stat

Losy terenu Gedanii ważą się w sądzie i prokuraturze

12 grudnia 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Ewa Budnik
Najnowszy artukuł na ten temat

Teren Gedanii. Poseł PiS czuje się zastraszany przez dewelopera

Ważą się przyszłe losy byłych terenów klubu Gedania przy ulicy Kościuszki 49 zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu. W sądzie toczy się sprawa o zwrot terenów do Skarbu Państwa, w prokuraturze postępowanie przeciwko spółce Gedania SA. Tymczasem teren ostatecznie wpisany został do rejestru zabytków.



W 2005 roku, w wyniku zarządzenia wojewody pomorskiego, który wyraził zgodę, by Prezydent Miasta Gdańska udzielił klubowi Gedania bonifikaty - w wysokości 99 proc. ceny gruntów i znajdujących się na nich budynków - klub za ok. 20 tys. zł stał się właścicielem działek w użytkowaniu wieczystym, przeznaczonych na prowadzenie działalności sportowej, rekreacyjnej i niezwiązanej z działalnością zarobkową.

Potem klub przekształcił się w spółkę akcyjną. W kolejnych latach, jako właściciel i zarządca terenu, formalnie i nieformalnie oskarżany był o zaniedbanie terenu.

W tym samym czasie władze spółki wielokrotnie podnosiły, że realizacja inwestycji przewidzianych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (pełnowymiarowe boisko piłkarskie) nie ma sensu w tej lokalizacji, tym bardziej, że sekcja piłki nożnej znalazła nowe miejsce przy alei Hallera zobacz na mapie Gdańska.

Czytaj więcej o kontrowersjach wokół terenu przy Kościuszki 49

Propozycją była zmiana planu tak, by na części działek mogła powstać zabudowa mieszkaniowa. Za pieniądze ze sprzedaży gruntu deweloperowi zarząd spółki obiecywał realizację obiektów sportowych. Do realizacji tego pomysłu nigdy nie doszło. Zamiast tego w kwietniu 2017 roku spółka Gedania S.A. sprzedała prawo użytkowania wieczystego gruntu deweloperowi Robyg. Można wywnioskować, że firma ta zakupiła grunt za 16,5 mln zł, zachęcona wcześniejszymi negocjacjami Gedanii z deweloperem Euro Styl, który we współpracy z klubem przygotowywał projekt zagospodarowania terenu. Po zmianie planu miejscowego miałyby powstać tam mieszkania i obiekty sportowe.

Prokuratoria Generalna próbuje odzyskać grunt



Kilkanaście dni po ujawnieniu w mediach transakcji sprzedaży Prezydent Miasta Gdańska złożył wniosek do Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (jest to instytucjonalny pełnomocnik Skarbu Państwa w cywilnych postępowaniach sądowych), by doprowadzić do rozwiązania umowy użytkowania wieczystego i zwrotu gruntu przez spółkę Robyg Skarbowi Państwa.

Jako powód urzędnicy podali m.in., że:

  1. nieruchomość Skarbu Państwa od wielu lat nie jest wykorzystywana zgodnie z celem użytkowania wieczystego,
  2. Gedania S.A. gromadziła na gruncie odpady,
  3. nie była zainteresowana prowadzeniem na nieruchomości działalności sportowej, podejmowała działania zmierzające do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego celem wprowadzenia funkcji mieszkaniowej


Prokuratoria w imieniu prezydenta reprezentującego w tym przypadku Skarb Państwa podjęła czynności. Ich skutkiem jest toczące się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku postępowanie sądowe przeciwko spółce Robyg 18.

