Ludzie Trójmiasta: pomaga cudzoziemcom rozpocząć nowe życie

27 maja 2018 (artykuł sprzed 4 lat)
Anna Moczydłowska
Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku. Więcej zdjęć (3)

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Płacą haracze za pozwolenie na pobyt, padają ofiarą nieuczciwych pracodawców, a widmo deportacji spędza im sen z powiek. Bałagan mają w papierach, ale jeszcze większy - w głowach. Gdy w końcu stają pod ścianą, trafiają do niej. Klaudia Iwicka, jak mało kto wie, że kiedy ważą się ludzkie losy, o rutynie nie ma mowy. Współzałożycielka Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek jest kolejną bohaterką cyklu "Ludzie Trójmiasta". Ostatnio pisaliśmy o Łukaszu Wrycz-Rekowskim, ratowniku z Gdyni.



Od poniedziałku do czwartku Klaudia pracuje na tzw. "pierwszej linii". Jest na miejscu i przyjmuje petentów - choć trudno ich tak nazywać. Obcokrajowcy wszystkich nacji przychodzą w najróżniejszych sprawach: proszą o pomoc, poradę, interwencję. Coraz częściej przychodzą też Polacy - przyjaciele i rodziny, a nawet pracodawcy. Ci pierwsi radzą się np. odnośnie procedur zawarcia małżeństwa z cudzoziemcem, drudzy - oczekują pomocy przy formalnościach związanych z zatrudnieniem.

- Szara strefa wciąż kwitnie, ale coraz więcej mamy na Pomorzu naprawdę świetnych pracodawców - zastrzega Klaudia. - Zatrudniają na legalnych umowach, a do nas przychodzą, by dopytać, jak pomóc załatwić bilet do domu czy ułatwić procedury pobytowe. Wiele w tej materii zmienia się na plus.
Chcesz się podzielić z nami swoją historią? A może znasz kogoś, o kim powinniśmy napisać? Czekamy na maile: ludzietrojmiasta@trojmiasto.pl

Pod dywan


Do centrum przyjść można z biegu, bez wcześniejszego umówienia się. Ale wtedy trzeba liczyć się z oczekiwaniem w kolejce, która kłębi się na niewielkim korytarzu zabytkowej kamiennicy przy ul. Gdyńskich Kosynierów 11 zobacz na mapie Gdańska. Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek staje się coraz popularniejsze.

Piątek to dzień pracy wewnętrznej. Tego dnia interesanci na konsultacje nie są przyjmowani. To ważny dzień, bo wówczas pracownicy mają czas, aby zająć się najbardziej złożonymi sprawami z danego tygodnia. Kontaktują się z instytucjami i organizacjami, które mogą pomóc, wertują przepisy, konsultują się z prawnikiem, pomagają pisać odwołania, chodzą na spotkania miejskie.

- Problemy obcokrajowców tak naprawdę nie zmieniają się od początku istnienia centrum - przyznaje Klaudia Iwicka. - Najczęściej pytają o pracę i procedury administracyjno-prawne. W przepisach wiele się zmienia, więc, by skutecznie pomóc, musimy być na bieżąco. Kolejna kwestia to pobyty, a te dwie sprawy są ze sobą ściśle powiązane. Rutyna? Tak może się wydawać, ale nie ma na nią miejsca. Za każdą sprawą stoi człowiek i jego życie.
Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek obchodzi właśnie szóste urodziny. Powstało na długo przed zwiększonym napływem Ukraińców do Polski i przed głośną sprawą relokacji uchodźców. Narodziło się z zaangażowania i chęci pomocy grupy ludzi, w tym Klaudii, która wówczas pracowała jeszcze na etacie w zupełnie innej branży. W działania centrum gdańszczanka angażowała się po godzinach, bo czuła, że temat migrantów to temat zamiatany pod dywan - tak samo w Polsce, jak i w wielu miejscach na świecie.

- Gorąca atmosfera wokół obcokrajowców była dopiero przed nami. Cały czas wiedzieliśmy jednak, że mnóstwo jest u nas studentów z innych krajów, a w szarej strefie Trójmiasta, bez umów i za niewielkie pieniądze, pracowało w roli sprzątaczek i opiekunek bardzo wiele Ukrainek. Do dziś pamiętam emocje towarzyszące pierwszym klientom - wspomina.

I dodaje: - Byli wśród nas prawnicy, psychologowie, pracownicy socjalni. Każdy wnosił różną wiedzę i kompetencję. Cała tę wiedzę musieliśmy przekuć na grunt migracji. Udało się i obecnie tworzymy naprawdę skuteczny zespół.

