Międzynarodowy Dzień Kota w schroniskach Trójmiasta

12 lutego 2016 (artykuł sprzed 5 lat)
Rafał Borowski
17 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Kota. Trójmiejskie schroniska zapraszają miłośników mruczków nieco wcześniej. Gdyńskie "Ciapkowo" w niedzielę, a gdański "Promyk" w sobotę. Więcej zdjęć (1)

17 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Kota. Trójmiejskie schroniska zapraszają miłośników mruczków nieco wcześniej. Gdyńskie "Ciapkowo" w niedzielę, a gdański "Promyk" w sobotę.

fot. Trojmiasto.pl

17 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Kota. Trójmiejskie schroniska zapraszają miłośników mruczków nieco wcześniej. Gdyńskie "Ciapkowo" w niedzielę, a gdański "Promyk" w sobotę.

fot. Trojmiasto.pl

Choć Międzynarodowy Dzień Kota przypada 17 lutego, schroniska "Ciapkowo" w Gdyni i "Promyk" w Gdańsku już w ten weekend zapraszają wszystkich miłośników kotów na dzień otwarty. Oprócz możliwości zaadoptowania futrzaka, będzie można również wziąć udział w różnego rodzaju konkursach, ale także posłuchać wykładów o kociej naturze.



Międzynarodowy Dzień Kota jest obchodzony 17 lutego, który w tym roku przypada w środę. W związku z tym trójmiejskie schroniska postanowiły nieco wcześniej zorganizować dzień otwarty dla wszystkich miłośników wąsatych czworonogów.

Gdańskie schronisko "Promyk" przy ul. Przyrodników 14 otworzy swoje podwoje w sobotę w godz. 11-16.

- To doskonała okazja, by przedstawić naszych kocich podopiecznych, a w rezultacie być może skłonić kogoś do podjęcia decyzji o przygarnięciu któregoś z nich do domu. Ponadto chcemy uwrażliwić także wszystkich na los kotów wolno bytujących na terenie Gdańska i uzmysłowić, jak ważną rolę pełnią w miejskim ekosystemie, a także jak istotna jest nasza pomoc, żeby mogły w nim nadal w miarę bezpiecznie funkcjonować - wyjaśnia Grzegorz Zaleski z gdańskiego "Promyka".
W programie dnia otwartego znajdą się różnego rodzaju konkursy oraz wykłady o kociej naturze. Dzięki nim właściciele kotów lepiej poznają mechanizm kocich zachowań oraz dowiedzą się, jak się kotem zajmować, by czuł się dobrze w domu.

- Mamy także nadzieję, że uczestnictwo w tej imprezie wielu odwiedzających przekona do tego, że warto pomagać zwierzętom przebywającym w schronisku i zdecydują się na zostanie wolontariuszami w myśl naszego hasła: "Zarażamy pasją do pomagania!" - mówi Piotr Świniarski, kierownik schroniska.
W trakcie imprezy przeprowadzona będzie także zbiórka darów szczególnie pod kątem potrzeb kotów hospitalizowanych. Obecnie najbardziej potrzebne rzeczy to mokra karma, polarowe koce i termofory.

Gdyńskie schronisko "Ciapkowo" przy ul. Małokackiej 3 zaprasza w niedzielę, w godz. 12-15.


- Zapraszamy wszystkich miłośników kotów i tych, którzy po prostu chcieliby odwiedzić nasze schronisko na wielkie obchody z okazji Dnia Kota. Do wylosowania mnóstwo atrakcyjnych nagród w naszej Wielkiej Loterii, zaproszeń oraz gadżetów. Będzie słodki poczęstunek oraz malowanie buziek dla najmłodszych miłośników kotów - czytamy w komunikacie opublikowanym na facebookowym profilu "Ciapkowa".
Podobnie jak w Gdańsku, władze "Ciapkowa" zachęcają odwiedzających nie tylko do rozważenia adopcji przebywającego w schronisku kota, ale i do przynoszenia darów, które mogą się przydać futrzakom.
Czy masz w domu kota?
30%

nawet kilka

43%

tak, jednego

13%

nie mam, ale chętnie przygarnąłbym jakiegoś futrzaka

14%

nie mam i nie zamierzam mieć

zakończona

łącznie głosów: 1554

Opinie (245) ponad 10 zablokowanych

  • (21)

    wszystkiego najlepszego kotom i kociarzom

    • 281 34

    • Kociarze którzy dokarmiają tę bezpańską zarazę.. (16)

      Powinni być zobligowani do sprzątania w kuwetach omylnie nazywanych piaskownicami! W tej kociej kuwecie bawią się małe dzieci!

