Porównujemy ceny biletów w Trójmieście i innych metropoliach

11 września 2017 (artykuł sprzed 4 lat)
Krzysztof Koprowski
Oferta taryfowa w Trójmieście jest porównywalna cenowo z innymi miastami, ale tylko gdy korzystamy z sieci ZTM Gdańsk lub ZKM Gdynia. Wciąż brakuje atrakcyjnej oferty biletu zintegrowanego. Więcej zdjęć (7)

Oferta taryfowa w Trójmieście jest porównywalna cenowo z innymi miastami, ale tylko gdy korzystamy z sieci ZTM Gdańsk lub ZKM Gdynia. Wciąż brakuje atrakcyjnej oferty biletu zintegrowanego.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Oferta taryfowa w Trójmieście jest porównywalna cenowo z innymi miastami, ale tylko gdy korzystamy z sieci ZTM Gdańsk lub ZKM Gdynia. Wciąż brakuje atrakcyjnej oferty biletu zintegrowanego.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Przy okazji każdej podwyżki biletów, pojawiają się głosy, że trójmiejska komunikacja należy do najdroższych w Polsce. Oferta ZTM w Gdańsku i ZKM Gdynia jest porównywalna z innymi miastami. Znacznie więcej zapłacimy, gdy zechcemy dodatkowo podróżować pociągami. Sprawdziliśmy, jak wyglądają ceny biletów trójmiejskiej komunikacji na tle największych miast Polski.



Pod uwagę wzięliśmy pięć największych miast Polski oraz Trójmiasto. Zestawiając ceny, wybieraliśmy jedynie bilety normalne (pełnopłatne), obowiązujące na przejazdy wyłącznie wewnątrz granic miasta oraz rozwiązania taryfowe, dostępne dla osób zameldowanych na stałe w danym mieście.

Bilety jednorazowe i na krótkie podróże

Dla osób które sporadycznie korzystają z komunikacji miejskiej, najważniejsza w ofercie jest cena biletu jednoprzejazdowego lub czasowego. Tu zdecydowanie wygrywają miasta, w których system oparty został o taryfę czasową, z której... Trójmiasto wycofało się kilka lat temu. Wyjątek stanowi bilet na podróże do 20 minut w Warszawie, który kosztuje aż 3,40 zł.

W Trójmieście za bilet jednoprzejazdowy zapłacimy 3,20 zł. Jeżeli skorzystamy z podobnego biletu, ale emitowanego przez Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej, zapłacimy 20 groszy więcej.

Najtańsze bilety znajdziemy w ofercie organizatorów komunikacji miejskiej Krakowa i Łodzi, gdzie za podróż do 20 minut trzeba zapłacić 2,80 zł. Płacąc 20 groszy więcej, będziemy mogli skorzystać przez 20 minut z oferty komunikacyjnej Wrocławia.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


Na tle rozwiązań czasowych, dość drogo prezentuje się cennik podstawowy Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu, gdzie 10 minut jazdy tramwajem lub autobusem kosztuje aż 3 zł. Trzeba mieć jednak na uwadzę, że stolica Wielkopolski wdrożyła w ostatnich latach system Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej (w skrócie PEKA). Korzystając z niego, pasażer płaci za każdy przejechany przystanek.

Przykładowo, pokonanie sześciu przystanków wewnątrz granic administracyjnych Poznania kosztuje 2,44 zł, ale 12 przystanków już tylko 3 zł (im dłuższa podróż, tym niższa opłata za każdy kolejny przystanek). Dodatkowo system PEKA pozwala na trzy przesiadki - o ile każda z nich nie trwa dłużej niż 20 minut.

Poznań wypada również najmniej korzystanie, jeżeli bierzemy pod uwagę ceny papierowych biletów jednoprzejazdowych (czyli bez korzystania z systemu PEKA), za który trzeba zapłacić aż 4,60 zł. We Wrocławiu za przejazd jedną linią bez przesiadek zapłacimy 3 zł, zaś w Krakowie 3,80 zł. Warszawski ZTM oraz łódzkie Miejskie Przedsiębiorstwa Komunikacyjne w ogóle nie prowadzą sprzedaży takich biletów.

Zdecydowanie lepiej prezentują się oferty ZTM Gdańsk oraz ZKM Gdyni pod względem biletów 1-godzinnych. W Trójmieście za taki bilet zapłacimy 3,80 zł, podczas gdy w Łodzi i Wrocławiu 4,40 zł, zaś w Krakowie aż 5 zł.

Biletów 1-godzinnych nie kupimy w Poznaniu oraz Warszawie. W zamian można skorzystać z biletów odpowiednio na 40 minut (4,60 zł) lub 75 minut (4,40 zł).