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku. Więcej zdjęć (3)

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Dziś Klaudia wciąż jest jednym z trzonów organizacji, a centrum wypełniło całe jej zawodowe życie. Porady udzielane są bezpłatnie, a działalność Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek finansowana jest głównie z Urzędu Miasta Gdańska. Nazwa zresztą nie jest przypadkowa - choć niektórzy zarzucają im ostentacyjny feminizm, to właśnie przez rozszerzenie nazwy o "Emigrantki" chcieli wyraźnie zasygnalizować, że dostrzegają specyficzne problemy (także) kobiet na obczyźnie. Rocznie konsultowanych jest tutaj ponad tysiąc nowych klientów.

Deportacja gorsza niż śmierć


Jako centrum zajmowali się głośną sprawą zgwałconej Mołdawianki, która przyjechała do Polski, by zarobić na remont domu, w którym mieszka wraz z trójką wychowywanych tylko przez nią dzieci. W Gdyni - jak relacjonowała - padła ofiarą wielokrotnego gwałtu po tym, jak przyjęła ofertę pokoju do zamieszkania w zamian za sprzątanie. Uciekając przed napastnikami, kobieta wyskoczyła przez okno z mieszkania na czwartym piętrze. To gdańskie centrum współkoordynowało zbiórkę pieniędzy dla pokrzywdzonej.

- Sprawa pani Swietłany, przez swoją brutalność, stała się bardzo medialna. To pomogło w błyskawicznej zbiórce potrzebnych środków. Sprawy, którymi zajmujemy się na co dzień rzadko trafiają jednak na pierwsze strony gazet. To smutne, ale najczęściej krzywda obcokrajowcom dzieje się w czasie pracy - mówi Klaudia.
A dzieje się, bo wielu z nich wciąż pracuje na czarno. Co za tym idzie są wykorzystywani, a pomocy medycznej unikają jak ognia. Wiąże się to oczywiście z brakiem ubezpieczenia i strachem przed wysokimi kosztami. Głośnym echem w polskich mediach odbiła sprawa nielegalnie zatrudnionej kobiety, która w czasie pracy dostała wylewu. Pracodawca wywiózł ją i zostawił na ławce.

- Sytuacji, gdzie strach przed prawnymi konsekwencjami okazuje się silniejszy niż troska o ludzkie życie jest więcej - przyznaje Klaudia. - Odebrałam już w swojej karierze telefon w którym usłyszałam, że nielegalnie zatrudniona Ukrainka leży nieprzytomna, a pozostali nie wiedzą co robić, bo nie ma komu zapłacić za leczenie. A przecież wydawałoby się, że żadne koszta ani widmo deportacji nie są gorsze niż śmierć.

Bałagan w głowie


W ich rękach ważą się ludzkie losy, a te potrafią być naprawdę skomplikowane. Osoby odwiedzające centrum przychodzą często nie tylko z bałaganem w dokumentach, ale także, a może przede wszystkim, w głowie. Są zagubieni, zdezorientowani, załamani, bo odbili się już od wielu drzwi.

- To ludzie, którzy są zastraszani. Którzy nie mogą spać po nocach, bo boją się o swoje jutro. Którzy płacą horrendalne pieniądze za wyrobienie dokumentów, choć kwota określona urzędowo jest znacznie niższa - wymienia Klaudia Iwicka.

I dodaje: - Dla nas najtrudniejsze przypadki to, gdy ktoś przyjeżdża z Azji czy Afryki i z jakiegoś powodu musi wrócić. Procedury pobytowe nie powiodły się, choć rodzina przeznaczyła oszczędności całego życia, by zapewnić tej osobie lepszą przyszłość. Możemy wiele, ale czasami mamy związane ręce. Z różnych powodów: prawnych, systemowych, ludzkich. Trudne jest, gdy długo w danej sprawie walczymy, a mimo to dochodzimy do ściany, której nie da się przeskoczyć. Niepowodzenia też są wpisane w naszą pracę - mówi Klaudia.

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku. Więcej zdjęć (3)

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Klaudia Iwicka z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku.

fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

W ramach codziennej działalności skupiają się również na grupach migrantów szczególnie zagrożonych wykluczeniem i bezdomnością. Zazwyczaj są to Romowie, bo tych w Gdańsku żyje wielu. W Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek jest nawet osoba dedykowana społeczności romskiej.