- Sąd prowadzi postępowanie dowodowe, w ramach którego przeprowadza dowód z zeznań świadków wskazanych przez obie strony postępowania. Proces sądowy zostanie zakończony wyrokiem uwzględniającym bądź oddalającym powództwo o rozwiązanie użytkowania wieczystego. Od wyroku każda ze stron będzie mogła wnieść apelację do wyższej instancji. Pierwsza rozprawa odbyła się w listopadzie, kolejna została zaplanowana na styczeń przyszłego roku - wyjaśnia Sylwia Hajnrych, rzeczniczka prasowa Prokuratorii Generalnej.
Jeśli sąd orzeknie, że umowa ma zostać rozwiązana, deweloper będzie zobowiązany zwrócić grunt do zasobu Skarbu Państwa, a ewentualnego odszkodowania żądać będzie mógł na drodze sądowej od spółki Gedania S.A.

- Prokuratoria Generalna zarzuca spółce Robyg, że grunt nie jest wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem określonym w umowie o ustanowienie użytkowania wieczystego tj. na cel niezarobkowej działalności sportowej i wychowawczej. W ocenie Robyg powództwo jest w całości bezzasadne - czytamy w oświadczeniu wydanym przez dewelopera. - Stosunek prawny użytkowania wieczystego może zostać rozwiązany jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Podstawą rozwiązania umowy o użytkowanie wieczyste może być wyłącznie rażące i niczym nieusprawiedliwione oraz połączone ze szczególnym nasileniem złej woli naruszenia sposobu korzystania z nieruchomości, określonego przez strony w umowie. Powyższe nie ma miejsca w tej sprawie. Zamiarem spółki Robyg jest wykorzystanie nieruchomości zgodnie z umową użytkowania wieczystego oraz miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Przedstawiciele dewelopera podkreślają też, że po tym, jak w 2008 roku Prezydent Miasta Gdańska dokonał wypowiedzenia bonifikaty opłaty rocznej za wieczyste użytkowanie związanej z niezarobkowym charakterem działalności, opłata uiszczana jest jak od działalności zarobkowej.

Prokuratura działa "w sprawie"



W tym samym czasie, kiedy skierowany został wniosek do Prokuratorii, do gdańskiej prokuratury trafiło zawiadomienie dotyczące możliwości dokonania przestępstwa przez przedstawicieli KKS Gedania (który przekształcony został w spółkę Gedania SA). We wniosku wskazane zostało, że władze klubu w ramach wieloletnich działań doprowadziły do uzyskania atrakcyjnej nieruchomości "za bezcen", potem do całkowitej degradacji terenu, a także prowadzenia na terenie nieruchomości działalności komercyjnej, a nie sportowej (mowa tu o składowaniu odpadów), wreszcie sprzedaży gruntu z olbrzymim zyskiem.

Prezydent Gdańska informował także, że wniósł nie tylko o ściganie osób odpowiedzialnych za te naruszenia, ale także o naprawienie szkód i zabezpieczenie mienia, a więc akcji należących do prezesa spółki Zdzisława Stankiewicza i Bogdana Obszańskiego (z rady nadzorczej spółki) oraz o ustanowienie zakazu zbywania i obciążania tych akcji. Prezydent wnioskował także o zakaz rozporządzania przez Stankiewicza środkami pieniężnymi, uzyskanymi ze sprzedaży nieruchomości (jako środek zapobiegawczy). Zdzisław Stankiewicz po długiej chorobie zmarł w listopadzie 2017 roku.

- Prokuratura działa w tym przypadku "w sprawie" [żadnej z osób nie zostały postawione zarzuty - red.]. Śledztwo zostało przedłużone do 27 stycznia - informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - W sprawie karnej nie można stosować środków zapobiegawczych w postaci zabezpieczenia majątku, dopóki nie zostaną postawione zarzuty i sprawa nie będzie toczyła się "przeciwko osobie".
Zarząd spółki Gedania nie chce komentować sprawy ani mówić o planach dotyczących wydatkowania środków ze sprzedaży nieruchomości do czasu zakończenia działań prokuratury.

Wpis terenu do rejestru zabytków



W maju 2017 roku teren dawnego klubu sportowego został wpisany do ewidencji zabytków. W tym roku ochrona ta została wzmocniona - "historyczny teren klubu sportowego KKS Gedania w Gdańsku w granicach działek nr 441 i 443" znalazł się w rejestrze zabytków. Oznacza to, że każdy projekt, jaki miałby tam być realizowany musi uzyskać zgodę konserwatora.