Czytaj też: Sprawdziliśmy wiek pojazdów komunikacji miejskiej w Trójmieście

Poznański system PEKA pozwala na uiszczenie opłaty tylko za przejechane przystanki. Więcej zdjęć (7)

Poznański system PEKA pozwala na uiszczenie opłaty tylko za przejechane przystanki.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Poznański system PEKA pozwala na uiszczenie opłaty tylko za przejechane przystanki.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Bilety krótkookresowe

Bilety krótkookresowe to oferta skierowana przede wszystkim do turystów, którzy będą intensywnie korzystali z komunikacji miejskiej podczas swojego pobytu w obcym mieście. Trójmiasto, choć bez wątpienia jest chętnie odwiedzane przez turystów, posiada bardzo słabo rozbudowaną ofertę pod tym względem.

W ofercie ZTM Gdańsk oraz ZKM Gdynia znajdziemy jedynie bilety 24-godzinne w cenie 13 zł. Nie obejmują one jednak pociągów SKM i regionalnych. By z nich dodatkowo skorzystać, potrzebujemy co najmniej biletu kolejowo - komunalnego dwóch organizatorów MZKZG (20 zł) lub wszystkich organizatorów (23 zł). Istnieje też bilet komunalny MZKZG (15 zł), który pozwala na podróż pojazdami miejskich organizatorów z wyjątkiem kolei.

W Łodzi i we Wrocławiu za bilet 24-godzinny zapłacimy 11 zł, zaś w Poznaniu 13,60 zł. Najdrożej podróże na takim bilecie będą nas kosztowały w Warszawie oraz Krakowie - 15 zł.

W ofercie trzech miast znajdują się także bilety 48-godzinne. We Wrocławiu bilet ten jest w cenie 20 zł, w Poznaniu - 21 zł, zaś w Krakowie - 24 zł.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


Bilety ważne przez 72 godziny od momentu skasowania znajdziemy w ofercie organizatorów komunikacji miejskiej Warszawy (36 zł), Krakowa (36 zł), Wrocławia (26 zł) i Poznania (27 zł).

W Trójmieście jako "zastępczy" bilet 72-godzinny można potraktować bilet MZKZG w wersji komunalnej za 30 zł oraz kolejowo - komunalnej wszystkich organizatorów w cenie 46 zł.

Na tym jednak nie kończą się oferty skierowane do turystów w największych miastach. W Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu można skorzystać z biletów 7-dniowych w cenie odpowiednio 48, 46 i 47 zł. W Łodzi natomiast dostępny jest bilet 5-dniowy w cenie 33 zł.

Warto odnotować, że w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Łodzi bilety krótkookresowe pozwalają na podróżowanie koleją bez żadnych dodatkowych dopłat.

W Krakowie (nz.), Poznaniu i Łodzi kupimy bilety dla rodziców podróżujących z dziećmi. Więcej zdjęć (7)

W Krakowie (nz.), Poznaniu i Łodzi kupimy bilety dla rodziców podróżujących z dziećmi.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

W Krakowie (nz.), Poznaniu i Łodzi kupimy bilety dla rodziców podróżujących z dziećmi.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Bilety rodzinne i weekendowe

W ofercie taryfowej Krakowa, Poznania, Łodzi znajdziemy bilety krótkookresowe z myślą o wspólnych rodzinnych podróżach z dziećmi w weekendy (w Krakowie w soboty i niedzielę, w Poznaniu także w piątek od godz. 20). W Krakowie za taki bilet zapłacimy 16 zł, zaś w Poznaniu należy skasować dwa bilety 24-godzinne (2x13,60 zł).

W Łodzi oferta biletu rodzinnego jest jeszcze bardziej rozbudowana. Funkcjonuje w wersji jednodniowej (15 zł), weekendowej (również 15 zł, od piątku od godz. 18 do poniedziałku do 3 w nocy) oraz pięciodniowej (50 zł).

Ponadto w Poznaniu, Warszawie i Łodzi funkcjonuje tzw. bilet weekendowy dla jednej osoby. Pozwala on na nieograniczoną liczbę przejazdów od godz. 20 w piątek do końca niedzieli (Poznań) lub od godz. 19 do 8 rano w poniedziałek (Warszawa) lub od godz. 18 w piątek do 3 w nocy w poniedziałek (Łódź). W Poznaniu bilet taki uzyskujemy poprzez skasowanie zwykłego biletu 24-godzinnego, w Łodzi biletu w cenie 10 zł, zaś w Warszawie biletu za 24 zł.