      • 15 62

      • (8)

        Dlatego piaskownice powinny być przykrywane. Co do zarazy to walni się w łeb mocno. Koty są fajne i pożyteczne.

        • 50 9

        • (6)

          Pożyteczne ta sa ptaki ktorw tluka owady. Niestety koty tluka ptaki.

          • 8 36

          • (5)

            No i co minusujecie babcie kotowe? Wasze ulubione kotki to gatunek inwazyjny, szkodzacy przyrodzie.

            • 8 30

            • rozumiem, wolisz szczury i inne gryzonie (3)

              • 19 7

              • Na szczury stosuję trutkę.. (2)

                Na głupie, nauczone dokarmiania koty też działa :)

                • 6 23

              • (1)

                wiac sam jestes glupi skoro nie wiesz ze zadna trutka nie jest tak skuteczna jak kot,szczury sa bardzo ineligentne i jak widza ze trutka je truje to po kilku martwych osobnikach reszta juz tej trutki nie ruszy.

                • 14 4

              • Kot który jest dokarmiany nie ruszy tyłka nawet jak zobaczy kulawą mysz ;)

                • 3 8

            • Oj aleś Ty głupiutki...

              • 0 0

        • Tak zakryjmy piaskownice w całym kraju bo kotki muszą tam sr*ć

          Za to właściciele psów - kaganiec, smycz i worek na kupy.

          • 9 25

      • Piaskownice są ogólnodostępne, więc koty również mają prawo dostępu do nich. (3)

        • 24 8

        • Moja wiatrówka też ma dostęp.. (2)

          Więc pilnuj kota..

          • 8 34

          • (1)

            Z procy fajnie sie laduje w te obsr*jtuchy.

            • 7 25

            • Albo pistolet na wodę, krzywdy im nie robi a skutecznie odstrasza sierściuchy

              • 2 1

      • buk

        nasr*c ci do mordy

        • 5 2

      • teraz się plujesz ,ale jak latem pijaki tłuką butelki w piaskownicy (1)

        i do niej sikają to milczysz ze strachu.

        • 18 4

        • Chyba w twojej patoli tak jest

          • 2 1

    • pszyjde z mojim pitbulem

      • 5 14

    • Ja codziennie urządzam dzień kota.. (2)

      ..swoim wilkom jak idę na spacer.. Tylko się kot pojawi na horyzoncie, komenda - bierz! I tylko futro i wnętrzności latają. Moje wilki uwielbiają taką zabawę, robimy to codziennie, nawet kilka razy.. Uwielbiam koty, darmowe zabawki dla moich wilków, trochę szkoda, że jednorazowe..

      • 4 19

      • slabo wyszlo

        • 8 2

      • chyba masz mózg jednorazowy i ci się zużył

        • 4 2

  • To jest pewien fenomen (36)

    Nigdy nie przepadałam za kotami, więc nie zdecydowałam się na jego posiadanie, ale znam wiele osób, które nie wyobrażają sobie życia bez kota.
    Ciekawe w czym tkwi ten fenomen,

    • 119 19

    • Koty są po prostu super - tylko trzeba je poznać (2)

      Dla osób, które znają koty jedynie z podwórek, gdzie te biedaki czekają na jedzenie albo się zwyczajnie boją (w dodatku często wyglądają na wychudzone, brudne) koty są niezbyt ciekawymi zwierzętami. Jednak, gdy spędzi

      Dla osób, które znają koty jedynie z podwórek, gdzie te biedaki czekają na jedzenie albo się zwyczajnie boją (w dodatku często wyglądają na wychudzone, brudne) koty są niezbyt ciekawymi zwierzętami. Jednak, gdy spędzi się z nimi więcej czasu, zobaczy jakie są mądre, towarzyskie, zabawne i tulaśne od razu zmieni się do nich nastawienie. Proszę mi zaufać!

