stat

Kolejny raz podpalono gdyńską Stajnię Nara

22 sierpnia 2019, 7:00
Piotr Weltrowski

To trzeci podobny przypadek w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Tym razem ktoś także zdemontował ogrodzenie, przez co ze Stajni Nara uciekło osiem koni. Na razie nie udało się znaleźć sprawcy żadnego z podpaleń.





Stajnia Nara działa przy ul. Ornej zobacz na mapie Gdyni od kilkunastu lat. Do aktualnych właścicieli należy od blisko dwóch, choć wcześniej byli oni związani z obiektem, bo pracowali u poprzednich właścicieli.

Zobacz także: stajnie i jazda konna w Trójmieście

Jesienią zeszłego roku opisaliśmy sprawę podpalenia siana dla koni, a także zniszczenia namiotu dla koni. Podczas tamtego pożaru spłonęło 13 balotów z sianem (każdy waży 300 kg) - teraz, w nocy z wtorku na środę - 11.

- Tym razem ktoś pociął również nożem maneż, a także zdemontował ogrodzenie, przez co podczas pożaru uciekło osiem koni. Wszystkie je udało nam się na szczęście złapać. Zwierzęta pozostały jednak bez jedzenia. Pomagają nam inne, zaprzyjaźnione stajnie - mówi Hanna Cebula, właścicielka stajni.

Co więcej, okazuje się, że to nie druga, a trzecia już próba podpalenia stajni. Kilka miesięcy temu ktoś również próbował zaprószyć ogień. Dwie dotychczasowe sprawy podpaleń, a także sprawę zniszczenia namiotu badała policja. Niestety sprawców nie ustalono.

- W sprawie każdego z tych zdarzeń prowadzone było postępowanie. Nie udało się jednak wytypować sprawcy bądź też sprawców. Jeżeli chodzi o pożar, który wybuchł w nocy z wtorku na środę, to policjanci także pojawili się na miejscu, zabezpieczyli ślady i przyjęli zgłoszenie - mówi Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.