Warszawski model taryfowy skierowany jest przede wszystkim do pasażerów korzystających z biletów długookresowych. Bilety jednorazowe są tu dość drogie. Więcej zdjęć (7)

Warszawski model taryfowy skierowany jest przede wszystkim do pasażerów korzystających z biletów długookresowych. Bilety jednorazowe są tu dość drogie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Warszawski model taryfowy skierowany jest przede wszystkim do pasażerów korzystających z biletów długookresowych. Bilety jednorazowe są tu dość drogie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Bilety miesięczne i długookresowe

W ofercie trójmiejskich organizatorów znajdziemy wyłącznie bilety 30-dniowe lub miesięczne. W przeciwieństwie do innych miast, możemy jednak dokonać wyboru czy chcemy posiadać bilet tylko na linie dzienne czy także nocne i pospieszne. Dodatkowo istnieje możliwości zdefiniowania ważności biletu we wszystkie dni tygodnia lub tylko dni robocze.

W Sopocie za bilet 30-dniowy na linie dzienne, nocne i pospieszne ważny we wszystkie dni tygodnia zapłacimy 64 zł. Kupując identyczny bilet, ale ważny w Gdańsku lub Gdyni musimy zapłacić 94 zł.

Taniej za bilet 30-dniowy na wszystkie linie zapłacimy tylko w Łodzi - 90 zł. Na ten sam bilet, ale ważny w Krakowie, trzeba wydać 94 zł, a w Warszawie i Wrocławiu 98 zł. Najdroższy bilet 30-dniowy obowiązuje w Poznaniu - 99 zł - i to pod warunkiem korzystania z programu partnerskiego, premiującego stałych pasażerów komunikacji miejskiej.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


Ponadto w czterech miastach w sprzedaży są bilety 90-dniowe na wszystkie linie. Najmniej za taki bilet zapłacimy w Łodzi - 225 zł, zaś najwięcej w Poznaniu - 265 zł (korzystając z programu partnerskiego).

Łódź ponadto posiada w swojej ofercie bilet 12-miesięczny na wszystkie linie. Jego cena to 730 zł.

Zestawiając bilety długookresowe należy mieć na uwadze, że Kraków, Łódź oraz Poznań sprzedają także bilety ważne tylko na wybrane linie, a w Poznaniu można samemu zdefiniować liczbę przystanków (system PEKA).

Taniej dla zameldowanych mieszkańców

W Warszawie oraz Poznaniu za bilet 30-dniowy zapłacimy poniżej 100 zł, ale tylko wówczas, gdy jesteśmy zameldowani w danym mieście lub w gminie objętej porozumieniem międzygminnym (w Poznaniu).

I tak w Warszawie bilet 30-dniowy dla strefy wewnątrz miasta kosztuje 98 zł dla osób zameldowanych w stolicy oraz 110 zł dla osób bez lokalnego meldunku.

W Poznaniu bilet 30-dniowy w systemie PEKA, uwzględniając program partnerski za regularne korzystanie z komunikacji miejskiej, dla zameldowanych mieszkańców kosztuje 99 zł. Ten sam bilet, ale bez programu partnerskiego i dla osób niezameldowanych w Poznaniu to wydatek 115 zł.

W większości miast nie trzeba dopłacać do biletów zintegrowanych z koleją wewnątrz granic miasta. Nz. przystanek tramwajowo-kolejowy obok stadionu we Wrocławiu. Więcej zdjęć (7)

W większości miast nie trzeba dopłacać do biletów zintegrowanych z koleją wewnątrz granic miasta. Nz. przystanek tramwajowo-kolejowy obok stadionu we Wrocławiu.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

W większości miast nie trzeba dopłacać do biletów zintegrowanych z koleją wewnątrz granic miasta. Nz. przystanek tramwajowo-kolejowy obok stadionu we Wrocławiu.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Integracja taryfowa z koleją

Choć tylko w Trójmieście funkcjonuje Szybka Kolej Miejska w formie wydzielonej infrastruktury kolejowej, tzw. bilety zintegrowane należą do najdroższych w kraju.

Bilet miesięczny Gdańsk-Sopot + kolej SKM/PolRegio lub Gdynia-Sopot + kolej SKM/PolRegio kosztuje aż 150 zł. Bilet 24-godzinny ważny dodatkowo w pociągu to koszt 20 zł.

W Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Łodzi niepotrzebne są żadne dodatkowe dopłaty, aby móc podróżować wewnątrz granic miasta na bilecie miesięcznym sieciowym także lokalnymi przewoźnikami kolejowymi.

