Podpaliła drzwi galerii i zalała obiekt. Straty to prawie pół miliona zł

13 lipca 2020, 13:30
Szymon Zięba
Najnowszy artukuł na ten temat

Środowy pożar na Żabiance był wynikiem podpalenia

Młoda kobieta miała podpalić drzwi w Galerii Przymorze, a uruchomione czujki pożarowe zalały częściowo obiekt. Wcześniej próbowała okraść znajdujący się w niej sklep, a podczas interwencji ochroniarza szarpała go i znieważała. 32-latka została zatrzymana i trafiła do aresztu. Przedstawiciele galerii straty wycenili na blisko pół miliona złotych.



Pożary w Trójmieście: nagrania czytelników



Wydarzenia rozegrały się 8 lipca około godz. 3 w nocy. Wówczas mundurowi dostali zgłoszenie o podpaleniu drzwi wejściowych w Galerii Przymorze w Gdańsku, o czym informowali nas także czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

- W wyniku podpalenia uruchomiona została instalacja przeciwpożarowa, co spowodowało zalanie dużej powierzchni obiektu. Pokrzywdzeni oszacowali starty na blisko pół miliona złotych. Policjanci, którzy pracowali na miejscu zdarzenia, zabezpieczyli i przeanalizowali zapisy z kamer monitoringu, dzięki któremu znaleźli sylwetkę sprawcy tego przestępstwa - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Podczas gdy na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza oraz technik kryminalistyki, inni policjanci przeprowadzili rozmowy z pracownikami sklepu oraz świadkami. Mundurowi m.in. sprawdzali stacje paliw, na których podpalacz mógł kupić kanister z benzyną.

Ostatecznie policjanci ustalili, że osobą, która ich zdaniem ma związek z tym przestępstwem, jest 32-letnia kobieta, obywatelka Ukrainy.

Usiłowanie kradzieży przed podpaleniem



- Mundurowi zdobyli informacje o tym, że poszukiwana przez nich kobieta dwukrotnie usiłowała dokonać kradzieży rozbójniczej na terenie sklepu, najpierw 10 czerwca, a potem dzień przed podpaleniem. Kobieta nie zapłaciła za towar, a po przekroczeniu linii kas użyła przemocy wobec interweniującego pracownika ochrony. Kobieta groziła mu i znieważała z powodu jego przynależności narodowościowej. Pracownicy ochrony nie zgłaszali wcześniej tych przestępstw policjantom - tłumaczy gdańska policjantka.
Ostatecznie kobieta trafiła do policyjnego aresztu, a potem została doprowadzona do prokuratury. 32-latka usłyszała pięć zarzutów dotyczących zniszczenia mienia znacznej wartości, kradzieży rozbójniczej oraz znieważenia pracownika ochrony z powodu jego przynależności narodowościowej.

Kobiecie grozi 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratora aresztował ją na trzy miesiące.
Widzisz ogień w miejscu publicznym, co robisz?
16%

staram się jak najszybciej uciec w bezpieczne miejsce

14%

próbuję ugasić go na własną rękę

70%

dzwonię po straż pożarną i szukam bezpiecznego miejsca

zakończona

łącznie głosów: 1971