Mieszkaniec o parkowaniu na Kamiennej Górze: będzie coraz gorzej

6 grudnia 2021, 21:00
Marek

Po artykule, w którym opisywaliśmy karanie kierowców za parkowanie aut przed posesjami na Kamiennej Górze, napisał do nas pan Marek, prezentując dłuższą opinię na temat parkowania w dzielnicy. - Sytuacja jest wręcz dramatyczna, przede wszystkim przez sąsiedztwo atrakcji turystycznych, ale nie tylko. Obawiam się, że będzie tylko gorzej - pisze.



Oto jego spostrzeżenia:

W dzielnicy Kamienna Góra i nie tylko, bo podobnie jest na Działkach Leśnych, przeważa stara, jednorodzinna zabudowa z bardzo wąskimi uliczkami, na których wyodrębnienie oficjalnych miejsc parkingowych nie było możliwe i nie ma obecnie oznakowania poziomego.

Niestety, wprowadzenie nowych stref płatnego parkowania i skojarzonego z tym prawa z automatu wyłączyło całe takie ulice z parkowania, znacznie utrudniając życie właścicieli posesji i mieszkańców. Zostali pozbawieni tym samym możliwości parkowania na ulicy, nawet przed własną bramą.

Brak wyznaczonych miejsc do parkowania



Przejeżdżając ulicami takimi jak Sieroszewskiego, Mickiewicza, Siemiradzkiego, nie zauważymy żadnych wyodrębnionych miejsc parkingowych, jednakże mieszkańcy/właściciele posesji muszą gdzieś parkować, więc ulice te są (niejako wbrew obowiązującemu prawu) obstawione pojazdami zaparkowanymi wzdłuż krawężnika.

To oznacza, że w każdej chwili strażnicy miejscy mogą zainterweniować, nakładając mandaty za parkowanie poza wyznaczonymi miejscami. Sęk w tym, że takich nie ma, więc każdy stawia swoje auto i jest na to ciche przyzwolenie. Nawet, gdybym wykupił abonament, to zaparkować mógłbym legalnie jedynie na miejscach oznaczonych liniami. By wyznaczyć miejsca, powinna zmienić się organizacja ruchu, a na to chyba nie woli wśród włodarzy.

Dramatyczna sytuacja przez imprezy i atrakcje turystyczne



Sytuacja parkingowa na Kamiennej Gorze jest wręcz dramatyczna, przede wszystkim jednak dlatego, że jest to obszar bezpośrednio narażony na wzmożony ruch samochodowy związany z sąsiedztwem atrakcji turystycznych, takich jak skwer Kościuszki, Bulwar Nadmorski i Teatr Muzyczny.

W sezonie letnim dodatkowo są organizowane olbrzymie masowe imprezy typu Iron Man, koncerty, pokazy akrobatyki samolotowej itp.

Niestety, brakuje infrastruktury parkingowej i odpowiedzialności przy organizacji imprez, co wraz z likwidacją dużych parkingów na końcu skweru Kościuszki oraz przy Klubie Marynarki Wojennej na ul. Zawiszy Czarnego powoduje, że wszystkie przyjezdne pojazdy, a jest ich nieprawdopodobnie dużo, parkowane są na "dziko" gdzie popadnie.

Zastawione są bramy wjazdowe, samochody stoją na obowiązujących znakach zakazu postoju/zatrzymywania, chodnikach, zakrętach, trawnikach, skrzyżowaniach - generalnie we wszystkich dostępnych miejscach nieoznaczonych.

Blokowanie przez parkowanie, a służby nie reagują



W większości przypadków styl parkowania jest tak karkołomny, że sparaliżowany jest zarówno ruch pieszy poprzez kompletne blokady chodnika, zmuszając pieszych do poruszania się po ulicy jak i również samochodowy, bowiem nie ma miejsca na przejazd pojazdów większych typu wóz strażacki czy dostawczy.