Dodatkowo w Warszawie oraz Łodzi wszystkie bilety w ofercie ważne są również odpowiednio w pociągach SKM Warszawa lub Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i PolRegio. Podobnie sytuacja wygląda we Wrocławiu (w ramach współpracy z Kolejami Dolnośląskimi) oraz w Kolejach Mazowieckich, gdzie integracja taryfowa rozpoczyna się od biletów 24-godzinnych na komunikację miejską.

Tylko w Krakowie bilet zintegrowany jest równie drogi, co w Trójmieście. Tu na jego cenę wpływa cena biletu miesięcznego oraz odległość, jaką chcemy pokonywać pociągiem. Najtańsza wersja takiego biletu na dystans od 1 do 14 km pociągiem to 151,50 zł (84 zł bilet MPK + 67,50 zł kolejowy). W ofercie sprzedaży jest także bilet 70-minutowy w cenie 5,40 zł, ale nie obowiązuje on przy podróżach na krakowskie lotnisko.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


Dodatkowe formy sprzedaży biletów

Oprócz kiosków czy punktów obsługi klienta, coraz chętniej korzystamy z zakupu biletów w automatach lub używając telefonu komórkowego.

W Trójmieście pod tym względem dużego wyboru nie ma. Automaty ustawione są na przystankach w Gdańsku lub Szybkiej Kolei Miejskiej. Bilet przez komórkę można wprawdzie nabyć, ale w ofercie sprzedaży są wyłącznie jednorazowe bilety metropolitalne oraz SKM.

W pozostałych badanych przez nas miastach funkcjonują wszystkie możliwe formy sprzedaży biletów, czyli z wykorzystaniem telefonu komórkowego, biletomatów ustawionych na przystankach oraz wewnątrz pojazdów.

Biletomat w łódzkim tramwaju. W Trójmieście tylko jeden skład SKM wyposażony jest w podobne udogodnienie. Więcej zdjęć (7)

Biletomat w łódzkim tramwaju. W Trójmieście tylko jeden skład SKM wyposażony jest w podobne udogodnienie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Biletomat w łódzkim tramwaju. W Trójmieście tylko jeden skład SKM wyposażony jest w podobne udogodnienie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Podsumowanie: wirtualna portmonetka nie zastąpi integracji taryfowej z koleją

Od lat w Trójmieście pojawiają się zapowiedzi wprowadzenia nowej, w pełni zintegrowanej oferty taryfowej ważnej w całej aglomeracji. W międzyczasie wyprzedziły nas jednak już inne ośrodki miejskie, w których oferta komunikacyjna jest nie tylko bogatsza pod względem rozwiązań taryfowych, ale także przystępna cenowo, gdy chcemy podróżować pociągami wewnątrz granic miasta.

W efekcie wiele osób w Trójmieście decyduje się na podróż autobusami, trolejbusami czy tramwajami na bardzo długich odcinkach np. z Południa do Oliwy, choć krótszy czas przejazdu można uzyskać z przesiadką na SKM na przystanku Gdańsk Śródmieście lub Gdańsk Główny. Brak integracji taryfowej w przystępnej cenie przekłada się zatem na niepotrzebny wzrost kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej i marnowania potencjału bezkolizyjnej infrastruktury kolejowej.

Jeszcze przed uruchomieniem PKM zapowiadano lepszą integrację cenową z koleją. Z zapowiedzi tych nic nie wyszło, marnując przy tym potencjał przystanku przesiadkowego w Brętowie. Więcej zdjęć (7)

Jeszcze przed uruchomieniem PKM zapowiadano lepszą integrację cenową z koleją. Z zapowiedzi tych nic nie wyszło, marnując przy tym potencjał przystanku przesiadkowego w Brętowie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Jeszcze przed uruchomieniem PKM zapowiadano lepszą integrację cenową z koleją. Z zapowiedzi tych nic nie wyszło, marnując przy tym potencjał przystanku przesiadkowego w Brętowie.

fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Mimo że Gdańsk, Sopot i Gdynia starają się kreować na miasta turystyczne, brakuje w ofercie biletów krótkookresowych. Dodatkowo "proteza" w formie biletu metropolitalnego 72-godz. nie jest nawet dostępna w sprzedaży w automatach lub przez telefon komórkowy.

Zdecydowanie najkorzystniej wypadamy pod względem biletów 30-dniowych, ale tylko wówczas gdy chcemy korzystać z sieci ZTM Gdańsku lub ZKM Gdynia. Ceny te jednak nie są atrakcyjne dla osób, które podróżują na krótkich trasach bez przesiadek - tutaj wygrywają systemy taryfowe z możliwością zdefiniowania linii lub przystanków.

