Kierowca, który uderzył w auto Piotra Świąca, był pod wpływem narkotyków

11 czerwca 2021, 10:30
Szymon Zięba

Amfetaminę wykryto w organizmie sprawcy wypadku, w którym zginął Piotr Świąc, dziennikarz gdańskiego oddziału TVP. Wcześniej śledczy informowali, że 23-latek znajdował się pod wpływem alkoholu.



Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 5.03.2021 r., około godz. 22:20 w Borczu na Kaszubach.

Z relacji świadka wynikało, iż 23-letni mężczyzna nagle zjechał ze swojego toru jazdy, wskutek czego doszło do zderzenia czołowego z autem, którym poruszał się Piotr Świąc.

Śledczy otrzymali już opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków.

Nieprawidłowa jazda autem, alkohol i amfetamina



- Z opinii wynika, że bezpośrednią przyczyną wypadku była nieprawidłowa jazda kierującego samochodem marki renault megane. Kierujący nie zachował szczególnej ostrożności podczas manewru wyprzedzania, kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu amfetaminy - przekazała prok. Grażyna Wawryniuk.

Jazda z prędkością 120-130 km/h



Przypomnijmy: 18 marca jako pierwsi poinformowaliśmy, że 23-letni kierowca był pod wpływem alkoholu. Jak usłyszeliśmy w prokuraturze, we krwi miał 1,3 promila.

Z ustaleń śledczych wynika, że 23-letni mężczyzna jechał z prędkością ok. 120 do 130 km/h w miejscu, gdzie można było poruszać się maksymalnie 90 km/h.

Sprawa dotycząca tragicznego wydarzenia w najbliższym czasie powinna zostać zamknięta. Prokuratura jest już bowiem na końcowym etapie postępowania.

Piotr Świąc miał 54 lata. Został pochowany na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (223)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.