stat

Pięć niezrealizowanych inwestycji w Trójmieście

14 października 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
mn

Niedawno pisaliśmy o pięciu największych inwestycjach, które zmieniły życie mieszkańców Trójmiasta. Tym razem przedstawiamy inwestycje, które były szumnie zapowiadane przez inwestorów, ale z wielu różnych powodów nie powstały.



Tor Formuły 1 w dzielnicy Maćkowy



Głównym elementem miała być trasa wyścigowa na głównym torze o szerokości 12 i długości 4335 metrów, z 17 zakrętami (sześcioma lewymi i 11 prawymi). Najdłuższa prosta - startu i mety - miała 593 metry. Różnica poziomów na torze miała wynieść 20 m.

Poza torem wyścigowym miały powstać także: tor kartingowy (długość 1,2 km), tor motocrossowy (2 km) oraz prosta do wyścigów na 1/4 mili, czyli na dystansie 402,336 m. Dodatkowo obok miał powstać tor żużlowy oraz trasa pozwalająca na organizację wyścigów samochodów terenowych. Kilkukrotnie wskrzeszany pomysł ostatecznie jednak upadł.

Sztuczna wyspa w Sopocie



Najmniejsze miasto Trójmiasta pozazdrościło Dubajowi bujnej linii brzegowej powstałej wskutek ludzkiej pomysłowości i również zamarzyło o wdzierającym się w głąb Zatoki Gdańskiej terenie na pograniczu Gdańska i Sopotu.

Koszt całego przedsięwzięcia, tj. utworzenia 10-hektarowej wyspy z mariną na 350 jachtów oraz podwójnego półkilometrowego molo, które łączyłoby marinę z brzegiem, szacowano w 2008 roku na 800-900 mln zł, a więc porównywalnie do ceny budowy tunelu pod Martwą Wisłą.

Jak pokazała rzeczywistość, projekt pozostał wyłącznie w sferze marzeń.

Podwodny hotel w Gdyni



Water Discus Hotel miał być wyjątkową konstrukcją, ożywieniem kart powieści science-fiction. O pomyśle podwodnego hotelu zrobiło się głośno w 2010 r. Spółka Deep Ocean Technology, czyli autor pomysłu, by realizować tak skomplikowane technologicznie zadania, podjęła stałą współpracę z naukowcami i inżynierami z Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej oraz innych polskich instytucji badawczych i badawczo-rozwojowych. Wykorzystano także umiejętności produkcyjne krajowych i zagranicznych stoczni oraz producentów wyposażenia.

Inwestor przekonywał, że projektem zainteresowane są zagraniczne firmy, które chcą wybudować go na Malediwach i Bahamach. Potem była mowa, że prototyp stanie w Gdyni.

Wizjonerski pomysł zatonął jednak w odmętach.

Rozbudowa mola w Brzeźnie



Wiele lat temu planowano przedłużyć istniejące molo w Brzeźnie. Jego długość miała być powiększona z 116 do aż 246 metrów, co umożliwiłoby cumowanie tutaj małych statków, w tym tramwaju wodnego. Budowa miała ruszyć w 2009 roku, a o kształcie platformy na końcu molo zadecydowała sonda internetowa.

W tym przypadku również skończyło się jedynie na szumnych zapowiedziach.

Kolejka linowa na Górę Gradową



Pomysł budowy kolejki linowej pojawił się już w 2005 r. Miała ona być najlepszym środkiem dla połączenia Grodziska ze Śródmieściem Gdańska ze względu na brak dogodnej drogi dla pieszych. Koszt wybudowania szacowano wówczas na ok. 5 mln zł, a sześcioosobowe wagoniki pokonujące około 50 m różnicy poziomów miałyby w ciągu godziny przewozić ok. 600 osób.

Lata minęły, a kolejki jak nie było, tak nie ma.
Która inwestycja jest warta zrealizowania?
8%

wszystkie

29%

tor Formuły 1

10%

sztuczna wyspa w Sopocie

6%

podwodny hotel w Gdyni

19%

rozbudowane molo w Brzeźnie

13%

kolejka na Górę Gradową

15%

żadna

zakończona

łącznie głosów: 8778

mn