stat

Pijany kierowca omal nie rozjechał rodziny na schodach

8 listopada 2018, 9:35
Michał Brancewicz

W środę wieczorem na Siedlcach zobacz na mapie Gdańska pijany kierowca wjechał autem na schody. O mało nie rozjechał idącej tamtędy rodziny z dwójką dzieci. Mieszkańcy pomogli zatrzymać sprawcę i oddali go w ręce policji.



Do zdarzenia doszło na schodach łączących ul. Zakopiańską z Sowińskiego zobacz na mapie Gdańska. Auto przejechało przez chodnik i zawisło na górze schodów, którymi szło kilka osób.

- W środę o godzinie 19:45 pijany kierowca wjechał na schody i prawie rozjechał idącą po schodach moją żonę z dwójką dzieci w wieku 1 i 3 lata oraz teściów - relacjonuje pan Kuba.
Bełkoczącego kierowcę zatrzymali okoliczni mieszkańcy i oddali w ręce policji.

- 40-letni mieszkaniec Gdańska jadąc w kierunku ul. Bema nie dostosował prędkości do warunków na drodze i wjechał na chodnik oraz schody. Po przebadaniu okazało się, że miał w wydychanym powietrzu dwa promile - mówi Magdalena Ciska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Jego auto zostało odholowane, a gdy wytrzeźwieje zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty.
Pan Kuba wraz z kilkoma osobami pojechali na Komisariat VIII Policji w Gdańsku mieszczący się przy ul. Kartuskiej.

- Na miejscu odmówiono nam złożenia zaznań i odesłano świadków do domu. Dostałem też informację, że jak gość wytrzeźwieje to zostanie wypuszczony - denerwuje się pan Kuba. - Policja powiedziała, że mężczyzna odpowie jedynie za wykroczenie drogowe.
Policjanci zapewniają, że będzie jednak inaczej.

- Wczoraj przesłuchany został jeden świadek, a dzisiaj rano kolejny - zapewnia Ciska. - Za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości grozi grzywna 5 tys. i zakaz prowadzenia pojazdu. Równolegle prowadzone będzie postępowanie dotyczące kierowania w stanie nietrzeźwości zagrożone karą do 2 lat więzienia.