stat

Młody kierowca bez prawa jazdy ukrył się w komórce na węgiel

23 stycznia 2020, 10:00
piw

Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, zamiast tego przyspieszył i próbował uciec. W końcu porzucił auto na środku drogi i dalej uciekał pieszo. Policjanci znaleźli 18-latka w komórce na węgiel, do której wszedł przez dach. Uciekał, bo jechał bez prawa jazdy.



Młodego mężczyznę zatrzymano we wtorek rano. Na ul. Miałki Szlak policjanci z gdańskiej drogówki zobaczyli opla jadącego bez włączonych świateł. Jeden z funkcjonariuszy dał kierowcy sygnał do zatrzymania. Ten jednak, zamiast zjechać na pobocze, gwałtownie przyspieszył.

- Policjant ruszył za uciekającym oplem oraz powiadomił o podjętej interwencji dyżurnego gdańskiej komendy. Po przejechaniu kilkuset metrów uciekający kierowca porzucił samochód na środku drogi i zaczął dalej uciekać pieszo - mówi Magdalena Ciska z gdańskiej drogówki.
Ścigający kierowcę policjant wraz z przybyłym wsparciem zaczął przeszukiwać teren wokół zabudowań, w kierunku których skierował się uciekinier. Jeden z funkcjonariuszy wspiął się na dach pomieszczenia gospodarczego i... zauważył tam dużą dziurę, a w samej komórce - siedzącego na stercie węgla młodego mężczyznę.

Uciekał, bo nie miał prawa jazdy, aktualnych badań technicznych i OC



18-letniego mieszkańca Gdańska zatrzymano. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości i tożsamość. Mężczyzna był trzeźwy, ale okazało się, że nie posiada w ogóle uprawnień do kierowania samochodem i dlatego uciekał. Co więcej, samochód, którym jechał, nie miał ważnych badań technicznych i polisy OC.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a zabezpieczony opel na policyjny parking. 18-latek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. Kierowanie bez uprawnień jest wykroczeniem, za które w tym przypadku również odpowie przed sądem. Dodatkowo o braku ubezpieczenia zostanie powiadomiony Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który w takich przypadkach przewiduje karę pieniężną do 4,5 tys. zł - dodaje Chrzanowski.

piw