- Niestety my wciąż niewiele wiemy o nich, a oni niewiele o nas - mówi współzałożycielka centrum. - Nieustannie uczymy się siebie nawzajem. W ramach jednej z dotacji wsparliśmy rodzinę, która mieszkała na terenie ogródków działkowych. Z dnia na dzień zostali z nich wysiedleni i tym samym stali się bezdomni. Ich pobyt w Polsce nie był nigdzie zarejestrowany, więc nie mogły pomóc im instytucje. My, jako wówczas organizacja pozarządowa, mogliśmy się tym zająć. Ta rodzina do dziś przebywa w Polsce, choć migruje pomiędzy Gdańskiem a Wrocławiem.
Odpowiedzią gdańskiego stowarzyszenia na powszechne wśród Romów żebractwo było otwarcie wakacyjnej świetlicy dla romskich dzieci. Cel: pokazać, że wakacje spędzić można inaczej niż wyciągając rękę po pieniądze. W poszukiwaniu potrzebujących dzieci pracownicy CWII przeczesywali gdańskie ulice i odwiedzali romskie koczowiska. Przez całe lato opiekę znalazło szesnaścioro romskich dzieci w wieku od 4 do 13 lat. W świetlicy dzieci mogły się bawić, zjeść obiad, pierwszy raz w życiu odwiedzić kino czy zoo.

- Romowie są najmniej akceptowaną i lubianą przez Polaków grupą społeczną, a jednocześnie zmagająca się z największym cierpieniem spowodowanym nieudokumentowanymi pobytami. Nam trudno zrozumieć ich motywację do wysyłania dzieci na ulicę. W kulturze romskiej jednak rola dziecka jest zupełnie inna niż w europejskiej. Różnice kulturowe nie pomagają nam się porozumieć - kwituje Klaudia.

Bez urzędniczego klimatu


Pracują głównie po polsku, ale operują również w języku angielskim i ukraińskim. Często klienci sami przyprowadzają tłumacza. Założenie jest jednak takie, by choć spróbować porozmawiać po polsku, także po to, by oswajać cudzoziemca z naszym językiem.

- Staram się przekonać klienta, że nie musimy całą rozmowę używać słowa "strachovka" (po ukraińsku ubezpieczenie, przyp. red.) zamiast "ubezpieczenie". Raz wystarczy. Często okazuje się, że taka osoba wiele rozumie - twierdzi Klaudia. - Możemy mówić wolniej, powtórzyć coś. Taka rozmowa wymaga uważności i w razie czego uzupełnienia kluczowych kwestii w danym języku. Ale warto.
Takie właśnie było ich wyobrażenie o centrum, gdy powstawało: czas dla każdego, wyrozumiałość, cierpliwość i nastawienie na człowieka. Choć fundamenty cały czas pozostają takie same, ilość obsługiwanych spraw i rosnąca popularność centrum, weryfikuje możliwości czasowe. Kiedyś można było do nich po prostu przyjść i porozmawiać. Teraz, z szacunku do pozostałych oczekujących, to zwykle niemożliwe. Ze świadomością kolejki za drzwiami, nie zawsze mogą poświęcić człowiekowi tyle czasu, ile by chcieli. Mimo tego, jak ognia, wystrzegają się urzędniczego klimatu. Znają limit i wiedzą, kiedy po prostu nie wolno przyśpieszyć, by kogoś nie skrzywdzić. Zmienia się liczba odwiedzających centrum, ale nie zmienia się jedno: wciąż na pierwszym miejscu jest człowiek i jego historia.

- Do migracji podchodzę indywidualnie - mówi Klaudia. - Dla mnie to nie tylko liczby, ale konkretne sprawy, nazwiska, twarze. To ludzie, których dziecko na Ukrainie zostało skazane na kalectwo. U nas w Polsce usłyszeli: "jest szansa". To człowiek, którego poznaję, gdy jest przestraszony, nie zna języka, a środki ledwo starczają mu na przeżycie. Po jakimś czasie wraca i widzę, że sobie w tym życiu poradził. Lubię patrzeć na takie przemiany.

Opinie (406) ponad 50 zablokowanych

  • Pani Klaudio (34)

    dziękuje za Pani zaangażowanie i otwartość. Ten kraj potrzebuje więcej osób o takiej postawie.

    • 249 330

    • Sprowadzać nieszczeście do własnego kraju ? Nie dziękuje postoje. (13)

      • 95 68

      • (11)

        Jesteś uwsteczniony i niezbyt rozwinięty, ale masz dostęp do internetu. To kiepsko.

