Kolizja Czarnej Perły na Motławie. Sternik i mechanik pod wpływem alkoholu

14 lipca 2021, 19:00
Ewelina Oleksy, Maciej Korolczuk

Statek Czarna Perła zderzył się na Motławie z pogłębiarką. W wyniku wypadku rannych zostało 7 osób, z czego 5 trafiło do szpitala. Policja cały czas bada dokładne przyczyny zdarzenia. Z relacji świadków wynika natomiast, że Czarna Perła nie ustąpiła pierwszeństwa pogłębiarce na obrotnicy, choć powinna. Badanie na miejscu wykazało, że dwóch członków załogi statku pasażerskiego było pod wpływem alkoholu. Sternik i mechanik zostali zatrzymani, a rejsy atrakcji turystycznej są zawieszone do odwołania.



O incydencie z udziałem Czarnej Perły jako pierwsi poinformowali nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta. Dziękujemy za wszystkie zgłoszenia w tej sprawie.

Akcja ratunkowa na Motławie

Policja informuje, że Sternik miał 0,46 promila , a mechanik 0,38 promila. Dalszy komentarz zbędny.


Zgłoszenie o wypadku na Motławie, na wodzie między ul. Sienna GroblaMapka i Wiosny LudówMapka, policjanci otrzymali ok. godz. 15.

- Do zderzenia dwóch jednostek pływających doszło na wysokości Polskiego HakaMapka. Na miejscu cały czas pracują policjanci z komisariatu wodnego, ruchu drogowego, którzy wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. W jego wyniku rannych zostało 7 osób, 5 z nich zostało zabranych karetkami do szpitala na dalsze badania. Obrażenia, których doznały te osoby nie są poważne - informuje nadkom. Magdalena Ciska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku
Wśród poszkodowanych jest jedno dziecko.

Część załogi Czarnej Perły pod wpływem alkoholu. Sternik i mechanik zatrzymani



Policjanci, w obecności oficera Kapitanatu Portu w Gdańsku, sprawdzili trzeźwość obsługi Czarnej Perły.

- Badanie alkomatem wykazało, że sternik miał w wydychanym powietrzu 0,46 promila alkoholu i to jest stan po użyciu alkoholu, a mechanik 0,38 promila. Dwie pozostałe osoby z załogi statku były trzeźwe. Policjanci prowadzą czynności w kierunku popełnienia przestępstwa polegającego na spowodowaniu katastrofy w ruchu wodnym. Sternik i mechanik zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu - informuje nadkom. Ciska.
Policja przebadała też załogę pogłębiarki. Wszyscy byli trzeźwi.

Nikt nie wypadł za burtę



Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że jedna z osób wypadła za burtę. Ale nie potwierdza tego ani policja, ani straż, ani świadkowie zdarzenia.

Straż zakończyła działania na miejscu wypadku po godz. 17.

- Ostatecznie 5 osób poszkodowanych trafiło do szpitala. Nie potwierdzamy informacji, że ktoś wypadł za burtę - powiedział nam dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP.


Co mówią świadkowie?



Ze świadkami i uczestnikami zdarzenia rozmawiał na miejscu nasz reporter.

- Nie było żadnego sygnału ostrzegawczego. Po prostu poczuliśmy mocne uderzenie, parę osób upadło na ziemię. Najciężej ranny był mężczyzna w niebieskiej koszulce, którego przygniotły elementy zniszczonej burty - opowiadał nam tuż po zdarzeniu jeden z pasażerów Czarnej Perły.
- Nie wiem, jak to się stało. Widziałam przed nami tylko duży statek, a potem doszło do zderzenia. Z tego co mówili inni ludzie, wynikało, że ten statek zawracał, a my w niego uderzyliśmy - dodawała roztrzęsiona kobieta, która również płynęła jednostką stylizowaną na piracki galar.

Kolizja jednostek na obrotnicy



Lewa burta Czarnej Perły jest niemal doszczętnie zniszczona. Z kolei pogłębiarka, która po kolizji zacumowała w Kanale KaszubskimMapka miała otarcia na tylnej części prawej burty.

Prawdopodobnie więc do kolizji doszło na tzw. obrotnicyMapka przy Polskim Haku, a więc najszerszym miejscu kanału Motławy służącym dużym jednostkom do zawracania.

W tym przypadku - zgodnie z zasadą większej jednostki - pierwszeństwo przed Czarną Perłą miała pogłębiarka. Szczegółowe okoliczności zdarzenia nadal bada jednak policja. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że załoga pogłębiarki przez radio ostrzegała Perłę o zawracaniu. Mimo to jej załoga postanowiła, że spróbuje się zmieścić.



Rejsy Czarnej Perły zawieszone do odwołania



Czarna Perła to statek charakteryzowany na galeon. Jest atrakcją turystyczną, która pływa na Westerplatte. Statek należy do prywatnej firmy DARKRIS TRAVEL S.C. z siedzibą w Gdyni. Jeden z telefonów podanych na stronie internetowej milczał. Drugi odebrał mężczyzna, który poinformował, że "sytuacja jest specyficzna" i są teraz ważniejsze rzeczy niż rozmowy z mediami.

Przedstawiciele spółki, do której należy uszkodzony statek, zamieścili krótką informację w mediach społecznościowych. Więcej zdjęć (16)

Przedstawiciele spółki, do której należy uszkodzony statek, zamieścili krótką informację w mediach społecznościowych.

www.facebook.com/Czarna-Perła-Gdańsk

Przedstawiciele spółki, do której należy uszkodzony statek, zamieścili krótką informację w mediach społecznościowych.

www.facebook.com/Czarna-Perła-Gdańsk

Krótki komunikat ws. wypadku pojawił się jednak na facebookowym profilu Czarnej Perły.

- Stało się najgorsze, co się mogło zdarzyć. Bez zbędnych szczegółów, bo pewnie już przeczytaliście. Nasze serca pękły na pół, w środku sezonu zmuszeni jesteśmy zawiesić rejsy do odwołania... Trzymajcie kciuki - napisano.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (456)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.