W ostatnim czasie pojawiają się zapowiedzi wprowadzenia nowego biletu metropolitalnego. Warto jednak zwrócić uwagę, że w ust urzędników nie padają deklarację uproszczenia systemu taryfowego czy obniżenia cen, a jedynie wdrożenia wirtualnej portmonetki, ułatwiającej zakup biletów. Trudno więc nazwać to rozwiązaniem, które wpłynie na zmianę zachowań komunikacyjnych mieszkańców Trójmiasta.

Czytaj też: Kierowcy traktowani lepiej niż pasażerowie
Czy bilety komunikacji miejskiej w Trójmieście są drogie?
62%

tak, całkowicie nie opłaca się korzystać z komunikacji miejskiej

14%

tak, ale tylko na długich trasach, z przekraczaniem granic miast

18%

nie, choć przydałoby się wprowadzić lepszą ofertę dla stałych pasażerów

6%

nie, oferta jest bardzo atrakcyjna cenowo

zakończona

łącznie głosów: 1453

Opinie (315) 10 zablokowanych

  • (24)

    Po oddaniu 18 litrów krwi, można jeździć za darmo.

    • 119 11

    • Chyba karawanem :)

      • 46 13

    • Ja mam tylko ok. 5 litrów

      no chyba że rozcieńczę piwskiem

      • 38 7

    • jednorazowo 18 litrów ? (2)

      • 17 11

      • nie. w dwóch ratach (1)

        • 28 2

        • Z odsetkami 0% więc atrakcyjna oferta.

          • 9 1

    • Czyli po niecałych 7 latach w przypadku mężczyzn* (1)

      Jak zacznie się szybko to jeszcze w młodym wieku można jeździć free.

      *- Pod warunkiem oddawania regularnie co 2 miesiące.

      • 36 3

      • A nie osocze jest co 2 m-ce a krew co 1 m-c? Mogę nie być na bieżąco,dawno oddawałem krew,pamiętam,że chyba co miesiąc.

        • 4 2

    • (2)

      Potwierdzam, w wieku 34 lat mam komunikację za darmo. Zacząłem jako nastolatek, potem w miarę regularnie oddawałem.

      Zdobycie odznaki ZHDK I stopnia nie sprawiło jednak, że przestałem oddawać. Czego to się nie zrobi dla dnia wolnego od pracy :D

      • 44 1

      • No ale ile krwi za to przelałeś hehe.

        • 6 0

      • brawo

        • 0 0

    • Nie każdy może.

      • 22 1

    • Rewelacja po 10 latach karmienia wampira za darmo dostaniesz przejazd śmierdząca komunikacja na rok gratis:) (1)

      Ale pamiętaj ze to dotyczy tylko niemieckich wieswagenów na torach i Tureckich mietków spalinowych bo na SKM i PKM juz bedziesz musial płacic normalnie.
      W porównaniu w kazdym kraju zachodnim dostajesz 30 euro za jednorazowe oddanie krwi na wykupieniu sobie posiłku regeneracyjnego .

      • 9 15

      • czemu kłamiesz? Przejazdy masz owszem, komunikacją miejską, ale nie przez rok a tak długo, jak obowiązuje ten zapis. A obowiązuje on od kiedy pamiętam czyli już ze 20 lat jak nie więcej. Oczywiście nie sposób przewidzieć do kiedy, bo przepis może zostać usunięty, ale póki co jest i działa. ZHDK jeżdżą za darmo.

        • 4 0

    • Nie dotyczy skm... Nawet znizki na pociag nie ma

      • 12 1

    • Mała ciekawostka. (4)

      Ty oddajesz krew honorowo. Szpital, aby dostać twoją krew musi za nią zapłacić. RCKiK dostaje kasę za twoją krew, którą oddałeś za darmo, a ty dostajesz czekolady :)

      • 32 4

      • No tak, przecież powinni (3)

        badać, przetwarzać, magazynować czy transportować za darmo a pracownicy również "honorowo" przychodzić do pracy i nie pobierać jakiejkolwiek pensji. A tak to zbijają takie kokosy na tej krwi, że ją wożą do szpitali Rolls-Roycami w złotych pojemnikach.

        • 31 4

        • Nie ironizuj jak dzieciak, bo sprawa jest poważna. (2)

          RCKiK zarabia, bo inaczej by ich zamknęli, a skoro nie zamykają, to oczywiste że zarabiają. Ciekawe, że RCKiK z jakiegoś powodu nie pokazuje faktur za sprzedaż krwi. Ciekawe, że nie robią dokładnych wyliczeń co i ile

          RCKiK zarabia, bo inaczej by ich zamknęli, a skoro nie zamykają, to oczywiste że zarabiają. Ciekawe, że RCKiK z jakiegoś powodu nie pokazuje faktur za sprzedaż krwi. Ciekawe, że nie robią dokładnych wyliczeń co i ile kosztuje. Dlaczego to wszystko jest utajnione? W Niemczech jest podobnie, tam RCKiK też zarabiają, ale do sprawy podchodzą uczciwiej i zyskiem dzielą się z dawcą. Część kasy bierze niemiecki RCKiK, a część kasy dawca i jest to uczciwe. W Polsce 100% kasy bierze RCKiK, a dawca dostaje czekolady o smaku mydła.