      • 127 10

      • (1)

        Dzięki. Super wypowiedź :)

        • 50 6

        • Komisariaty zaproszaja milosnikow psow !

          • 7 5

    • (14)

      Koci wirus! Żyje w kociej kupie i jak dostanie się do twojego pokarmu to się dostanie do twojego mózgu i dla kota zrobisz wszystko, dlatego ludzie mają "kota" na punkcie kota.
      Poczytajie se w internecie, bardzo ciekawe.

      Ps. Na koci wirus nie można wyleczyć!

      • 17 74

      • Skądś się przecież wzięło powiedzenie - mieć kota.. (6)

        Wystarczy spojrzeć kto przygarnia koty, ludzie chorzy na głowę, nieudacznicy życiowi, jednostki aspołeczne, schizofrenicy i paranoicy, osoby z kompleksami... wystarczy spojrzeć na Kaczyńskiego - wzór kociarza..

        • 13 87

        • he? co ja czytam? ty tak naprawdę?

          • 19 8

        • :-)

          Dziękuję za wyczerpujący wykład na temat mojej osoby, w końcu dzięki tak wspaniałej osobie dowiedziałem się kim tak naprawdę jestem:-)

          • 24 2

        • ty jesteś schizofrenikiem, rąbniety.

          • 4 3

        • Kłamczyński lubi być poniżany, a Fiona przynajmniej nie wygada nikomu (2)

          jak przeczołgała człowieka roku w domowych pieleszach. W taki sposób odreagowuje swoją 'wysoką pozycję polityczną, liczne talenty, niezmierzoną inteligencję' i co tam jeszcze ma w zanadrzu.

          Osoby ze

          jak przeczołgała człowieka roku w domowych pieleszach. W taki sposób odreagowuje swoją 'wysoką pozycję polityczną, liczne talenty, niezmierzoną inteligencję' i co tam jeszcze ma w zanadrzu.

          Osoby ze zwichrowaną psychiką nie posiadają kotów bo kota nie da się zdominować ani w żaden inny sposób podporządkować.
          Kłamczyński to wyjątek potwierdzający regułę.

          W każdej 'branży' wyjątki od reguły się trafiają.
          Żeby nie szukać daleko: ksiądz Lemański, ksiądz Boniecki, ex-ksiądz Polak, a po przeciwnej stronie 'ociec Ryj-dzyk'.

          Pomijając wiadomego prezesa, nie znam kociarza, który byłby aspołeczny, nieżyczliwy czy posiadał inne niechlubne cechy.

          • 3 4

          • W psy chiatryku macie internety. (1)

            Ciekawa sprawa.

            • 1 4

            • Zabrakło argumentów pisowsko-katolski trollu?

              • 3 3

      • (2)

        Toxoplasma gondii. To jest ten pasożyt, nie wirus, pomyliłem się.
        Polecam czytanie, są też fajnie filmy dokumentalne.

        • 5 10

        • powinieneś uważać na takiego pasożyta co się nazywa flatuplasma albo gorzej fecaliplasma cefalii - po polsku się na to mówi po prostu że pacjent ma nasr_ne pod deklem

          • 12 4

        • Mit

          Toxoplazmoza jest głównie w MIĘSIE surowym. Mało któw kot jest nosicielem.To taki mit sprzed lat. Miałam kilka kotów i jakoś nigdy mnie ten pasożyt nie zaatakował (regularne badania na przeciwciała toxoplazmozy -ciąża ).Także smacznego jedzenia martwych zwierząt :)

          • 10 5

      • jesz kocie kupy? (2)

        • 6 5

        • a jak!

          • 2 0

        • A ty myślisz, że ty nie?

          To poczytaj o bakteriach kałowych i tym jak się rozprzestrzeniają..