Zarząd firmy Robyg na spotkaniu z mieszkańcami Wrzeszcza przedstawił dwie wizje zabudowy tego terenu: jedna z nich przewidywała zabudowę mieszkaniową z parkiem, w którym wyeksponowany byłby pomnik upamiętniający członków klubu sportowego, którzy zostali zamordowani w czasie wojny. W ramach tej propozycji deweloper proponował także budowę boiska sportowego w innej części miasta. Zrealizowanie tego pomysłu wymagałoby zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z takim wnioskiem mogłaby wystąpić strona społeczna przekonana, że teren można wykorzystać inaczej niż pod boisko.

Druga propozycja, zgodna z zapisami obowiązującego planu miejscowego, przewidywała budowę boiska i domu seniora. Według wstępnych pomysłów i zapowiedzi, obiekt sportowy musiałby działać na zasadach komercyjnych, nie byłby powszechnie dostępny.

Ponieważ zgodnie z obowiązującym prawem realizowany może być tylko ten drugi wariant, deweloper planował złożyć wniosek o wydanie pozwolenia na budowę boiska. Przez wiele miesięcy urzędnicy nie mogli go wydać, bo trwała procedura wpisu do rejestru zabytków.

- Spółka zamierza zrealizować na nieruchomości w pierwszym etapie m.in. pełnowymiarowe boisko oraz ogólnodostępny skwer z tablicą pamiątkową ku czci członków Klubu Sportowego Gedania pomordowanych w czasie II wojny światowej. Została przygotowana dokumentacja projektowa, jednak w związku z prowadzonym przez Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków postępowaniem dotyczącym wpisania nieruchomości do rejestru zabytków, spółka od ponad roku nie uzyskała zaleceń konserwatorskich i tym samym nie mogła złożyć kompletnego wniosku o pozwolenie na budowę. Obecny sposób korzystania z nieruchomości (jej niezagospodarowanie) nie wynika z okoliczności leżących po stronie spółki - czytamy w oświadczeniu Grupy Deweloperskiej Robyg.
To także argument, który deweloper prezentuje w sądzie.

Teren wymaga zabezpieczenia



Losy terenu mogą ważyć się jeszcze nawet kilka lat, tymczasem zagrożenie, jakie stwarza niezagospodarowana działka z opustoszałym budynkiem pozostaje niezmienne. We wrześniu w tej sprawie monitował Krystian Kłos, radny Gdańska i przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny. Otrzymał z policji zapewnienie, że teren jest objęty stałym nadzorem przez patrole interwencyjne.

- Ogrodzenie tego terenu stale jest niszczone, a na dodatek oblepione reklamami, których zgodnie z prawem nie powinno tam być. Spółka Robyg nie zabezpiecza tego terenu właściwie - mówi Krytian Kłos. - W celu ograniczenia przebywania osób bezdomnych w budynku zwróciłem się do Fundacji im. Brata Alberta, by street workerzy, którzy na co dzień pracują z bezdomnymi, zwrócili uwagę także na to miejsce.
Spółka Robyg odpowiada na to, że krótko po zakupie nieruchomości dokonała uporządkowania i zabezpieczenia terenu, m.in. uzupełniła ogrodzenie, zamurowała otwory okienne w istniejącym budynku. Przyznaje też, że niestety regularnie dochodzi do aktów wandalizmu: niszczone jest ogrodzenie, na teren wrzucane są śmieci.

- Robyg stara się na bieżąco dokonywać napraw ogrodzenia oraz sprzątać teren. Regularnie porządkowany jest teren wokół tablicy pamiątkowej, między innymi przez świętami 15 sierpnia czy 1 listopada - informują przedstawiciele spółki.
Czy na dawnym terenie Gedanii powinno powstać pełnowymiarowe boisko?
57%

tak

32%

nie

11%

nie mam zdania

zakończona

łącznie głosów: 1297