stat

Pijany kierowca wjechał autem na molo w Brzeźnie

4 czerwca 2018, 13:00
piw

Była godzina 1:40 w nocy, gdy policjanci odebrali zgłoszenie o samochodzie jeżdżącym po drewnianym molo w Brzeźnie. Kierowcę udało się zatrzymać na miejscu. Okazało się, że ma 21 lat i jest pijany.



Wszystko działo się w nocy z soboty na niedzielę. Według informacji, które przekazali policjantom świadkowie, którzy zadzwonili z prośbą o interwencję, przez kilka minut ktoś jeździł mercedesem po alejkach i deptaku, a następnie wjechał na molo w Brzeźnie.

- Dojeżdżając na miejsce policjanci zauważyli, że po molo jeździ osobowy mercedes. Jego kierowca próbował odjechać, jednak radiowóz policyjny mu to uniemożliwił, blokując wyjazd. Policjanci nie dopuścili do tego, aby kierowca uciekł i dalej jechał deptakiem narażając na niebezpieczeństwo pieszych - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci wylegitymowali kierowcę. Okazało się, że auto prowadził 21-letni obywatel Ukrainy. Od mężczyzny wyraźnie było czuć woń alkoholu, więc przebadano go alkomatem. Badanie to wykazało, że kierowca ma w organizmie ponad promil alkoholu.

Kierowca został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Tłumaczył, że nie wiedział o tym, że nie można wjeżdżać samochodem na molo. W poniedziałek usłyszał zarzuty - poddał się dobrowolnie karze - będzie go obowiązywał trzyletni zakaz prowadzenia samochodu, musi też wpłacić na konto funduszu pomocy pokrzywdzonym pieniądze w wysokości 5 tys. zł.

piw