          • 5 0

      • Tttaaa...

        • 0 0

    • Też tak miałam - wolałam psy od kotów. (10)

      Któregoś dnia przyszedł taki jeden sierściuch, zamieszkał mi na działce a potem zaczął zachodzić do domu.

      Wyleczył mnie z chęci posiadania psa i zaraził fiołem na punkcie kotów.

      Od tej pory

      Któregoś dnia przyszedł taki jeden sierściuch, zamieszkał mi na działce a potem zaczął zachodzić do domu.

      Wyleczył mnie z chęci posiadania psa i zaraził fiołem na punkcie kotów.

      Od tej pory tylko koty!

      Są bardzo inteligentne ale mają swoje zdanie.
      Są wierne jak psy ale nie dadzą się podporządkować.
      Nie sprzedadzą się za plasterek kiełbasy, ale tak cię zmierzą wzrokiem, że od razu będziesz wiedziała co o tobie myślą.
      I będzie ci wstyd, że chciałaś sierścia wędliną przekupić.

      • 67 15

      • (5)

        psy też są kochane :)

        • 23 2

        • taaaa..... (4)

          tylko liżą odbyt kolegom a potem twarz swojego pana .............

          • 16 10

          • a koty sobie nie liza d*p, nie chodza po smietnikach i nie bawia sie zdechlymi szczurami, ze juz nie wspominajac o toksoplazmozie ktora zarazaja dzieci s*ajac do piaskownic.

            • 13 14

          • (1)

            Ludzie robia to samo.

            • 12 2

            • Właśnie! Ja też czasem srywam do piaskownic!

              • 8 2

          • pomyliłeś kota z małym szczurem zwanym Yorkiem. to psy liżą się a następnie swoich właścicieli po twarzach. Żaden znany mi kot tak nie robi ! :)

            • 9 4

      • A jakis lekarz cie ogladal?

        • 7 2

      • u mnie na odwrót

        miałam jednego kota,był kochany cudny mądry...moja teściowa ma 3 i też są super...jednak mój kot po kilku latach zaginął a ja przygarnęłam psa....i teraz wiem że kota nigdy więcej...psy to jest to...najwierniejsze najcudniejsze stworzenie świata...prawdziwy przyjaciel...kot nawet porównania nie ma..

        • 4 2

      • (1)

        mój kot, za mokrego łiskasa zrobi wszystko, to samo za kawałek gotowanego kurczaka z rosołu - to absolutnie sprzedajny sierść - no i na hasło "łiskas" albo "choć pogłaszczemy kota" biegnie do nogi jak pies :D Dla

        mój kot, za mokrego łiskasa zrobi wszystko, to samo za kawałek gotowanego kurczaka z rosołu - to absolutnie sprzedajny sierść - no i na hasło "łiskas" albo "choć pogłaszczemy kota" biegnie do nogi jak pies :D Dla ścisłości łiskasa nie je - jest na specjalnej diecie dla kotów z syndromem urologicznym, ale za młodu karmili go łiskasem i się nauczył :)

        • 2 0

        • sąsiad nauczył swojego kota podawania łapki - i sierściuch podaje

          oczywiście pod warunkiem, że kocio ma akurat wolę, chęć i czas, żeby ją podać.

          A gdy raz panek musiał wyjechać na 3 dni i kocio został w swoim domu ale z kimś z rodziny panka (nie sam) to tak strasznie

          oczywiście pod warunkiem, że kocio ma akurat wolę, chęć i czas, żeby ją podać.

          A gdy raz panek musiał wyjechać na 3 dni i kocio został w swoim domu ale z kimś z rodziny panka (nie sam) to tak strasznie tęsknił, że aż przykro było patrzeć.

          Za to jaka radość gdy panek wrócił!
          Kot opowiadał panu wszystko co się przez ten czas w domu wydarzyło.
          Kociarze wiedzą, jak koty potrafią 'gadać'.

