Policja oddała strzały w trakcie interwencji dotyczącej domowej awantury

29 października 2020, 15:15
piw

Policjanci z Wrzeszcza zdecydowali się użyć broni i przestrzelić blokadę zabezpieczającą drzwi, żeby pomóc młodej kobiecie bitej przez 30-latka. Agresywnego mężczyznę ujęto. Okazało się, że był poszukiwany.



W środę rano policjanci zostali wezwani do awantury domowej. Na policję zadzwoniła sama poszkodowana i stwierdziła, że jej znajomy jest agresywny i - mimo próśb - nie chce opuścić jej mieszkania.

Gdy patrol przyjechał na miejsce, już na ulicy usłyszał krzyki kobiety. Sytuacja zdecydowanie się zaogniła po tym, gdy poszkodowana zadzwoniła na policję. Po odgłosach dobiegających z mieszkania można było wywnioskować, że dochodzi tam do rękoczynów.

Funkcjonariusze próbowali otworzyć drzwi, jednak te tylko się uchyliły, a zabezpieczająca je blokada nie pozwoliła na wejście do mieszkania. Jeden z policjantów zobaczył, że wołająca o pomoc kobieta leży na ziemi, a mężczyzna siedzi na niej i uderza ją pięściami w twarz.

- Policjant wezwał mężczyznę do otwarcia drzwi i poinformował, że jeżeli tego nie zrobi, przestrzeli zamek. Sytuacja była bardzo dynamiczna, agresywny mężczyzna nie reagował na polecenie policjantów, a życie kobiety było zagrożone. Kolejne wezwanie do otwarcia drzwi okazało się bezskuteczne i funkcjonariusz oddał trzy strzały z broni służbowej w kierunku zabezpieczenia drzwi. Pod takim kątem, aby nikogo nie zranić - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Gdy policjanci wbiegli do mieszkania, mężczyzna cały czas bił kobietę. Funkcjonariusze obezwładnili go i założyli mu kajdanki, udzielili też pomocy przedmedycznej pokrzywdzonej. Zatrzymany mężczyzna był w tym czasie nadal agresywny i groził zarówno kobiecie, jak i mundurowym.

30-latka z Warszawy przewieziono na komisariat. Był pijany - miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że jest poszukiwany w celu odbycia kary kilkunastu miesięcy więzienia za inne, popełnione wcześniej przestępstwo.

Teraz 30-latek zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty.
Zadajesz się z osobami, o których wiesz, że mają problemy z prawem?
12%

sam(a) jestem taką osobą

15%

tak, nie przeszkadza mi to

73%

nie, od razu eliminuję takie osoby ze swojego otoczenia

zakończona

łącznie głosów: 1642

piw