stat

Nowy Port i Nowa Wyzwolenia: ponad pół tysiąca głosów sprzeciwu odrzuconych

9 lipca 2019, 13:30
Krzysztof Koprowski

Władze miasta zdecydowały się odrzucić ponad pół tysiąca podpisów mieszkańców Nowego Portu pod uwagami dotyczących projektu nowego planu zagospodarowania wraz z kontrowersyjnym przebiegiem ul. Nowej Wyzwolenia. Teraz radni dzielnicy zbierają podpisy pod petycją do prezydent Aleksandry Dulkiewicz.



O nowym pomyśle na realizację i przebieg ul. Nowej Wyzwolenia pisaliśmy w maju, kiedy odbyła się dyskusja publiczna nad wyłożonym wówczas do publicznego wglądu projektem planu zagospodarowania dla tej części Nowego Portu.

Pomysły urbanistów z Biura Rozwoju Gdańska od początku były negowane przez mieszkańców, którzy wnioskowali o "przesunięcie" projektowanej ulicy możliwie najdalej od ich zabudowań - na tereny kolejowe, w tym użytkowane w przeszłości przez Szybką Kolej Miejską.

Mieszkania i handel zamiast przystanku SKM w Nowym Porcie


Przebieg drogi wskazany ponad 10 lat temu



Z drugiej strony urzędnicy przekonywali, że nowa forma drogi, odsuniętej o co najmniej 23,5 m od najbliższych bloków, ze szpalerami drzew, nie będzie uciążliwa pod względem hałasu. Jednocześnie projektem planu realizowali ustalenia studium z 2018 r. (plan musi być zgodny ze studium), do którego złożono tylko dwie uwagi dotyczące ul. Nowej Wyzwolenia (zostały odrzucone w całości). Podobny przebieg drogi zawarty był też w studium z 2007 oraz 2001 r.

Proponowany przebieg drogi, w opinii urbanistów, będzie lepiej służył obsłudze komunikacyjnej nowej zabudowy. Nie będzie też kolidował z terenami kolejowymi oraz nie będzie wymagał kosztownej przebudowy wiaduktu w ciągu ul. Krasickiego.

555 podpisów odrzuconych przez władze miasta



- To przykre, że 555 podpisów mieszkańców trafiło do kosza. Nikt nie jest przeciwny realizacji tej drogi, ale nie w sposób, jak jest proponowany w projekcie planu. Mieszkańcy domagają się, by droga przebiegała pod wiaduktem w ciągu ul. Krasickiego, prosto na tereny portu - mówi Łukasz Hamadyk, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port.

Mieszkańcy: projekt planu jest nie do zaakceptowania



Czego w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie akceptują mieszkańcy? Oto najważniejsze uwagi zgłoszone do tego dokumentu:


  • Nowa droga nie spowoduje wyprowadzenia ruchu ciężkiego z dzielnicy. Odpowiedź urzędników: plany zagospodarowania nie regulują zasad ruchu a ul. Nowa Wyzwolenia pozwoli na uspokojenie ruchu na istniejącej ul. "starej" Wyzwolenia.
  • Możliwość zabudowy mieszkaniowo-usługowej pozbawi dzielnicę dużego obszaru czynnego biologicznie. Odpowiedź urzędników: dotychczasowy plan zagospodarowania pozwala już na zabudowę produkcyjno-usługową, zaś powierzchnia biologicznie czynna w nowym planie będzie wynosić 20-30 proc. dla poszczególnych obszarów zabudowy.

  • Ponad 50 proc. gruntów znajduje się w rękach prywatnych, co wpłynie na koszt realizacji nowej drogi. Odpowiedź urzędników: nowy przebieg drogi ograniczy potrzebę wykupu gruntów, a pełen układ drogowy wymaga ok. 1,06 ha terenu z planu o powierzchni 11,55 ha.

Z projektem planu oraz wszystkimi uwagami wraz z uzasadnieniem ich odrzucania można zapoznać się na stronie Biura Rozwoju Gdańska.

1,5 tys. podpisów pod petycją do prezydent miasta



Rada Dzielnicy zapowiada, że nadal będzie walczyć o inny przebieg ul. Nowej Wyzwolenia. Obecnie zbierane są podpisy pod petycją do prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz, w której zawarte są postulaty:

  • odrzucenia procedowanego projektu planu i przygotowania nowego przy udziale mieszkańców, na podstawie badań ankietowych oraz warsztatów, współpracy z przedstawicielami portu oraz kolei,
  • ogłoszenia otwartego konkursu urbanistycznego na bazie planu wypracowanego przez mieszkańców,

  • wyboru najlepszej propozycji urbanistycznej przez mieszkańców.

- Mamy już ponad 1,5 tys. podpisów pod petycją i zbieramy dalej. Jest bardzo duże zainteresowanie ze strony mieszkańców [o miejscach zbiórki Rada informuje na bieżąco przez Facebooka - dop. red.]. Liczymy, że prezydent miasta posłucha głosu suwerena, a nie rozpychających się łokciami deweloperów w Letnicy - kończy Hamadyk.
Czy urzędnicy powinni posłuchać mieszkańców?
50%

tak, ich propozycja jest lepsza, nawet jeżeli wymaga to nowelizacji studium

29%

tak, ale trzeba zachować rezerwę dla reaktywacji połączeń SKM

21%

nie, proponowany przebieg ulicy jest lepszy od wizji mieszkańców

zakończona

łącznie głosów: 1365