Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty

20 stycznia 2021, 12:05
Michał Sielski
Jacek Wielebski jest założycielem stowarzyszenia Traffic Design, które pozytywnie zmienia przestrzeń Gdyni i jest wspierane przez miasto. Jednak na gdyńskich murach pojawiają się także graffiti sygnowane jego artystycznym pseudonimem Jay Pop. Więcej zdjęć (21)

Jacek Wielebski jest założycielem stowarzyszenia Traffic Design, które pozytywnie zmienia przestrzeń Gdyni i jest wspierane przez miasto. Jednak na gdyńskich murach pojawiają się także graffiti sygnowane jego artystycznym pseudonimem Jay Pop.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Jacek Wielebski jest założycielem stowarzyszenia Traffic Design, które pozytywnie zmienia przestrzeń Gdyni i jest wspierane przez miasto. Jednak na gdyńskich murach pojawiają się także graffiti sygnowane jego artystycznym pseudonimem Jay Pop.

fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Jacek Wielebski, który w ramach Stowarzyszenia Traffic Design regularnie wykonuje dla miasta m.in. nowe szyldy, projekty z zakresu grafiki, wzornictwa i nowoczesnego designu, tworzy też dzieła jako Jay Pop. Ich przekaz nie spodobał się radnemu PiS, który określa je jako "obrzydliwe i wulgarne", apelując do miasta o zerwanie współpracy. Władze Gdyni odrzucają te sugestie.



Traffic Design to stowarzyszenie, które od lat zajmuje się upiększaniem Gdyni. Projektuje i wykonuje nowe szyldy w stylu retro, neony, murale.

Za swoją działalność zdobywa wiele nagród, a praca jego członków doceniana jest przez mieszkańców Trójmiasta.

Działalność stowarzyszenia jest wizytówką Gdyni, jeśli chodzi o poprawę estetyki miasta. Dlatego też miasto w ostatnich latach przeznaczało na działania Traffic Design (w tym także organizowanie festiwalu Biennale Traffic Design oraz Traffic Design) od 360 tys. zł do prawie 500 tys. zł rocznie.

Założycielem stowarzyszenia jest Jacek Wielebski, absolwent gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, artysta plastyk.

Jest autorem projektów m.in. większości detali architektonicznych na Kolegiacie w Gdyni przy ul. Świętojańskiej. Był to nie tylko zegar, ale też herby (papieski, watykański, abp. Głódzia), oświetlenie i informacje wewnątrz oraz na zewnątrz świątyni.

Swoją pasję artystyczną realizuje nie tylko w ramach stowarzyszenia, gdzie firmuje ją własnym nazwiskiem. W działalności mniej oficjalnej wykorzystuje artystyczny pseudonim Jay Pop.

Prace opatrzone tym pseudonimem pojawiają się zarówno na stronie internetowej, jak i na budynkach.

I to właśnie ta twórczość nie spodobała się Markowi Dudzińskiemu, gdyńskiemu radnemu miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

- Artysta umieszcza na swoim koncie na Instagramie prace obrażające polskie symbole narodowe oraz Kościół katolicki. Czy władze miasta wiedziały wcześniej, jak wulgarne i obrzydliwe treści tworzy Jay Pop? - pyta radny PiS w interpelacji do prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka.
Interpelacja Marka Dudzińskiego (PDF)

Urzędnicy: nie wspieramy Jay Popa



W imieniu prezydenta na interpelację odpowiedział sekretarz miasta Rafał Klajnert, który zaznacza, że miasto współpracuje ze stowarzyszeniem Traffic Design, a nie bezpośrednio z Jackiem Wielebskim.

- Traffic Design to multidyscyplinarny zespół, który zajmuje się estetyzacją przestrzeni publicznej i wprowadzaniem sztuki do miasta. Traffic Design tworzy między innymi: murale i rzeźby oraz projektuje i wykonuje elementy detalu architektonicznego: szyldy, oznaczenia i dekoracje na budynkach. Prowadzi również działania edukacyjne i doradcze na rzecz przyjaznego urządzania przestrzeni publicznej - wylicza Rafał Klajnert. - Stanowisko władz Gdyni w sprawie działalności artystycznych pokrywa się z tym, które zapisane jest w art. 73 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej: Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolności nauczania, a także wolności korzystania z dóbr kultury" - kończy Rafał Klajnert.

Odpowiedź Rafała Klajnerta (PDF)

Jacek Wielebski: nasze prace przetrwają lata, a może i dekady



Podobnie wypowiada się sam artysta, który podkreśla, że jego prywatne prace nie mają nic wspólnego z działalnością stowarzyszenia Traffic Design.

- Na moją prywatną działalność artysty plastyka żaden samorząd nie przeznaczył ani złotówki. Sam finansuję formę wyrazu własnych przekonań, bo mogę być przecież krytyczny wobec państwa i Kościoła katolickiego, którego przywileje należy ograniczyć. Wolność artystycznego wyrazu gwarantuje mi konstytucja, a ponadto uważam, że jest to przejaw patriotyzmu. Gdyby nie zależałoby mi na Polsce i zmianach w mojej ojczyźnie, nie robiłbym tego. Nikogo jednak bezpośrednio nie obrażam, nic nie niszczę - podkreśla Jacek Wielebski. - Działalność Traffic Design to jednak zupełnie inna sprawa. Stowarzyszenie od początku jest apolityczne i skupia się na rozwiązywaniu miejskich problemów w zakresie designu. To działalność, która przez lata, a może i dekady będzie stanowiła o jakości przestrzeni publicznej w naszym mieście - zaznacza.
Czy prywatna działalność i poglądy powinny mieć wpływ na współpracę z samorządem?
20%

tak, urzędnicy nie powinni współpracować z kontrowersyjnymi osobami

25%

tylko w przypadku, gdy kontrowersje przeszkadzają w wykonywaniu zleceń

55%

nie, to są prywatne sprawy

zakończona

łącznie głosów: 2141