Niesamowite maszyny: pociąg sieciowy

22 maja 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Jakub Gilewicz
Najnowszy artukuł na ten temat

Tak działają śmieciarki wielokomorowe, które odbierają różne frakcje odpadów


Podnośnik koszowy, 15-metrowy żuraw i wyciągarka to tylko początek długiej listy jego wyposażenia. Do tego waży 59 ton i można sterować nim za pomocą... pilota. W kolejnym odcinku cyklu Niesamowite maszyny prezentujemy pociąg sieciowy polskiej produkcji, który należy do spółki PKP Energetyka.



- Wyjeżdżamy praktycznie codziennie. Usuwamy skutki awarii, wykonujemy przeglądy, serwisy konserwacyjne i wiele innych prac związanych z siecią trakcyjną. Jednak przeważnie nie widać naszego pociągu, bo z reguły pracujemy w nocy - opowiada Janusz Stempin, brygadzista pociągu sieciowego.
Maszyna oznaczona numerem 42 jest jednym z czterech pociągów sieciowych na Pomorzu, które należą do spółki PKP Energetyka. Wyprodukowana została w Stargardzie Szczecińskim i do służby weszła w 2013 roku. Waży 59 ton i mierzy prawie 26 metrów.

- Posiada silnik o pojemności 9,3 litra i mocy 340 koni mechanicznych. Paliwem jest olej napędowy, którego średnie spalanie wynosi 13 litrów na godzinę. Ponadto pociąg posiada napęd hydrostatyczny. Są to między innymi dwie główne pompy. Pierwsza z nich odpowiada za napęd pojazdu, a druga za obsługę urządzeń wykonawczych - wylicza Piotr Biegański, naczelnik trójmiejskiej sekcji zasilania PKP Energetyka.
Pilot do żurawia i do pociągu

Wśród urządzeń, w które wyposażony jest pociąg, są choćby podnośnik koszowy, agregat, wyciągarka, a także żuraw z 15-metrowym wysięgnikiem. W zależności od jego długości, i od tego, czy rozłożone są podpory, żuraw może podnieść maksymalnie ponad sześć i pół tony. Można nim sterować zarówno za pomocą stacjonarnego panelu, jak i przy użyciu pilota.

- Pilotem jest wygodniej z tego względu, że można obserwować z dowolnego miejsca, co dzieje się z ładunkiem. Natomiast jeśli sterujemy manetkami, to musimy prosić o pomoc drugiego pracownika, który z daleka mówi nam, jakie operacje należy wykonać - wyjaśnia Andrzej Rabik, elektromonter i maszynista pociągu sieciowego.
Za pomocą pilota można również sterować całym pociągiem. Maszynista nie musi siedzieć przy pulpitach sterowniczych w jednej z dwóch kabin, ale może na przykład stać na pomoście, gdzie pracują elektromonterzy. Dzięki temu, jeszcze szybciej reaguje na zmieniającą się sytuację w czasie naprawy czy wymiany elementów sieci trakcyjnej.

Kiedy montażysta znajduje się na pomoście, torowisko dodatkowo obserwuje inny członek zespołu. Bo mimo że pociąg sieciowy pracuje na odcinkach, gdzie wstrzymany jest ruch i wyłączone napięcie, to ostrożności nigdy za wiele.

- Wszyscy wiedzą, co mają robić i jakie będą kolejne ruchy. Praca wygląda na prostą, ale to dlatego, że zespół jest zgrany i doświadczony - zachwala brygadzista.
- Tym razem składa się z kierownika, który odpowiada za nadzór, brygadzisty, maszynisty, kierownika pociągu i trzech elektromonterów - wylicza Stempin, zapytany o skład zespołu podczas nocnej wymiany przewodu jezdnego na odcinku od stacji Gdańsk Zaspa do stacji Przymorze-Uniwersytet zobacz na mapie Gdańska.
Szlifierka, spawarka i nożyce

Poza wieloma urządzeniami elektromonterzy mają do dyspozycji również warsztat, który znajduje się pośrodku pociągu. Jest tu między innymi szlifierka, wiertarka, spawarka i narzędzia przydatne podczas prac - od różnej wielkości kluczy po solidne nożyce do cięcia przewodów.

- Tu można przygotować do prac sieciowych wszelki osprzęt, coś dorobić, coś poprawić, jeśli taka jest potrzeba - opowiada Rabik.
W przerwach pracownicy mogą natomiast korzystać z pomieszczenia, w którym jest m.in. niewielki aneks kuchenny. Do kubków trafia z reguły kawa, bo pracownicy pociągu sieciowego pracują najczęściej w nocy.

Zobacz też maszynę, która robi naleśniki z karoserii samochodowych
Czy widziałe(a)ś kiedykolwiek na żywo pociąg sieciowy?
58%

tak, wiele razy

25%

tak, zdarzyło mi się

11%

nie, ale chętnie bym go zobaczył(a)

6%

nie, bo nie miałe(a)m okazji

zakończona

łącznie głosów: 293