        • 43 56

        • Postępowcy chetnie rozdają cudze pieniądze. Weź arabów pod swój dach, nakarm ich (8)

          uczciwie przez siebie zarobionymi pieniedzmi i wez odpowiedzialnosc za patologie, ktore ze sba przywoza.

          • 54 35

          • A co ty chcesz od Arabów? (6)

            Pewnie jestes tym, co nawet Irańczyków nazywa Arabami

            • 28 43

            • mylisz sie maluszku. Przez 8 lat pracowalem w Marsylii (5)

              ktora dzis jest arabskim miastem, o gigantycznej przestepczosci, wielkim bezrobociu, i - UWAGA- jest koszmarem dla kazdej europejki, ktora probuje zyc samodzielnie.

              Zanim te mloty od postepu zaczna wcielac w zycie swoje chore wizje, powinni obowiazkowo przejsc przez 3 miesieczne zycie i prace w centrum Marsylii.

              • 49 20

              • (2)

                Lepiej Wałbrzycha.

                • 10 9

              • Można zrobić łatwy eksperyment (1)

                Niech kobieta w mini przejdzie się po centrum Wałbrzycha i Marsylii. Sama zdecyduj, gdzie czuje się człowiekiem, a gdzie rzeczą .

                • 29 1

              • Niech się przebiegnie po Lesie Kabackim, co?

                • 4 3

              • (1)

                Maluszku? Każdego nazywasz tak jak swojego?

                • 5 9

              • twoej obsesje sa twoja prywatna sprawą. odnoś się do tematu.

                • 5 1

          • Głupoty wypisujesz Pisuar przecież oni wcale nie chcą w Polsce zostać

            • 1 0

        • A ty jak jestes taki do przodu to wez ich pod swoj dach i zajmuj sie nimi (1)

          • 20 15

          • nie widzę w tym najmniejszego problemu

            • 6 11

      • nieszczescie to chyba jestes ty

        • 3 2

    • Masz naród to nacjonaliści, przykład choćby Gdynia i jej szczurek (5)

      Nie pomaga emigrantom nawet że wschodu, wyklucza biednych i doświadczonych przez życie a ma 80 procent poparcia:)

      • 13 42

      • (2)

        Imigranci precz!!!

        • 32 41

        • ci ktorzy ciezko pracuja i sie asymiluja sa mile widziani. ci ktorzy

          sprowadzaja patologie oraz i ch lewaccy opiekunowie lansujacy sie jak ta dziewczynka z proznia miedzy uszami wynocha.

          • 32 13

        • pójdą ,pójdą już Niemcy i Czesi szykują dla nich super warunki i Polska mocno po d*pie

          wtedy dostanie

          • 0 0

      • puk puk, jest tam kto?

        echo, echo, echo...

        • 10 11

      • plus dla szczurka

        dobrze ze to napisałeś na pewno ma mój głos

        • 1 1

    • (3)

      Zdala od niej! Ona zagraza nam wszystkim!!! Niech wezmie dziadow do swojego mieszkania i z nimi mieszka! Wyleczy sie szybko.....

      • 44 30

      • moze by chciala ale boi sie ;)

        • 15 9

      • ja mogę wziąć, nie widzę przeszkód (1)

        boisz się własnego cienia?
        ludzi uciekających przed ruskimi terrorystami obrażasz strachu?

        • 8 12

        • i jakos dotad nie zrobiles nic w tym kierunku tylko slowa na forum

          • 7 2

    • Jeśli myślisz że robi to bezinteresownie (6)

      To muszę Cię rozczarować. Na pomocy charytatywnej można zarobić kupę kasy

      • 41 18

      • to oczywiste. kto sponsoruje to jej cale centrum? my. (4)

        • 23 13

        • I unia (3)

          • 18 5

          • osobiscie jestem platnikiem netto w unii. (2)

            • 8 11

            • osobiscie mam twoja unie gdzies (1)

              bardziej interesuja mnie korzenie nazistowskie brukselkiej ue.

              Malo kto wie ale pierwsi zastosowali holocaust wlasnie ci z Brukseli. Rwandzie Na Tusi i Hutu.

              • 10 11

              • Coś tam ci się obiło o uszy, ale mylisz Rwandę z Kongo. O ile Kongo to był brutalny reżim kolonialny, to w Rwadzie sytuacja bardziej przypominała Wołyń. Co już samo w sobie powinno być przestrogą dla podsycania nacjonalistycznych waśni. Doedukuj się, meus puer!