          • 5 4

          • A jak się okaże, że jest deficyt (1)

            to powinni zażądać od dawców dopłaty? Skoro to ich krew się tak źle sprzedała to chyba powinni też pokrywać straty.

            • 4 1

            • Powtarzam: nie ironizuj.

              1. Dlaczego faktury za sprzedaż krwi i koszty eksploatacyjne są utajnione?

              2. Dlaczego niemiecki RCKiK dzieli się kasą z dawcami, a polski RCKiK bierze całą kasę dla siebie?

              • 2 0

    • tylko autobusy, w skm trzeba płacić

      • 2 0

    • mu

      za krew juz nie ma bezplatnego przejazdu

      • 1 1

    • chyba nie dotyczy SKM

      z tego co słyszalem, ale dowiem sie pod koniec roku ponieważ peknie 18 litr :)

      • 1 0

    • a to za krew sie jezdzi za darmoszke? a ja od lat chodze do banku nasienia i czekam kiedy nazbieram 18 litrow

      • 2 2

    • Tak

      Kaszankę też dostanę?

      • 1 0

  • Czy komunikacja miejska nie może być bezpłatna? (28)

    Ja wiem, to są koszty bo miasto traci wpływy z biletów ale patrząc z większej i szerszej perspektywy widzę same plusy: mniej korków, mniej wypadków, mniej inwestycji w śrutowanie ulic itp itd.

    • 105 55

    • (5)

      Może ale tylko w wyobraźni np zwolenników kodu... najlepiej wszystko darmowe

      • 17 55

      • Może ale tylko w wyobraźni np zwolenników pisu... najlepiej wszystko darmowe

        (wiem, wiem, ... ale durny komentarz to i durna odpowiedź)

        • 58 5

      • dlaczego tylko w wyobraźni ? (2)

        są miasta gdzie komunikacja miejska jest darmowa - nawet w Polsce
        przykład - Kościerzyna

        • 3 0

        • 1 busik raz na 2 godziny (1)

          • 6 0

          • No ale jest można można

            • 0 0

      • Hej Grażka!

        Jak narazie Twój PiS jest lepszy od KOD , to partyjka ściśle lewicowa, przyjrzyj się dobrze temu co robi. Same rozdawnictwo a po bokach ściąga kasę z VAT jak się da próbując podnosić stawki. Pozdro Grażka!

        • 2 2

    • podobnie jak prąd, gaz, woda, ser i piwo (1)

      • 19 9

      • kij z serwem piwo niech będzie

        • 20 0

    • (5)

      ta bezpłatność będzie kosztować jakieś 300mln rocznie ( Gdańsk ) z kieszeni wszystkich mieszkańców płacących podatki.

      • 20 4

      • sprzedać muzeum

        • 14 6

      • (2)

        W ramach uświadomienia, małe miasta mają podobny budżet na mieszkańca i u nich się opłaca, takich darmowych miast mamy w kraju 30 lub więcej.

        • 9 0

        • Małe miasto to u problem mały (1)

          Niewielu przyjednych. W Gdańsku jego mieszkańcy dopłacaliby do podróży osobom, które tutaj żyją ale nie są zameldowane oraz turystom. No chyba że masz pomysł aby pozostawić dla tych w/w osób bilety i dołożyć kontrolę

          Niewielu przyjednych. W Gdańsku jego mieszkańcy dopłacaliby do podróży osobom, które tutaj żyją ale nie są zameldowane oraz turystom. No chyba że masz pomysł aby pozostawić dla tych w/w osób bilety i dołożyć kontrolę dokumentów. Tylko wtedy mamy znowu system, w którym nadal trzeba utrzymywać druk, dystrybucję i sprzedaż biletów, urzędników wszystko to rozliczających i system kontroli.

          Pamiętaj również, że przy takim rozwiązaniu to pracujący obywatele całkowicie sponsorują przejazdy wszystkim czyli tak naprawdę oni zapłacą więcej chociaż nie do końca świadomie.

          • 5 4

          • Proporcjonalnie przyjezdnych w małych miastach jest tyle samo, z okolicznych wiosek zjeżdżają na miejskie atrakcje, zakupy itd. nie licząc kurortów bo tam z kilkunastu stałych mieszkańców czasem robi się w sezonie kilka tysięcy i kto wtedy płaci?
            Można?
            Można!
            Ale po co jak można sobie i innym komplikować życie.