          • 6 2

    • felimen

      albo filomen
      czy filemon,
      fenomen jest aktualnie badany, pierwsze wnioski to że koty i psy wyewulowały równolegle w symbiozie z nami i są takie jak my,
      drugi wniosek, że genetycznie w celach przetrwania tacy właśnie jesteśmy różni

      • 7 4

    • koty są jak ludzie

      potrafią być wredne, nienawidzić kogoś, nie akceptować kogoś, być niewdzięcznym i strasznie wybrednym. Oczywiście, to nie znaczy że kotki mają same minusy :-)
      Chodzi o to że psy jednak są z reguły przyjaźniejsze,

      potrafią być wredne, nienawidzić kogoś, nie akceptować kogoś, być niewdzięcznym i strasznie wybrednym. Oczywiście, to nie znaczy że kotki mają same minusy :-)
      Chodzi o to że psy jednak są z reguły przyjaźniejsze, łatwiej się przywiązują, z kotami to bywa różnie. Jakbym miała porównywać to psy nazwałabym zwykłym człowiekiem którzy ślepo wierzą w dobro, a koty coś jak szlachta, bogata i elegancka, ale za to czasem fałszywa lub zdradziecka.

      Osobiście nie jestem zwolenniczką kotów, chociaż moje dwa kotki uwielbiam, nawet jeżeli często sprawiają mi problemy. Są trochę jak dzieci :-)

      • 15 8

    • W czym ty upatrujesz fenomenu ? W posiadaniu kota ?

      • 3 0

    • powiem Ci jedno....

      moja mama nienawidziła kotów. w dzieciństwie nie miałam żadnych zwierząt domowych. mój luby nienawidził kotów. jednak sam namówił mnie na wzięcie kota, bo wiedział, że bardzo chciałabym mieć. mamy go właśnie ze

      moja mama nienawidziła kotów. w dzieciństwie nie miałam żadnych zwierząt domowych. mój luby nienawidził kotów. jednak sam namówił mnie na wzięcie kota, bo wiedział, że bardzo chciałabym mieć. mamy go właśnie ze schroniska - w Sopocie. koty są piękne, tajemnicze, mają swój charakter. teraz zarówno moja mama, jak i mój towarzysz życia, kochają koty, moja mama ma własnego. jak się pozna koty, to podziwia się je za ich niezależność, charakter, własne zdanie, za to, że są obok, dom nie jest taki pusty. no i zawsze to miło pomiziać coś przyjemnego w dotyku i mruczącego. naprawdę polecam każdemu. z psami też się dogadują, niektórym dłużej to zajmuje albo po prostu tolerują nawzajem swoją obecność ;)

      • 8 4

    • Są zabawne (1)

      i mają swoje miejsce w internecie
      Maru,Grumpy Cat i wiele innych.

      • 1 2

      • To jest właśnie plaga internetu :/

        • 1 0

    • Ludzie są głupi i tyle.

      • 1 0

  • Kot też człowiek! (6)

    • 140 19

    • (2)

      I człowiek też kot.

      • 10 4

      • (1)

        na przyklad Kot Tomasz

        • 5 2

        • oraz inspektor Kot

          oni to wiedzą Kocie

          • 0 0

    • Kot też Prezes

      • 8 3

    • "Omnia felis est" - twierdzili starożytni (1)

      czyli "wszystko jest kotem".
      A cesarz Marek Aureliusz przechadzając się po Forum Romanum ujrzał raz zza murka wychynający i wędrujący koci ogon. Filozofem będąc wówczas zakrzyknął "Nullum cauda sine fele!" (czyli

      czyli "wszystko jest kotem".
      A cesarz Marek Aureliusz przechadzając się po Forum Romanum ujrzał raz zza murka wychynający i wędrujący koci ogon. Filozofem będąc wówczas zakrzyknął "Nullum cauda sine fele!" (czyli "nie ma ogona bez kota") po czym sprawdził swe twierdzenie doświadczalnie podchodząc do murka i zaglądają zań. Istotnie! Po drugiej stronie murka szedł kot!
      Takich faktów jest więcej! To nieznane karty historii!

      • 5 2

      • klasyczna reguła dowodzenia przez indukcję :)

        azaliż

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Mogłeś jeszcze nie czytać