                • 13 5

      • dokladnie tak jak Jurek Owsiak. - kasa na naiwnosci i wykorzystujac panstwo

        golu**iec od ktorego malo kto chcial kupowac malowane szybki. w zasadzie bez wyksztalcenia.

        • 14 18

    • Ten kraj? o jaki kraj ci chodzi Zbyszku? (2)

      nie umiesz go nazwac, wymowic / napisac jak sie nazywa?

      • 11 9

      • Ciężko to przez usta i klawiaturę przechodzi (1)

        Bo to już nie jest ten kraj o który tylu ludzi walczyło i z którego można było byc dumnym. Teraz Polska to śmietnik i ogon Europy. Pośmiewisko świata. Kraj rządzony przez idiotów (niezależnie z której partii) i idący na dno.

        • 11 12

        • to prawda, pokazuje to tylko, że jeśli myślisz jak w Rosji to będziesz miał w kraju jak w Rosji

          proste

          • 6 3

  • Lewicowa kobieta (10)

    Imigranci kochani, marsz równości itp Dużo po fejsie tej pani można się dowiedzieć.

    Dziękuje bardzo za takich ludzi.

    • 325 168

    • No i .... ?

      • 18 43

    • dokładnie tak to są tęczowe panie z Centrum Praw Kobiet, które się na siłę wcisnęły w pomoc migrantom (4)

      bo się środki finansowe pojawiły. A jak trzeba pomóc w nocy, nagle to policja po innych fundacjach, konsulatach ii ludziach dzwoni.

      • 45 23

      • przeciez od poczatu wiadomo. lewackie mafie trzepia kase na tym belkocie od dawna. (2)

        • 44 24

        • (1)

          Za to Ksiądz Grzyb żyje skromnie, wszystko na pomoc ubogim oddał, razem z ostatnią koloratką

          • 28 6

          • nie. otrzymal ziemie od Adamowicza.

            • 9 5

      • jedyne normalne centrum pomoc kobietom to na Chopina i w Matemblewie.

        falszywe feministki oczekuja jedynie grantow, bez odpowiedzialnosci.

        • 30 15

    • Chołota i elita (1)

      Ty zaliczasz się do tej pierwszej, niestety coraz liczniejszej grupy, natomiast Pani Klaudia należy do elity.

      • 13 26

      • elity szabrowników miejskiej kasy

        • 2 7

    • Szkoda, bo ładna.

      • 1 3

    • Że niby co widać?

      Jestem zażenowany taka opinią kiedy ktoś wyczytuje "coś" z twarzy. A ja tą Panią znam osobiście, co prawda z dawnych czasów ale zawsze. I wiedz, że jest bardzo inteligenta, wspaniała, ma wielkie serce. Jeżeli coś robi to daje z siebie wszystko. Ja jej kibicuje bo to jedna z tych osób dzięki którym świat staje się lepszy.

      • 1 0

  • Multikultura jest na korzyść dycydentów światowych. Naród "zróżnicowany" traci poczucie jedności. (26)

    • 324 96

    • na przykład USA? (9)

      • 16 6

      • ZSRR (1)

        Na przykład ZSRR

        • 12 9

        • Nie minusujcie tylko poczytajcie jak Stalin przesiedlał narody i po co to robił.

          • 19 0

      • W USA biala klasa srednia wynajmuje babysiterki z europy wschodniej, (6)

        jest broniona przez murzynskich szeregowych us army, a szparagi zbieraja im meksykanie. i dlatego to dziala. jak sie zacznie multi kulti, to przestanie.

        • 7 9

        • (5)

          rozumiem, że chciałbyś być takim szeregowym, labo zbieraczem szparagów? Jeśli tak, ot ok, jeśli nie- to przemyśl swoje wypowiedzi.

          • 4 5

          • nie ma znaczenia czego chcesz postepowcu. taka jest rzeczywistosc (4)

            i nie zmienisz jej ideologiami.

            • 10 4

            • (3)

              Nie odróżniasz rzeczywistości od propagandy strachu.

              • 5 6

              • Ja bywam na świecie a ty w urzędzie, lewaku (2)

                • 7 9

              • oczywiście, palcem po mapie (1)

                a po "stylu wypowiedzi" już mamy pełen obraz,
                nic więcej nie musisz dodawać

                • 5 4

              • nie musze. prawda sama sie obroni, lewaku

                • 2 4

    • (1)

      "Wykształciuch"? Nie. Zwykły, ograniczony kretyn wyklęty. Z nieukończoną podstawówką.