            • 2 0

      • wystarczy sprzedac ecs i stadion zlikwidowac.

        chyba wazny jest krwiobieg miasta.

        • 3 4

    • Od lat mówię to samo. (1)

      Z tym, że gdyby ludzie nieco tłumniej przesiedli się na komunikację publiczną, gdyby założyć skok o nawet 15% użytkowników, to nagle okazałoby się że komunikacja publiczna jest niewydolna.

      W relacji, w

      Z tym, że gdyby ludzie nieco tłumniej przesiedli się na komunikację publiczną, gdyby założyć skok o nawet 15% użytkowników, to nagle okazałoby się że komunikacja publiczna jest niewydolna.

      W relacji, w której przed zmianą charakteru pracy codziennie jeździłem autobusem pojazdy były bardzo zatłoczone i komfort jazdy był znikomy. Ostatnio czasami jeżdżę SKM i w wakacje jest dość komfortowo ale z początkiem roku szkolnego jest niemiłosierny tłok.

      Prawdę mówiąc, w Tallinie udostępnienie komunikacji dla mieszkańców bezpłatnie nie spowodowało rewolucji (na autobusy przesiedli się głównie piesi) ale w ciągu 3 lat od wprowadzenia systemu wpływy do budżetu miasta wzrosły o 20mln euro rocznie ponieważ aby uzyskać przywileje ludzie do tej pory tam nie zameldowani uporządkowali tą kwestię i zaczęli odprowadzać tam podatki (a zameldowało się "tylko" 25tys. osób w mieście liczącym obecnie około 440tys. mieszkańców).

      Może taki aspekt finansowy przemówiłby do rozsądku naszym lokalnym włodarzom? Trzeba myśleć perspektywicznie. Kolega od 11 lat jeździ samochodem na tablicach NKE bo płaci m.in. niższe OC...

      • 26 1

      • myślenie logiczne? w Polsce?

        i to jeszcze wśród urzędników i polityków?

        • 11 1

    • (2)

      I tak ludzie wolą auto nawet jak darmo będzie to będą narzekać ze tu przydatnej ze tam przystanek być się przydał a inni ze tu za dużo przystanków i dlatego długo się jedzie ...

      • 2 8

      • ale wiesz dlaczego? (1)

        bo w tym miescie jest coraz gorzej. nie ma praktrycznie dnia bez awarii. czesto jest ich po kilka dziennie. miasto idzie w zla strone, robi sie nieprzyjazne do poruszania sie po nim komfortowo. Bo ktos glupi i chciwy

        bo w tym miescie jest coraz gorzej. nie ma praktrycznie dnia bez awarii. czesto jest ich po kilka dziennie. miasto idzie w zla strone, robi sie nieprzyjazne do poruszania sie po nim komfortowo. Bo ktos glupi i chciwy chcial sobie zrobic tutaj warszafke za cene warunkow zycia mieszkancow. nie da soer budowac mieszkania na mieszkaniu bez konsekwencji pozniejszych.

        W 2000 roku to tu sie jeszcze zylo. byly moze z dwie ulice ktore co jakis czas sie korkowaly. a awaria komunikacji budzila zadziwienie lub sensancje.

        ale skoro wladza nie umie na siebie spojrzec krytycznie to nie wroze dobrze temu miejscu.. bedzie coraz gorzej i w koncu miasto samo zacisnie petle na szyi. moze wtedy prezydent sie obudzi jak mu sie samemu zacisnie.

        • 8 2

        • On ma to w czterech literach.

          Teraz marzy mu się Bruksela.

          • 0 0

    • Nie powinna być (2)

      To niestety niewiele zmieni - podróżnych będzie podobna ilość z tą różnicą tylko, że teraz za część przejazdu płacimy wszyscy (w podatkach) a za pozostała część podróżny. Przy darmowej komunikacji wszyscy byśmy płacili

      To niestety niewiele zmieni - podróżnych będzie podobna ilość z tą różnicą tylko, że teraz za część przejazdu płacimy wszyscy (w podatkach) a za pozostała część podróżny. Przy darmowej komunikacji wszyscy byśmy płacili za podróże części tylko osób. Poza tym dochodzi jeszcze kwestia np. inwestycji.
      A najpierw to trzeba zmienić mentalność w ludziach. Większość jeździ autem nie dlatego że bilety są drogie a dlatego że w tramwaju czy autobusie nie ma jak się lansować i zwyczajnie ludzie są leniwi.

