Monety oblężnicze. Najpierw biliście, teraz kupujcie?

20 kwietnia 2009 (artykuł sprzed 12 lat)
Katarzyna Moritz
Replika srebrnego grosza oblężniczego z 1577 roku wydana przez Mennice Polską. Więcej zdjęć (2)

Replika srebrnego grosza oblężniczego z 1577 roku wydana przez Mennice Polską.

mat. prasowe

Replika srebrnego grosza oblężniczego z 1577 roku wydana przez Mennice Polską.

mat. prasowe

W 1577 roku Gdańsk zbuntował się i nie uznał nowego króla Polski Stefana Batorego. Okupił to dziesięciomiesięcznym oblężeniem i ofiarami, ale zyskał oryginalną monetę, na której zamiast wizerunku króla pojawił się... Chrystus. Teraz repliki tych unikalnych w całej polskiej numizmatyce monet wydała Mennica Polska.



A tak wygląda oryginalna moneta, która można kupić u numizmatyków-kolekcjonerów. Więcej zdjęć (2)

A tak wygląda oryginalna moneta, która można kupić u numizmatyków-kolekcjonerów.

fot. Allegro.pl

A tak wygląda oryginalna moneta, która można kupić u numizmatyków-kolekcjonerów.

fot. Allegro.pl

Monety oblężnicze są w historii polskiej numizmatyki ewenementem. Bito je raptem dwukrotnie: za pierwszym razem w Gdańsku w 1577 r., za drugim razem w Zamościu w 1813.

Kilka dni temu w sprzedaży pojawiły się złote, pozłacane i srebrne repliki grosza oblężniczego z 1577 roku, które wypuściła Mennica Polska. Platerowaną złotem replikę można kupić za 157 zł, srebrną za 78 zł, najdroższa jest replika złota - kosztuje 1750 zł.

- Wydaliśmy replikę jedynej w historii menniczej naszego kraju monety, która przedstawia Chrystusa. Replika jest przeznaczona dla osób, które chcą zrobić prezent swoim bliskim z okazji ważnych kościelnych uroczystości. A za chwilę maj, czyli czas komunii - komercyjnej motywacji nie ukrywa Mariusz Przybylski, rzecznik prasowy Mennicy Polskiej.

Jak podkreśla rzecznik grosz ma także znaczenie historyczne. - Król Stefan Batory miał pewne problemy z gdańszczanami, czyli ludnością świadomą swojego pochodzenia, zamożną i wykształconą. Po wielu miesiącach buntu gdańszczanie złożyli królowi hołd i uznali jego zwierzchnictwo. A nasza firma ma tradycje królewskie - Mennicę Polską założył w 1766 roku ról Stanisław August Poniatowski. Replika jest więc pamiątką po czasach królewskich, która przypomina, że nawet królowie mają problemy z wyjątkowymi ludźmi, a takimi właśnie są gdańszczanie - uzasadnia rzecznik.

Oryginalne monety z 1577 roku są dość często dostępne na aukcjach numizmatycznych. - Za grosze trzeba zapłacić od kilkuset do 2 tys. zł. Najdroższe są półtalary, talary i dukaty - ich ceny dochodzą nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych - wyjaśnia trójmiejski numizmatyk Adam Suchanek, współautor katalogu gdańskich monet i medali "Corpus Nummorum Gedanensis".

Pomysł wydania replik budzi w nim mieszane uczucia. - To tak, jakby zamiast prawdziwego, kupić sobie dmuchanego banana. Poza tym argumentacja z Chrystusem jest naciągana. Należy pamiętać, że monety służyły gdańszczanom, do walki z Polakami. Zresztą skutecznej - wyjaśnia Suchanek.

Dlaczego Gdańsk bił monety oblężnicze?

Na początku panowania Stefana Batorego (1576 - 1586) odcisnął swe piętno bunt miasta Gdańska, które nie uznało jego wyboru na króla. Batory odpowiedział represją, tj. zakazem handlu, kierując cały spław wiślany do Elbląga, a wczesną wiosną 1577 roku rozpoczął dziesięciomiesięczne oblężenie miasta.

Gdańsk musiał wybić monety na opłacenie żołdu dla zaciężnego żołnierza. Monety na awersie zawierają herb Gdańska i legendę otokową, na rewersie widnieje natomiast popiersie, półpostać lub cała postać Chrystusa oraz napis "DEFENDE NOS CHRISTE SALVATOR" ("Broń nas Chryste Zbawicielu"). Wybór rewersu miał podkreślać niezależność zbuntowanego miasta od króla, tylko od osoby stojącej ponad nim, do Chrystusa.

Po 10 miesiącach oblężenia i nierozstrzygniętych potyczkach w grudniu 1577 roku doszło do honorowego i korzystnego dla obu stron układu. Miasto Gdańsk złożyło królowi hołd i 200 tys. zł kontrybucji wojennej. Król wspaniałomyślnie zrezygnował z wykonywania statutów z 1570 r. uzależniających Gdańsk od władzy królewskiej.

Opinie (99) ponad 10 zablokowanych

  • (5)

    chyba wolalbym zegarek...

    • 55 8

    • (1)

      złotego relexa;)

      • 1 5

      • Albo szybkiego melexa.

        • 1 1

    • (2)

      a co Ty kupisz za zegarek za takie grosze, juz za ta zlota, moznaby wybrac sobie jakas doxe albo tissota

      • 1 0

      • (1)

        a ja bym wolal taka monete...sprzedal bym za kilka lat, za ladne pieniadze...i kupil bym sobie drozszy zegarek;)

        • 1 1

        • czy wszystko dzisiaj przelicza się na kasę? egzystencja w takim świecie powoli staje się nudna. :(

          • 2 2

  • Jakbym byl dzieckiem i dostalbym cos takiego (5)

    to chyba bym sie pochlastal ze szczescia ;)

    • 69 8

    • a ja zaluje ze nie dostalem czegos takiego na komunie (4)

      z mojego prezentu (zegarka z 12 melodyjkami) juz nic nie ma tylko wspomnienia, a z takiej monety ... pewnie mial bym dzis na kilka rat za mieszkanie :)

      pozdro

      • 10 6

      • a widzisz (2)

        bo w życiu liczą się wspomnienia ! :P a ta monete mozesz sobie teraz kupic jak i rozne rozniaste wydawane w ciagu roku przez mennicę :P

        • 6 2

        • z TW Bolkiem (1)

          :]

          • 6 9

          • bingo :)

            • 0 0

      • Twoj zegarek z melodyjkami byl jakosciowym szajsem od niekoronowanego wuja z Chin

        to czego sie spodziewales? ;)

        • 2 8

  • (1)

    po przyjęciu dzieciak opchnie na allegro i kupi sobie rolki, ipoda albo komórę czy co tam jest teraz modne :)

    • 44 2

    • i to będzie bardzo dobry moment na ich kupno :)

      Po komunii Allegro zaleje fala takich monet sprzedawanych za grosze, bo przecież dzieciak za to nie zapłacił więc mu obojętne ile za to dostanie....

      • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.