      • 8 25

      • nie zrobił podstawówkę zaocznie

        • 1 4

    • Poczucie "jedności" to ja tracę kiedy mam do czynienia z takimi poglądami :) Zresztą do których jak najbardziej masz prawo - ale oznacza to jedno: jest nam wyjątkowo nie po drodze :D

      • 6 7

    • Doprawdy? (7)

      A Rzeczpospolita Obojga Narodów?
      Mieszkali wtedy: Polacy, Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Żydzi, Rusini, Tatarzy.
      Byliśmy wtedy potęgą militarną i rządziliśmy w Europie.
      To Dmowski wprowadził idee

      A Rzeczpospolita Obojga Narodów?
      Mieszkali wtedy: Polacy, Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Żydzi, Rusini, Tatarzy.
      Byliśmy wtedy potęgą militarną i rządziliśmy w Europie.
      To Dmowski wprowadził idee nacjonalizmu "Polska dla Polaków", przez co zamiast po zdobyciu niepodległości w 1918 np utworzyć chociażby państwo federacyjne z Polską na czele, to staliśmy się wypierdem na mapie jak Czechy składającym się z mniej licznej nacji (np mniej nas od Niemców).
      Kiedyś Niemcy i Rosja czyściły nam buty, właśnie dlatego, że w skład Korony Polskiej wchodziło wiele narodowości, które z chęcią przelewały krew za wspólnego monarche.
      Sami nie dalibyśmy rady bez ich pomocy.
      Czego oczywiscie ci wszyscy "inteligenci" w koszulkach patriotycznych nie rozumieją.

      • 24 15

      • bylismy potega, bo kolonizowalismy ukraine litwe bialorus itd., tamtejsi chlopi (5)

        pracowali jak niewolnicy na rzecz szlachty, ktora zreszta sama byla rowno dmana przez gdanskich i zachodnich kupcow. multi - kulti :D

        poklosiem tego byla nienawisc i wielokrotne rzezie etniczne.

        • 16 8

        • Cytat z wykładu na WUMLu. I jeszcze o bitych murzynach brakuje. (3)

          • 7 8

          • taka prawda. szerzej zjawisko (2)

            to nazywa sie dualizmem w rozwoju gospodarczym europy i znane jest dluzej niz marks , ktorego tak swietnie zapamietales.

            polska byla i jest krajem polkolonialnym.

            • 9 2

            • To prawda

              ten kolonializm stworzono na Wiejskiej w Warszawie.

              • 2 2

            • jest watykańską kolonią

              na kolanach

              • 0 0

        • To może przygarnij ?

          • 2 3

      • Widze, ze pani/pan " miesza wiele historycznych pojęć na zasadzie "strzelę, a może trafię". Nie można w temacie historii automatycznie nakładać "kalki". Przede wszystkim, RZECZYWISTOŚĆ Polski/LItwy przedrozbiorowej na

        Widze, ze pani/pan " miesza wiele historycznych pojęć na zasadzie "strzelę, a może trafię". Nie można w temacie historii automatycznie nakładać "kalki". Przede wszystkim, RZECZYWISTOŚĆ Polski/LItwy przedrozbiorowej na tle ówczesnej Europy była zupełnie inna niż w okresie międzywojennym. Wszyscy którzy wówczas przybywali na teren ówczesnej Rzeczypospolitej (przedrozbiorowej) a priori przyjmowali jej wartości nadrzędne. Tego nie można było powiedzieć o mniejszościach narodowych międzywojennej RP: Z tym już bywało rożnie. Już choćby dlatego, ze idee komunistyczne miały wtedy wielu wyznawców w ich szeregach. Ukraińcy w międzywojennej RP marzyli o "Samostijnej" Ukrainie, Białorusini i Żydzi mocno komunizowali. O Litwinach nawet nie będę wspominał. Tak ze pańska "teoria" nijak ma się do REALIÓW ówczesnej (międzywojennej) RP....

        • 6 1

    • Kto to jest "dycydent"? Krzyżówka genetyczna dysydenta i decydenta?

      • 4 2

    • a koncerny i korporacje ktore dorobily sie na II wojnie sie ciesza inadal licza zyski. (1)

      • 6 1

      • Bush na przykład

        • 3 0

    • A tutaj w Polsce widzisz gdziekolwiek jedność ?!? Mimo, że kraj jest praktycznie jednolity etnicznie.

      • 2 1

    • i upada jak za czasów Noego

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.