Marsz nacjonalistów i kontrmanifestacja w centrum Gdańska

5 września 2020, 15:45
ws

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w marszu środowisk nacjonalistycznych w centrum Gdańska. Uczestnicy pod hasłem "Nigdy więcej bratnich wojen!" przeszli z pl. Solidarności pod fontannę Neptuna. Na trasie przemarszu pod budynkiem "NSZZ" Solidarność pojawili się kontrmanifestanci. Podczas przejścia służby musiały interweniować, nie doszło jednak do poważniejszych incydentów.



Marsz rozpoczął się po godz. 14.00 na pl. SolidarnościMapka, uczestnicy przeszli pod fontannę Neptuna na Długim TarguMapka.


Uczestnicy marszu oprócz transparentu z napisem "Nigdy więcej bratnich wojen!" mieli flagi Białorusi i Ukrainy. Podczas marszu wykrzykiwali hasła: "Europa, młodość, rewolucja", "Życie białych ma znaczenie", "Naszą drogą nacjonalizm", "Młodzież przeciwko narkotykom", "Precz z Unia Europejską" czy "Stop tęczowej propagandzie" i "PiS PO jedno zło".

Nad jego przebiegiem czuwała policja oraz przedstawiciele urzędu miasta. Podczas przejścia służby musiały interweniować, nie doszło jednak do poważniejszych incydentów.

Kontrmanifestacja na trasie nacjonalistów



Na trasie marszu nacjonalistów pod budynkiem "NSZZ" Solidarność pojawiła się grupa z kontrmanifestacją. Mieli transparenty z napisami: "Faszyzm stop", "Nacjonalizm to nie patriotyzm", "Polska biała tylko zimą" czy "Bób, hummus, włoszczyzna".

Policja w trakcie przejścia wylegitymowała kilku uczestników kontrmanifestacji. Okazało się, że ich zgromadzenie zostało wcześniej rozwiązane przez organizatora, oni jednak poszli dalej. Kontrmanifestanci pojawili się również pod fontanną Neptuna na Długim Targu, tam również interweniowali funkcjonariusze.
Wcześniej przeciwko marszowi neofaszystów protestowała młodzieżówka Partii Razem - "Młodzi Razem Pomorze", jednak - jak informowali w czwartek w mediach społecznościowych - nie otrzymali zgody na swoją manifestację.

Upamiętnić ofiary wszystkich wojen



Organizatorami przemarszu z pl. Solidarności były dwa ugrupowania: WNC - White North Crew (Grupa Białej Północy), którzy określają się jako "nacjonaliści z północy" oraz Autonom.pl, którzy mówią o sobie "niezależni nacjonaliści". Jak tłumaczyli, wydarzenie miało upamiętnić ofiary wszystkich wojen, które toczyły i toczą się na kontynencie europejskim.

- W tym dniu chcielibyśmy również uczcić pamięć poległych w trakcie dwóch wielkich wojen XX wieku, a także wszystkich innych, które przetaczały się i przetaczają przez Europę, oraz wyraźnie uwydatnić antywojenny przekaz naszej manifestacji - wyjaśniali.

Symbole WNC w Trójmieście



Wymalowane farbą w spreju skróty "WNC", opatrzone celtyckim krzyżem - w naszej części Europy jednoznacznie kojarzone z symbolem neonazizmu i rasizmu - pojawiły się choćby w marcu 2018 r. na barze Avocado na Przymorzu i domu Zarazy w Oliwie, czyli w miejscach kojarzonych ze środowiskami lewicowymi.

Czytaj więcej: Bar na Przymorzu i Dom Zarazy w Oliwie wymalowane krzyżami celtyckimi

ONR odcina się od marszu



Lokalni przedstawiciele Obozu Narodowo-Radykalnego i Ruchu Narodowego już wcześniej podkreślili, że nie mają nic wspólnego z organizacją sobotniego marszu.

- Marsz organizują nieformalne grupy nacjonalistyczne, które ideowo są dość dalekie od Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej czy Ruchu Narodowego - mówił Michał Urbaniak, poseł Konfederacji z Gdyni i prezes Okręgu Pomorskiego Ruchu Narodowego.
Ostatnia manifestacja ONR-u na ulicach Gdańska w kwietniu 2018 r. wywołała spore kontrowersje i spotkała się z oficjalnym potępieniem ze strony prezydenta Pawła Adamowicza. Ubrani na czarno uczestnicy, skandujący m.in. hasła "Polska dla Polaków" czy" Znajdzie się kij na lewacki ryj" kojarzyły się bowiem z marszami bojówek SA w hitlerowskich Niemczech.

Manifestacja ONR-u na ulicach Gdańska. Film z 2018 r.

ws