      • 4 6

      • Stara prawda "im wolniej jedziesz tym dłużej cię widzą" w korkach nabiera sensu.
        Tak lansować to się można...

        • 0 0

      • komfort

        raczej tu chodzi o komfort podróży...wybaczcie ale jak jeżdzę z pracy albo do pracy autobusem lini 111, to tylko modlę się by nie wszedł jakiś żulek czy bezdomny pachnący tak jakby wyszedł wprost z Sephory... ;/
        przejedzie 1 czy 2 przystanki i wsyiada a smród pozostaje przez cały dzień...;/

        • 1 0

    • naturalnie ze tam wystarczy wprowadzic jak na zachodzie opłaty dla złomu w miescie!

      Ale bardziej realna jest np by bilety były po 1 zł zamiast obecnych ponad 3 zł

      • 2 1

    • (1)

      Małym miastom się opłaca darmowa komunikacja a w trójmieście nie?

      • 2 0

      • Dokładnie

        • 0 0

    • Stanowczo nie ! Juz teraz jeździmy z patologia. Dajcie oddychac w komunilacji.

      • 0 0

    • nie ma niczego za darmo. przecież oddajemy około 3/4 naszych pensji na podatki więc wcale nie byłoby za darmo.

      • 0 0

    • tak, świetny pomysł w szczególności dla bezdomnych...

      • 0 0

  • (8)

    Ceny biletów normalnych w środkach komunikacji są za drogie

    • 142 18

    • (2)

      Trochę tak. w szczególności jak ktoś ma rodzinę. 4 osobowa rodzina znacznie taniej karnie się autem niż komunikacją publiczną. Powinno być odwrotnie

      • 33 2

      • Nie do końca. (1)

        Jak korzystasz z samochodu, to musisz wliczyć koszt parkowania, napraw, przeglądów i ubezpieczenia. W transporcie miejskim są bilety zniżkowe dla dzieci lub rodzinne.
        Wszystko zależy od tego gdzie jedziesz.
        rozwiń...

        Jak korzystasz z samochodu, to musisz wliczyć koszt parkowania, napraw, przeglądów i ubezpieczenia. W transporcie miejskim są bilety zniżkowe dla dzieci lub rodzinne.
        Wszystko zależy od tego gdzie jedziesz.
        jeśli masz się kilka razy przesiadać, to samochód jest lepszy. Jeśli jedziesz gdzieś niedaleko, gdzie ciężko zaparkować, to już inna sprawa.

        • 0 3

        • Tym bardziej niedaleko to tylko samochodem. Przejechanie rodziny czteroosobowej jednego przystanku autobusem tam i z powrotem to ponad 20 zł

          • 6 0

    • ale bilet kasować należy.

      Tramwaj rusza i gość próbuje wskoczyć do niego, potknął się , wpadł pod koła i obcięło mu rękę, ale nic, wstał i biegnie dalej, już chwycił się tramwaju ale znowu się potknął, ucięło mu nogę. Jeszcze bardziej się

      Tramwaj rusza i gość próbuje wskoczyć do niego, potknął się , wpadł pod koła i obcięło mu rękę, ale nic, wstał i biegnie dalej, już chwycił się tramwaju ale znowu się potknął, ucięło mu nogę. Jeszcze bardziej się zmobilizował i znowu ruszył za tramwajem skacząc na jednej nodze, jak już był blisko ktoś podał mu rękę i w ten sposób wskoczył do tramwaju, po czym zdyszany wyjął plakietkę i zawołał, - bilety do kontroli !

      • 3 2

    • Zabrakło wspomnienia (1)

      O bilecie 30-dniowym metropolitarnym na całe Trójmiasto za 230 zł.
      To więcej niż za 90-dniowe w innych miastach.

      • 24 0

      • jeżdżę do pracy z Gdańska do Gdyni robiąc dziennie około 55 km w dwie strony i koszt przejazdu samochodem wynosi pomiędzy 250-300 zł więc nigdy w życiu nie skorzystałbym z takiej oferty jaką daje nasza miejska

        jeżdżę do pracy z Gdańska do Gdyni robiąc dziennie około 55 km w dwie strony i koszt przejazdu samochodem wynosi pomiędzy 250-300 zł więc nigdy w życiu nie skorzystałbym z takiej oferty jaką daje nasza miejska "komunikacja". gdyby wychodziło 3 razy taniej to może bym się zastanowił. a tak mam wygodniej, cieplej zimą, chłodniej latem i przede wszystkim przynajmniej 2 razy szybciej.

        • 9 0

    • szczególnie skm ma bardzo drogie bilety

      • 1 0

    • ceny nie są drogie tylko wysokie albo za wysokie. Drogie są śliwki, buty

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.