tym bardziej góralom. Tylko, że niedługo wszystkie wzgórza zajmą krzyże, a nikt nie pomyśli nawet o tym jak wspaniałą atrakcją
dla turystów i mieszkańców byłby choć jeden dobrze zorganizowany punkt wysokościowy z widokiem na morze. Ale po krzyżu przecież wspinać się nie można, zatem jego praktyczne wykorzystanie odpada. A szkoda".