Gdynia Kamienna Góra. Parking przy ulicy Adama Mickiewicza, który niebawem może zniknąć. Więcej zdjęć (8)

Gdynia Kamienna Góra. Parking przy ulicy Adama Mickiewicza, który niebawem może zniknąć.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Gdynia Kamienna Góra. Parking przy ulicy Adama Mickiewicza, który niebawem może zniknąć.

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Parkowanie na dziko nie jest w żaden sposób egzekwowane przez przejeżdżające wozy policji lub straży miejskiej. Służby kompletnie nie reagują do momentu zgłoszenia takich incydentów bezpośrednio do SM. Niestety interwencje SM za każdym razem odbywają się z wielogodzinnym opóźnieniem. Bywa, że trzeba czekać 4-5 godzin, więc wszystkie pojazdy zaparkowane w danym momencie niezgodnie z obowiązującym prawem znikają w międzyczasie i tak w kółko.

Krótkowzroczne decyzje władz miasta



Straż Miejska za każdym razem tłumaczy się, że dysponuje tylko jednym wozem interwencyjnym na całą Gdynię, a ponieważ obsługują zgłoszenia według priorytetów dyspozytora, szansa na szybką interwencję jest znikoma.

Jeden wóz interwencyjny na wszystkie dzielnice Gdyni? Biorąc pod uwagę fakt, że Gdynia stoi w korkach, a dojazd do dzielnic takich jak Pogórze, Obłuże, Oksywie, Chylonia, Cisowa niejednokrotnie zabiera więcej niż 40 min, używanie tylko jednego samochodu interwencyjnego wydaje się absurdalne i mija się z celem.

Jak już wspominałem, UM wyeliminował dwa dużych rozmiarów parkingi w okolicach głównej atrakcji Gdyni tzn. Skweru Kościuszki. Z tego co jest nam wszystkim wiadomo, jest to spowodowane celowym działaniem i dążeniem UM do znacznego ograniczenia ruchu samochodowego w tym rejonie.

Niestety są to decyzje krótkowzroczne i nieprzemyślane, ponieważ przesuwają jedynie problem natężenia ruchu z miejsc publicznych na dzielnice mieszkalne, co ma bezpośrednie przełożenie na wzmożone parkowanie w tych rejonach.

Mało parkingów, a nie wszystkich stać na taksówkę lub autobus



Ponieważ wyznaczonych miejsc parkingowych jest obecnie zdecydowanie mniej, pojazdy są parkowane na dziko, bo nie ma po prostu gdzie ich zaparkować. Nie można udawać, że nie ma problemu, kiedy do Teatru Muzycznego nagle przyjeżdża 200-300 kierowców, którzy na gwałt szukają jakiegoś rozsądnego miejsca parkingowego i nie mogą go znaleźć. Niestety większość kierowców również preferuje parkowanie na dziko, zamiast zapłaty na miejsce płatne.

Z drugiej strony wydaje się być kuriozalnym pomysł, aby wszyscy widzowie dojeżdżali do tak wielkiego teatru taksówkami lub autobusami (te z kolei już obecnie blokują wyjazd z okolic teatru, ponieważ nie mając parkingów, również parkują wokół Teatru, na czas trwania spektaklu w miejscach niedozwolonych). Cała ta sytuacja wydaje się być absurdalna i pogorszy się dramatycznie w niedalekiej przyszłości, kiedy to ostatni olbrzymi parking na szczycie Kamiennej Góry zostanie zamknięty.
Czy zmiany w gdyńskich strefach parkingowych, zmieniły twoje podejście do parkowania na płatnych miejscach?
58%

tak, staram się unikać parkowania na płatnych miejscach

15%

to zależy od miejsca, gdzie zostawiam samochód

27%

nie, nadal stawiam auto głównie na płatnych miejskich miejscach

zakończona

łącznie głosów: 934

Marek

Opinie wybrane


wszystkie opinie (299)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.